czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Obrona Terytorialna: Koszary w Lublinie mają być gotowe na przyjęcie 1000 żołnierzy

Autor: Paweł Puzio

fot. Maciej Kaczanowski / Archiwum
fot. Maciej Kaczanowski / Archiwum

Koszary przy ulicy Kruczkowskiego muszą się przygotować na przyjęcie tysiąca żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Poza Lublinem takie brygady mają powstać w Białymstoku i Rzeszowie,

Projekt ustawy przygotowany przez MON przewiduje powołanie Wojsk Obrony Terytorialnej oraz utworzenie nowego rodzaju czynnej służby wojskowej – terytorialnej służby wojskowej (TSW). Ustawa wprowadza też pojęcie „żołnierza obrony terytorialnej”.

Żołnierze WOT to osoby zawodowo aktywne. Służbę wojskową mają pełnić w czasie wolnym od pracy.
– Wojska obrony terytorialnej muszą być przygotowane na kształt sił specjalnych, ale osadzone w społeczności lokalnej – tak tę formację definiuje minister obrony Antoni Macierewicz.

Żołnierze powołani do służby po raz pierwszy będą kierowani na 16-dniowe szkolenie podstawowe, po którym złożą przysięgę wojskową. Ustawa przewiduje, że będą mieli możliwość kontynuowania szkolenia, awansów i otrzymywania odznaczeń.

Pierwszeństwo w kierowaniu do służby w WOT będzie przysługiwało członkom organizacji proobronnych i absolwentom wojskowych klas mundurowych. – Członkowie Legii Akademickiej są gotowi podjąć służbę w WOT. Ale nie znamy szczegółów, ani terminów naboru – mówi Damian Duda z LA.

TSW nie będzie służbą zarezerwowaną wyłącznie dla osób z kategorią zdrowia „A”. MON dopuszcza możliwość rekrutowania ochotników dysponujących specjalistyczną wiedzą, np. informatyków, nawet jeśli mają inną niż najwyższa kategorię zdrowia.

– Po 3 latach służby w WOT żołnierze uzyskają pierwszeństwo w powołaniu do służby kandydackiej i zawodowej służby wojskowej pod warunkiem spełniania kryteriów naboru do tej służby – czytamy w założeniach projektu ustawy.

Żołnierze WOT muszą się też przygotować się na pewne ograniczenia. Nie będą mogli być członkami partii politycznej, ani związków zawodowych. Będą mieć również ograniczone prawo wstępowania do stowarzyszeń.

Służba żołnierza WOT będzie trwała od 12 miesięcy do 6 lat z możliwością jej przedłużenia na kolejny okres. Żołd szeregowego żołnierza Obrony Terytorialnej Kraju ustalono na 500 złotych miesięcznie.
– 300 zł za gotowość do służby i 200 zł ekwiwalentu za dwa dni szkolenia w miesiącu – mówi dr Grzegorz Kwaśniak, pełnomocnik MON ds. utworzenia WTK.

Koszary przy ulicy Kruczkowskiego w Lublinie, po dawnym Batalionie Łączności, muszą się przygotować na przyjęcie 1000 żołnierzy WOT i ponad setkę kadry podoficerskiej i oficerskiej. Poza Lublinem brygady mają powstać w Białymstoku i Rzeszowie.

– Faza organizacji obrony terytorialnej kraju już się jest zaawansowana. Chcemy, żeby na przełomie 2016 i 2017 roku powstały trzy brygady, co oznacza, że ma to być 413 żołnierzy zawodowych, blisko 3 tysiące ochotników i 70 pracowników wojska – mówi szef MON.

Projekt MON niebawem trafi do Sejmu i Senatu. Nowa wojskowa formacja to „dziecko” Antoniego Macierewicza, więc należy się spodziewać, że ustawa szybko przejdzie przez Parlament i równie szybko podpisze ją prezydent. Koszty utworzenia WOT nie są znane.

Czytaj więcej o: Lublin wojsko obrona terytorialna
Gość
Romek
przypał
(39) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 października 2016 o 23:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nareszczie Polska doczeka się tego co w krajach zachodu jest normą, terytorialnego komponentu sił zbrojnych wspierającego wojska operacyjne. Niezbędna jest jeszcze libelarizacja dostępu do broni palnej, we Francji Niemczech czy krajach skandynawskich na 100 obywateli jest 30 szt broni a w Polsce kraju frontowym jedna.
Rozwiń
Romek
Romek (28 października 2016 o 09:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Co dzieciaczki nie maja gdzie się w wojnę bawić ?? Lepiej by chodnik naprawili lub smieci z trawników pozbierali, większy pożytek byłby z nich niż latanie z karabinkami i udawanie komandosów! Żałosne...
Niezapominaj, że takie dzieciaczki brały udział w Powstaniu Warszawskim, które trwało 2 miesiące, gdzie walczyli z regularnymi oddziałami. Oby wyszkolenie było tylko sensowne i realne to w razie konfliktu zawsze się przydadzą. W woju usłyszałem takie powiedzenie, że wojnę wygrywa rezerwa. Ile tego regularnego wojska mamy, żeby walczyło na rok, dwa walk? Śmieszkujcie, ale to jak ktoś wygląda nie świadczy o tym jakim żołnierzem się stanie w odpowiedniej chwili. Aby tylko nauczyć ich dobrze strzelać i nie dać się zabić od razu.
Rozwiń
przypał
przypał (27 października 2016 o 22:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mięso armatnie nic więcej, szkoda, że tak się stanie bo to nie uniknione a prędzej czy pózniej jakiś konflikt zawita zawodowi będą działać a Ci będą robić zamieszanie skupią na sobie pewnie jakaś cześć działań wroga i tyle z tego będzie. Dzieci które albo chcą dorobić albo życie nie miłe, nie lepiej było iść na zawodowego ?
Rozwiń
Jgduhcg
Jgduhcg (27 października 2016 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzieciakom podczas zabaw z ASG zrobiono fotkę,a wy się podniecacie. Z drugiej strony rację mają Ci co twierdzą,że to wojsko Macierewicza dwóch Rosjan z kijami pogoni na Madagaskar . 
Rozwiń
Sam ON
Sam ON (27 października 2016 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (39)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!