środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Nowy PKS Lublin rodzi się w bólach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 sierpnia 2006, 20:12
Autor: Dominik Smaga

To sami pracownicy zdecydują, czy ich firmy zostaną wcielone do nowego przedsiębiorstwa, które z 13 PKS-ów chce ulepić wojewoda. - Nie będę nic robić wbrew załogom - zapewnia. Ale zapowiada, że będzie przekonywać pracowników by zagłosowali na "tak”. Choć może to oznaczać zwolnienia.

Wkrótce wśród pracowników odbędą się referenda. I wynik głosowania ma przesądzić o tym, ile firm stworzy nowy PKS Lublin. Wojewoda chciał połączyć 13 przedsiębiorstw. Ale cztery tego nie chcą: z Puław, Międzyrzeca Podlaskiego, Białej Podlaskiej i Radzynia Podlaskiego. Tylko te dwie ostatnie firmy przynoszą zysk.
Zdaniem wojewody konsolidacja firm, to ich jedyna szansa na wyjście na prostą. - Będą działać taniej. Razem uzyskają lepsze ceny paliwa i części zamiennych, niż gdyby działały osobno - twierdzi Wojciech Żukowski. A jest o co walczyć. Jedna firma płaci za litr oleju silnikowego 3,75 zł inna aż 5,60 zł. Jedna firma kupuje ogumienie za 390 zł, inna płaci 950 zł, a chodzi o ten sam typ autobusu.

Teraz PKS-y zwalczają się nawzajem, m.in. konkurując o kontrakty na dowóz dzieci do szkół. Połączenie firm ma to zmienić. Będzie nie tylko wspólny szyld, ale i wspólny rozkład. - Wyeliminowalibyśmy te kursy, które się dublują - przekonuje załogi Małgorzata Tarnowska z Urzędu Wojewódzkiego. Ale załogi nie są przekonane.

- Wspólny rozkład musi pociągnąć za sobą zwolnienia pracowników - mówi Grzegorz Kawęcki wiceszef komitetu strajkowego w PKS Międzyrzec Podlaski. Teraz w trzynastu firmach pracuje 2250 osób, w tym 1291 kierowców. Odkąd pojawił się pomysł konsolidacji słyszą, że zwolnień nie będzie. Tak zapewnia wojewoda. - Na pewno nie będzie zwolnień w wyniku konsolidacji. Ale mogą nastąpić później, podczas tworzenia efektywnego przedsiębiorstwa - przyznaje Żukowski. Mimo to zapowiada, że będzie spotykał się z załogami PKS-ów i przekonywał ich, by poparli jego pomysły. A jeśli nie zdobędzie poparcia? - Wtedy część przedsiębiorstw nie wejdzie w skład nowego PKS Lublin.
I to najbardziej cieszy związkowców. - Jesteśmy pełni optymizmu - mówi Kawęcki. Woli, by jego firma działała na własny rachunek. Nie wszystkich stać na ten komfort. Ostatnio upadł PKS w Opolu Lubelskim. Bliski bankructwa jest przewoźnik z Kraśnika.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!