piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nowy sprzęt Straży Miejskiej: Sprawdzą kto spala śmieci i za głośno puszcza muzykę

Autor: Dominik Smaga

Nową broń dostała w poniedziałek Straż Miejska. To kamery, które można ukryć na drzewie i nagrać tego, kto wyrzuca śmieci w krzakach. A także miernik do sprawdzania, czy koło dyskotek nie jest za głośno

Co potrafi nowy nabytek strażników? - Potrafi dużo, bo wyposażony jest w różnego rodzaju detektory i czujniki - mówi Jacek Kucharczyk, komendant Straży Miejskiej.

Specjalna pompka pozwoli pobrać próbkę tego, co leci z czyjegoś komina, a później sprawdzić, czy ktoś nie spala śmieci. Kilka tygodni temu strażnicy przyłapali jednego z mieszkańców na spalaniu papy, a jeden mężczyzna sam wpuścił funkcjonariuszy do domu i ponoć bez szemrania przyjął mandat. Teraz kontrole mają być jeszcze łatwiejsze i jeśli ktoś nabierze podejrzeń, że wdycha np. palone opony z pieca sąsiada, będzie mógł zadzwonić po patrol Straży Miejskiej. - Przyjedziemy, pobierzemy próbki, oddamy je do analizy - zapewnia komendant.

W radiowozie są też cztery kamery na baterie zwane "fotopułapkami”. Na pierwszy rzut oka wcale nie wyglądają jak kamery: to szare pudełka, które bardzo trudno było dostrzec na pniu drzewa, a właśnie tam mają być umieszczane. - Urządzenie posiada wbudowany czujnik ruchu. W momencie, gdy wykryje ruch robi zdjęcie i od razu wysyła je do nas w postaci wiadomości MMS - objaśnia Robert Gogola, rzecznik straży.

Dzięki temu funkcjonariusze będą wiedzieli, czy czujnik uruchomiło np. dzikie zwierzę lub samochód, czy też ktoś podrzuca tu śmieci. Kamera nagra całe zdarzenie, dzięki czemu łatwiej będzie namierzyć tego, kto pozbywał się odpadków i zaprosić go do komendy na "seans” i upominek w postaci mandatu opiewającego nawet na 500 zł. Mandatu wcale nie trzeba przyjmować, ale wtedy sprawa trafia do sądu, a ten może już ukarać bardziej dotkliwie: grzywną do 5000 zł. I jeszcze jeden szczegół: kamera ma lampę podczerwieni i może filmować także nocą.

W radiowozie jest też urządzenie do pomiaru hałasu w pobliżu dyskotek, klatka do przewozu zwierząt, piła spalinowa do usuwania powalonych drzew, agregat prądotwórczy, ale też czujnik do wykrywania skażeń wody. Są także czujniki wykrywające czad, amoniak, tlenek azotu i siarkowodór.

Dzięki nowym urządzeniom Straż Miejska będzie mogła sama sprawdzać, czy nie doszło do skażenia powietrza, wody lub ziemi. Wcześniej musiała wzywać Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. - Teraz będziemy się uzupełniać - mówi Leszek Żelazny, dyrektor WIOŚ.

Renault traffic z kompletem wyposażenia kosztował 170 tys. z czego 70 tys. wyłożył Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

WIDEO

Czytaj więcej o: Lublin wideo straż miejska
Ewa
vader
cun
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ewa
Ewa (31 października 2014 o 19:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos


to są urządzenia prewencyjne, bo nie ma w kadrze operatorów z uprawnieniami [mózg]. natomiast żadne nowinki techniczne nie zmienią podejścia do tych z nietykalnych lub z odpowiednimi plecami. SM to instytucja która żeruje na biedakach i szarych obywatelach miasta. my za to płacimy, oni karzą tych z których najłatwiej ściągnąć (np. kierowców) żeby się wykazać, a prawdziwych problemów nie widzą. gdy coś się dzieje to pierwsi spie.....

Latwym celem dla Straży Miejskiej jest też Skrzypek, grający na deptaku, bezrobotny artysta, niewyciągający ręki po żadne zasiłki ani zapomogi. Tego lata imponująco nakręcił Straży Miejskiej statystykę: był legitymowany kilkadziesiąt razy, po każdym niemal wyciągnięciu skrzypiec. Teraz czeka go rozprawa sądowa. To z myślą o Nim ten pojazd. Jak widać, Skrzypek jest motorem napędowym rozwoju naszego miasta. Pojazd zmierzy poziom hałasu, jaki wytwarzają jego skrzypce. Gdyby tak jeszcze wyposażony był w urządzenia mierzące poziom ksenofobii i stalkingu...

Rozwiń
vader
vader (31 października 2014 o 17:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a ja zapraszam na Szerokie w okolice ul.Sobótki. Może wreszcie namierzycie , który bogacz od dwóch lat puszcza po nocach muzykę.

a ja zapraszam na Szerokie w okolice ul.Sobótki. Może wreszcie namierzycie , który bogacz od dwóch lat puszcza po nocach muzykę.

to są urządzenia prewencyjne, bo nie ma w kadrze operatorów z uprawnieniami [mózg]. natomiast żadne nowinki techniczne nie zmienią podejścia do tych z nietykalnych lub z odpowiednimi plecami. SM to instytucja która żeruje na biedakach i szarych obywatelach miasta. my za to płacimy, oni karzą tych z których najłatwiej ściągnąć (np. kierowców) żeby się wykazać, a prawdziwych problemów nie widzą. gdy coś się dzieje to pierwsi spie.....

Rozwiń
cun
cun (31 października 2014 o 13:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A co gdy palacz nie wpusci do domu-bo nie musi.Co wtedy.

Rozwiń
piegża
piegża (31 października 2014 o 09:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy w związku z tym obsada patrolu zwiększy się o kogoś, kto te urządzenia będzie potrafił obsługiwać. No bo nie sądzę, aby to wyjątkowe skupisko inteligencji da sobie radę z tak profesjonalnym sprzętem. Instrukcja obsługi blokady jest zdecydowanie łatwiejsza.

Słuszna uwaga. Widocznie jednak SM liczy na to, że już samo posiadanie sprzętu wzbudzi respekt i że oskarżony o "coś tam" położy po sobie uszy i zapłaci mandat.

Rozwiń
sceptyczna
sceptyczna (31 października 2014 o 09:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Obawiam się, że Straż Miejska nie jest instytucją przygotowaną i upoważnioną do mierzenia poziomu hałasu, jest to bowiem sprawa bardziej skomplikowana, wymagająca nie byle jakiej wiedzy z dziedziny akustyki. Tomograf komputerowy i rezonans magnetyczny stają się urządzeniami diagnostycznymi tylko w wybranych rękach.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!