sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Ochroniarz, który maltretował kota, przeniesiony do Tesco w Lublinie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 marca 2009, 19:28

Kierownik ochrony głogowskiego Tesco na oczach klientów miał zabić kota. Policja postawiła mu zarzuty. Pracodawca przeniósł ochroniarza na drugi koniec Polski, do swojego sklepu w Lublinie.

Z relacji świadków wynika, że wieczorem 28 grudnia ub. roku ochroniarz strzelał do wróbli. Supermarket był w tym czasie otwarty. Później zajął się maltretowaniem kota, który grasował w Tesco. Sprawę opisała "Gazeta Lubuska”.

Marianem S. zainteresowała się policja. - Strzelał z broni pneumatycznej, na którą nie trzeba mieć pozwolenia - wyjaśnia kom. Bogdan Kaleta z policji w Głogowie. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania z monitoringu. Widać na nich, jak Marian S. znęca się nad kotem.

- Gonił go po sklepie, między półkami - dodaje Kaleta. - Zgromadziliśmy w tej sprawie wiele dowodów, nagrania i zeznania świadków. Postawiliśmy ochroniarzowi zarzut znęcania się nad zwierzętami. Sprawę skierowaliśmy do prokuratury.

Z relacji pracowników wynika, że kot nie uszedł z życiem. Marian S. miał go udusić.
- Tego kamery nie ujęły, ale mamy dowody pośrednie. Ta sprawa jest bardzo dobrze udokumentowana - zapewnia Kaleta.

• Kot zginął?
- Z tym jest problem, bo nie udało się odnaleźć ciała.

Przedstawiciele Tesco zapewniają, że zależy im na szybkim wyjaśnieniu sprawy. Bagatelizują przy tym informacje o zabiciu zwierzęcia.

- Podobno ten kot wrócił - mówi Przemysław Skory, rzecznik Tesco. - Przekazaliśmy wszystkie nagrania policji, która ma to wyjaśnić. Czekamy na ustalenia.

Mundurowi o powrocie kota nie słyszeli. Pracodawca nie zamierza wyciągać wobec swojego ochroniarza żadnych konsekwencji. Przynajmniej do czasu ostatecznego wyjaśnia sprawy. Na razie Marian S. dostał nową szansę. Objął stanowisko kierownika ochrony w lubelskim Tesco.

• To rodzaj awansu?

- Coś w tym stylu, raczej naturalna droga pracownika - mówi Skory. - To było planowane znacznie wcześniej i nie ma związku z grudniowymi wydarzeniami.
Ochroniarzowi grozi rok więzienia. Jeśli prokurator udowodni, że znęcał się nad kotem ze szczególnym okrucieństwem, zagrożenie wzrasta do dwóch lat.

Spotkaliśmy Mariana S. w lubelskim Tesco. Nie czuje się winny. Unika rozmów z dziennikarzami.
- Nie będę niczego komentował. To należy do moich przełożonych - ucina rozmowę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kamil
Gość
zzzzzzzz
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kamil
kamil (30 listopada 2009 o 19:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W hipermarkecie Tesco Lubartów woj. Lubelskie dwóch ochroniarzy w tym kierownik zmiany po pracy piją wódkę przed sklepem a później leża na pobliskim przystanku.
Rozwiń
Gość
Gość (17 listopada 2009 o 14:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wie ktoś jak to się skończyło? Była jakaś sprawa? On jeszcze pracuje czy wywalili go na zbity ryj?
Rozwiń
zzzzzzzz
zzzzzzzz (17 listopada 2009 o 14:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jakiś poj*bany palant, sam się uduś zjeb*e.
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (6 listopada 2009 o 21:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tesco w Lublinie ochrania Agencja Ochrony Mienia "Certus" Teraz jest tam inny kierownik Mariusz
Rozwiń
uważny czytelnik
uważny czytelnik (16 marca 2009 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
uważny czytelnik napisał:
Coś nie tak z tą infrmacją!!!!
Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, nowym miejscem pracy Mariana S. jest ...sklep Tesco w Lubinie.Takie informacje podała Gazeta Lubuska
[url="http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090304/POWIAT03/372583337"]http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/...IAT03/372583337[/url]
Czyli ktoś tu się z CH....M za głowy pozamieniał.Orchroniarz z Lubina (Legnickiego)będzie dojeżdżał do pracy do LUBLINA?A ten ochroniarz to nie jest aż takim pracownikiem aby firma mu fundowała pracę,stancję,przejazdy itp na drugim krańcu Polski.
Reasumując,proponuję,aby autor notatki w Sztandarze Ludu jeszcze raz uważnie zapoznał się z tekstem źródłowych i nie wypisywał bzdur!!!
A może tak autor notatki poda nam źródło,z jakiego korzystał przy pisaniu tekstu?

ZWRACAM HONOR autorowi notatki.Jednak chodzi o Lublin.Ten palant został przeniesiony do LUBLINA a nie do Lubina
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!