wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Lublin

Oblali test z unii

Dodano: 7 stycznia 2003, 21:16

Ponad połowa pracowników najliczniejszego z pionów lubelskiej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oblała test z wiedzy o Unii Europejskiej i agencji. Jeśli noga im się podwinie również na poprawce, najprawdopodobniej stracą pracę.

W lubelskim oddziale ARiMR w trzech pionach pracuje ok. 200 osób. O ich zatrudnieniu decydowała centrala agencji. Jej polityka kadrowa wzbudziła ostre protesty opozycji, która latem zarzucała stosowanie partyjnego klucza podczas nominacji. Teraz każdy z pracowników musi przejść testy kompetencyjne.
Ze 124 osób z biura obsługi identyfikacji i rejestracji zwierząt blisko 60 procent oblało test. Ile konkretnie? Zbigniew Kozaczuk, szef lubelskiego oddziału, nie chciał tego ujawnić. Podobnie, ilu osobom z kadry kierowniczej nie udało się zaliczyć egzaminu. – Mogę tylko powiedzieć, że wśród tej grupy są takie osoby – ucina.
Ten wynik jest gorszy od średniej krajowej (noga powinęła się co drugiemu pracownikowi agencji). Dlaczego? – Nasi ludzie nie są przyzwyczajeni do rozwiązywania testów. Nie za bardzo się przyłożyli. Po trzecie ja nie mam wpływu na politykę kadrową. To zależy od centrali – wylicza dyr. Kozaczuk. I zaraz dodaje: – Wszyscy pracownicy, którzy nie zdali testu, pozbawieni zostali grudniowej premii.
Na przełomie stycznia i lutego czeka ich poprawka. Jeśli i tym razem im się nie uda, najprawdopodobniej stracą pracę.
Testy mają już za sobą wszyscy pracownicy pionu SAPARD, czyli ponad 20 osób. Im się udało. Łącznie z jego dyrektorem Krzysztofem Podkańskim, który miał być wyłączony z tego egzaminu. – Ostatecznie prezes agencji Aleksander Bentkowski zmienił decyzję. Test muszą przejść dyrektorzy we wszystkich oddziałach. Bez wyjątku – podkreśla Kozaczuk.
Kolejny pion czeka na egzamin. A w lubelskim oddziale wciąż trwa nabór kadr. W poniedziałek pracę zaczęło kolejnych 28 nowych pracowników. Wśród nich 12 zastępców kierowników powiatowych struktur agencji. Oznacza to, że do obsady została jeszcze tylko jedna posada. Chodzi o zastępcę kierownika w Chełmie. Wszystkie kluczowe stanowiska zostały rozdzielone według klucza partyjnego między PSL a SLD.
Docelowo w lubelskim oddziale pracować może nawet pół tysiąca osób. Jego siedziba mieści się przy ulicy Budowalnej w Lublinie, ale obecnie trwa przeprowadzka na giełdę w Elizówce.

Partyjna agencja

Szefem lubelskiego oddziału jest Zbigniew Kozaczuk członek SLD (na początku lat 90. szef Rady Rejonowej SdRP w Parczewie). Dyrektorem odpowiedzialnym za SAPARD jest Krzysztof Podkański (syn szefa lubelskiego PSL Zdzisława Podkańskiego), biurem obsługi wniosków wspólnej polityki rolnej zawiaduje Marek Pawłowski (były starosta włodawski z PSL), a biurem organizacji – Barbara Mazurek (działaczka PSL). Kierownikiem odpowiedzialnym za identyfikację i rejestrację zwierząt jest Andrzej Bieńko (prezes zarządu grodzkiego PSL w Lublinie).
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO