środa, 20 września 2017 r.

Lublin

Ochroniarze okradali samochody na parkingu przy hipermarkecie E. Leclerc

Dodano: 28 grudnia 2009, 11:29
Autor: er

Ochroniarze zatrudnieni do pilnowania parkingu przy hipermarkecie E. Leclerc przy ul. Zana w Lublinie okradali zaparkowane tam samochody. Wpadli wczoraj w nocy.

Policjanci namierzyli złodziei nieprzypadkowo. "Operacyjnie” dowiedzieli się, że pracownicy ochrony hipermarketu okradają zaparkowane przed sklepem samochody.

- Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że do przestępstw dochodzi głównie w nocy – mówi Jacek Deptuś, z lubelskiej policji. - W tym czasie parking jest nieoświetlony i było mało prawdopodobne, aby ktoś zobaczył sprawców, którzy gaśnicą wybijali w samochodach boczne szyby.

Wczoraj w nocy policjanci pojechali na parking. Zauważyli samochód z wybitą boczną szybą i bez radia. Niedaleko stało drugie auto bez szyby. Dyżur miało wówczas dwóch ochroniarzy: 22 –letni Grzegorz D. oraz 20-letni Kamil M. Policjanci przeszukali ich pomieszczenie służbowe. Znaleźli w torbie skradziony radioodtwarzacz samochodowy.

Złodzieje usłyszeli już zarzut włamania się do dwóch samochodów. Przyznali się do winy i dobrowolnie poddali karze.
Czytaj więcej o:
~gość~
gosć
Gość
(49) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~gość~
~gość~ (18 lipca 2010 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
W żadnej tzw firmie ochroniarskiej nie ma takich ludzi
a już zwłaszcza w tej!


za mądry byłeś i cię nie zatrudnili tam?
Rozwiń
gosć
gosć (17 lipca 2010 o 07:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
UPRośćmyTO napisał:
POpierasz?

POpieram ale nie PISdzielców
Rozwiń
Gość
Gość (17 lipca 2010 o 00:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W żadnej tzw firmie ochroniarskiej nie ma takich ludzi
a już zwłaszcza w tej!
Rozwiń
Gość
Gość (17 lipca 2010 o 00:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
borys napisał:
Miałem nieprzyjemną okazję widziałeć jak obchodzą sie pracownicy Miro z ludżmi.13.04.2010.około 16;00 byłem jednym z wielu świadków zajścia na Dw Gl PKS w Lublinie.O tej to właśnie godzinie dwóch rosłych panów z tej agencji ochrony przyprowadziło na ławeczke koło postoju taxi przy wyjeżdzie z dworca na ulice Ruską starszego czlowieka (w wieku okolo 60l)który poruszał sie przy pomocy kuli dla niepełnosprawnych.Ten człowiek był pijany, ale był niepełnosprawny i nie wiem czym sobie zasłużył na tekie traktowanie.Wyżywali sie na nim trzesąc nim i ubliżajc mu,jeden z nich wysoki z wąsami naciągał mu czapkę na twarz ,kpiąc z niego obrzucał go obelgami i straszyl ze zrobi mu sprawę.Ten bezradny pijany starszy czlowiek próbował się bronić ale ta rozjuszona mało-rozgarnieta małpa targała nim i znecała sie na ławce.Drugi w tym czasie gdzieś sie oddalił.Obserwowałem ta zaistniałą sytuację zastanawiąc dlaczego ci panowie nie wezwą Policji tylko znecają sie tak nad tym bezbronnym człowiekiem.W końcu pojawili się ich koledzy z firmy(nie wiem zupelnie po co?) i Policja.I w tym momencie nasuwa mie sie pytanie;czy firma ta odpowiednio selekcjonuje ludzi których zatrudnia i czy ci ludzie są merytorycznie przygotowani do wykonywania powierzonych im zadań?

czy firma ta odpowiednio selekcjonuje ludzi których zatrudnia i czy ci ludzie są merytorycznie przygotowani do wykonywania powierzonych im zadań?

Zgłupiałeś ?!
Rozwiń
borys
borys (21 kwietnia 2010 o 16:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miałem nieprzyjemną okazję widziałeć jak obchodzą sie pracownicy Miro z ludżmi.13.04.2010.około 16;00 byłem jednym z wielu świadków zajścia na Dw Gl PKS w Lublinie.O tej to właśnie godzinie dwóch rosłych panów z tej agencji ochrony przyprowadziło na ławeczke koło postoju taxi przy wyjeżdzie z dworca na ulice Ruską starszego czlowieka (w wieku okolo 60l)który poruszał sie przy pomocy kuli dla niepełnosprawnych.Ten człowiek był pijany, ale był niepełnosprawny i nie wiem czym sobie zasłużył na tekie traktowanie.Wyżywali sie na nim trzesąc nim i ubliżajc mu,jeden z nich wysoki z wąsami naciągał mu czapkę na twarz ,kpiąc z niego obrzucał go obelgami i straszyl ze zrobi mu sprawę.Ten bezradny pijany starszy czlowiek próbował się bronić ale ta rozjuszona mało-rozgarnieta małpa targała nim i znecała sie na ławce.Drugi w tym czasie gdzieś sie oddalił.Obserwowałem ta zaistniałą sytuację zastanawiąc dlaczego ci panowie nie wezwą Policji tylko znecają sie tak nad tym bezbronnym człowiekiem.W końcu pojawili się ich koledzy z firmy(nie wiem zupelnie po co?) i Policja.I w tym momencie nasuwa mie sie pytanie;czy firma ta odpowiednio selekcjonuje ludzi których zatrudnia i czy ci ludzie są merytorycznie przygotowani do wykonywania powierzonych im zadań?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (49)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!