wtorek, 26 września 2017 r.

Lublin

Oblali test z unii

Dodano: 7 stycznia 2003, 21:16

Ponad połowa pracowników najliczniejszego z pionów lubelskiej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oblała test z wiedzy o Unii Europejskiej i agencji. Jeśli noga im się podwinie również na poprawce, najprawdopodobniej stracą pracę.

W lubelskim oddziale ARiMR w trzech pionach pracuje ok. 200 osób. O ich zatrudnieniu decydowała centrala agencji. Jej polityka kadrowa wzbudziła ostre protesty opozycji, która latem zarzucała stosowanie partyjnego klucza podczas nominacji. Teraz każdy z pracowników musi przejść testy kompetencyjne.
Ze 124 osób z biura obsługi identyfikacji i rejestracji zwierząt blisko 60 procent oblało test. Ile konkretnie? Zbigniew Kozaczuk, szef lubelskiego oddziału, nie chciał tego ujawnić. Podobnie, ilu osobom z kadry kierowniczej nie udało się zaliczyć egzaminu. – Mogę tylko powiedzieć, że wśród tej grupy są takie osoby – ucina.
Ten wynik jest gorszy od średniej krajowej (noga powinęła się co drugiemu pracownikowi agencji). Dlaczego? – Nasi ludzie nie są przyzwyczajeni do rozwiązywania testów. Nie za bardzo się przyłożyli. Po trzecie ja nie mam wpływu na politykę kadrową. To zależy od centrali – wylicza dyr. Kozaczuk. I zaraz dodaje: – Wszyscy pracownicy, którzy nie zdali testu, pozbawieni zostali grudniowej premii.
Na przełomie stycznia i lutego czeka ich poprawka. Jeśli i tym razem im się nie uda, najprawdopodobniej stracą pracę.
Testy mają już za sobą wszyscy pracownicy pionu SAPARD, czyli ponad 20 osób. Im się udało. Łącznie z jego dyrektorem Krzysztofem Podkańskim, który miał być wyłączony z tego egzaminu. – Ostatecznie prezes agencji Aleksander Bentkowski zmienił decyzję. Test muszą przejść dyrektorzy we wszystkich oddziałach. Bez wyjątku – podkreśla Kozaczuk.
Kolejny pion czeka na egzamin. A w lubelskim oddziale wciąż trwa nabór kadr. W poniedziałek pracę zaczęło kolejnych 28 nowych pracowników. Wśród nich 12 zastępców kierowników powiatowych struktur agencji. Oznacza to, że do obsady została jeszcze tylko jedna posada. Chodzi o zastępcę kierownika w Chełmie. Wszystkie kluczowe stanowiska zostały rozdzielone według klucza partyjnego między PSL a SLD.
Docelowo w lubelskim oddziale pracować może nawet pół tysiąca osób. Jego siedziba mieści się przy ulicy Budowalnej w Lublinie, ale obecnie trwa przeprowadzka na giełdę w Elizówce.

Partyjna agencja

Szefem lubelskiego oddziału jest Zbigniew Kozaczuk członek SLD (na początku lat 90. szef Rady Rejonowej SdRP w Parczewie). Dyrektorem odpowiedzialnym za SAPARD jest Krzysztof Podkański (syn szefa lubelskiego PSL Zdzisława Podkańskiego), biurem obsługi wniosków wspólnej polityki rolnej zawiaduje Marek Pawłowski (były starosta włodawski z PSL), a biurem organizacji – Barbara Mazurek (działaczka PSL). Kierownikiem odpowiedzialnym za identyfikację i rejestrację zwierząt jest Andrzej Bieńko (prezes zarządu grodzkiego PSL w Lublinie).
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!