sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Obiad za tys. zł, hotel w Ankarze, bilety lotnicze. Na co idą pieniądze z kart płatniczych Ratusza?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 lipca 2014, 06:30
Autor: Dominik Smaga

36,5 tys. złotych za hotel w Szwajcarii, 1000 zł za rachunek w lubelskiej restauracji, hotele w Nowym Jorku, Ankarze, Weronie. To część wydatków opłacanych służbowymi kartami lubelskiego Ratusza. Samorząd ma 21 takich kart, a ta złota wcale nie należy do prezydenta

Zestawienie opublikowała w Internecie lubelska Fundacja Wolności, która poprosiła Ratusz o wyciągi z miejskich kart od początku 2013 r. W tym czasie Urząd Miasta wydał przy ich użyciu prawie 280 tys. zł.

Urząd ma 19 kart, większość z limitem 10 tys. złotych. Ale jest też złota karta z limitem 50 tys. zł i ma ją nie prezydent, ale Krzysztof Łątka, dyrektor Wydziału Projektów Nieinwestycyjnych. Jako jedyny ma aż dwie karty.

- Złotą kartę przyznano mi jeszcze w dawniejszych czasach - mówi Łątka. - Mój wydział realizuje projekty polegające głównie na spotkaniach z ludźmi i karta bardzo się przydaje, bo można jednorazowo zapłacić za większą liczbę osób.

Tak było przy rekordowej płatności 36,5 tys. zł za hotel w szwajcarskim Sankt Gallen. We wrześniu szkolił się tam Łątka i grupa urzędników, głównie jego podwładnych.

- Osiem osób, pięć dni, a tam było drogo. Stąd ta kwota - wyjaśnia Łątka i zastrzega: - Wszystko pokryły pieniądze ze szwajcarskiego grantu.

W wyciągach dominują zagraniczne hotele, bilety kolejowe i lotnicze. Ale zdarzają się i rachunki z lubelskich restauracji. W 16 Stołach rachunek za 1015 zł zapłacono w niedzielę 14 kwietnia 2013 r., w sobotę 9 marca ub. roku karta była użyta w Grand Hotel Coffee, "U Fotografa” opłacono tak rachunek na 590 zł, a w restauracji Sielsko Anielsko na 181 zł.

- Wydatki w lokalach w Lublinie nie są związane z podróżami służbowymi. Chcemy wiedzieć, co to za wydatki i z jakiej okazji - mówi Krzysztof Jakubowski, prezes Fundacji Wolności. Wczoraj zażądał faktur z opisem.

Wykaz nie obejmuje przewodniczącego Rady Miasta i jednego z jego zastępców. Fundacja czeka jeszcze na te dane.

Karty Urzędu Miasta

Limit 50 tys.: Krzysztof Łątka, 20 tys.: Ewelina Graban (Wydział Kultury), 15 tys.: Mariusz Sagan, dyr. Wydziału Strategii i Obsługi Inwestorów; 10 tys. zł: prezydent Krzysztof Żuk, jego zastępcy: Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, Monika Lipińska, Grzegorz Siemiński, sekretarz miasta Andrzej Wojewódzki, miejski konserwator zabytków Hubert Mącik, oraz pracownicy Wydziału Projektów Nieinwestycyjnych: dyr. Krzysztof Łątka, jego zastępczyni Monika Kłos oraz Magdalena Wlazło, Marcin Chrapowicki, Ewelina Woźniak, Wojciech Jankowski, Vitaly Padalka, Wojciech Kutnik i Anna Jastrzębska. Limit 5 tys. zł: kierowca Mariusz Olbromski.

Karty aktywne

Karty, które już są nieaktywne

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin ratusz karty płatnicze
Gość
Pietryk
kw
(39) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 lipca 2014 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

– Osiem osób, pięć dni, a tam było drogo. Stąd ta kwota [36,4 tys.] – wyjaśnia Łątka i zastrzega: – Wszystko pokryły pieniądze ze szwajcarskiego grantu.

Krzynio, było drogo, bo nie wybrałeś najtańszych standartowych pokoi w tym hotelu, bo wybraleś najdroższy hotel w tym mieście, czterogwiazdkowy, a można było trzygwiazdkowy i rachuneczek byłby o prawie połowę mniejszy. Co Ty na to? Aaaa zapomniałem, że Ty nie przejmujesz się krytyką na forach internetowych, bo masz wszystko w czterech literach...

Powinieneś pochwalić się rezultatami szkolenia, co Ty i Twoi podwładni osiągnęliście, jakie to są korzysci dla urzędu, mieszkańców, a Ty: "tam było drogo" To i my teraz wiemy, że tam było drogo.

Rozwiń
Pietryk
Pietryk (9 lipca 2014 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

na gości z zagranicy którzy są partnerami w projektach UE, wszystkie wydatki finansuje i rozlicza UE więc spokojna twoja rozczochrana, nikt twoich ciężko zarobionych pieniędzy z podatków nie przejada ;)

A UE skąd ma te pieniądze, hoduje na działce, drukuje, czy w jakiś inny sposób rozmnaża je? A?! Odpowiedz sobie, skąd w budżecie UE biorą się pieniądze. Nie istotne jest, że na razie więcej dostajemy niż wkładamy. Rzadko które projekty są dotowane w 100 % z kasy UE, a więc są wkłady własne, które też są pieniędzmi budżetowymi.
Pewnie jesteś młodą osobą, ale twoje myślenie jest rodem z PRL: państwowe, unijne, niczyje, więc mogę na maksa wykorzystać, dowolnie wydać, ukraść, a moi współobywatele na tym nie ucierpią, a jak już, to tylko dla tego, że są frajerami, nieukami, leniami, bez układów...

Rozwiń
kw
kw (8 lipca 2014 o 21:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

SKANDAL !!! PANIE SKOMRA JEST PAN ŻAŁOSNY !!!

Każdy kto się cokolwiek orientuje wie, że wydatki te związane są i płacone w ramach projektów UE, które finansowane są od 80 do nawet 100 % z kasy unijnej !!! ale po co o tym wspominać, nie było by sensacji na miarę afery taśmowej a swołocz, która siedzi na forach i zrzędzi, jak to im ktoś każe za 1200 zł żyć bo nie chciało się uczyć czy pracować i tak tego nie pojmie...

a drugie dno tego wszystkiego to WYBORY !!! pisowskie krety w urzędzie próbują cokolwiek rozbuchać bo myslą, że tak zniszczą Żuka, nie mając NIKOGO kto mógłby stanąć z nim do wyborów !!!


SKANDAL !!! PANIE SKOMRA JEST PAN ŻAŁOSNY !!!

Każdy kto się cokolwiek orientuje wie, że wydatki te związane są i płacone w ramach projektów UE, które finansowane są od 80 do nawet 100 % z kasy unijnej !!! ale po co o tym wspominać, nie było by sensacji na miarę afery taśmowej a swołocz, która siedzi na forach i zrzędzi, jak to im ktoś każe za 1200 zł żyć bo nie chciało się uczyć czy pracować i tak tego nie pojmie...

a drugie dno tego wszystkiego to WYBORY !!! pisowskie krety w urzędzie próbują cokolwiek rozbuchać bo myslą, że tak zniszczą Żuka, nie mając NIKOGO kto mógłby stanąć z nim do wyborów !!!

Jak płacone z UE to my do tego nie dokładamy? Ale standardy!!

Ze wspólnego jak najwięcej pod...ebrać. I żeby było jasne Żuk jest  OK.

Rozwiń
anka
anka (8 lipca 2014 o 18:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A Beata to urzędas, czy członek PO, a może jedno i drugie skoro posiada takie informacje?

Port może i przynosi zysk po iluś tam latach, ale czy kogoś tak potwornie zadłużonego jak Lublin stać na czekanie kilkunastu lat, na niepewne zyski i spłacanie kredytu? Z czego te straty mają być pokryte? Poza tym przydałaby się kontrola z prawdziwego zdarzenia wszystkich wydatków portu od czasu utworzenia spółki, ze szczególnym uwzględnieniem okresu "panowania" geniusza budownictwa lotnisk, którego wszyscy chcą porwać i dlatego inny geniusz wpisał mu klauzulę o zakazie podejmowania podobnej pracy w zamian dając pieniądze. Ile było wyjazdów, ile zleceń, ile wynagrodzeń, premii, nagród dla tych niezastąpionych pracowników?

Może zamiast wydawać tyle pieniędzy na budowę, czegoś co od zawsze przynosiło straty i nie wiadomo kiedy będzie przynosić zyski należało wiele lat temu zadłużyć się i wybudować drogi ekspresowe i obwodnicę. Należało zdobywać pieniądze z UE na rozbudowę kolei, a nie budować port, czy stadion.

Rozwiń
Gość
Gość (8 lipca 2014 o 18:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dzięki Bogu zaczęli odzywać się ludzie, którzy mają jakiekolwiek pojęcie o tym jak funkcjonują projekty współfinansowane z UE. 

Ale łatwiej obrzucić stolcem osoby nie mając nawet podstawowej wiedzy na ten temat.  :) W myśl starej zasady: "obrzucić gównem, zawsze coś się przylepi".

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (39)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!