niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Od września 125 przystanków na żądanie w Lublinie (lista)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 sierpnia 2013, 19:47
Autor: Dominik Smaga

W tym miejscu znajdziemy informację, czy przystanek jest na żądanie
W tym miejscu znajdziemy informację, czy przystanek jest na żądanie

1 września na 125 przystankach zaczną obowiązywać nowe zasady. Kto zechce wsiąść powinien podnieść rękę. Żeby wysiąść trzeba będzie wcisnąć przycisk STOP. Inaczej kierowca nie stanie

– Status przystanków na żądanie otrzymały głównie przystanki zlokalizowane poza miastem – informuje Justyna Góźdź z Zarządu Transportu Miejskiego. – Tym samym liniami komunikacyjnymi, na których będą obowiązywać będą głównie linie podmiejskie. 2, 3, 4, 8, 22, 73, 75, 85 i 703 – precyzuje Góźdź. Ale także pasażerowie poruszający się po Lublinie muszą liczyć się z tym, że nie wszędzie kierowca sam zatrzyma pojazd. Dotyczy to nawet tak ważnych linii, jak 7, 9, 10, czy 18.

Jak poznać taki przystanek?

– W umieszczonej na słupku naklejce z nazwą przystanku będzie np. napis "Stolarska NŻ 02”. Tam, gdzie mamy standardową wiatę naklejka również będzie zawierała skrót "NŻ”. A w innych przypadkach informacja będzie w gablotce – dodaje Góźdź. Specjalne oznaczenia mają też być w tabelkach z rozkładami oraz w głosowych zapowiedziach, czy też na tablicach i wyświetlaczach w pojeździe.

Jak wsiadać i wysiadać?

Aby wsiąść trzeba będzie na widok pojazdu wyraźnie podnieść rękę, albo stanąć blisko krawędzi przystanku. ZTM zapowiada, że to ma wystarczyć. Urzędnicy dodają też, że kierowca będzie miał obowiązek stanąć na każdym przystanku, na którym będzie widzieć oczekującą osobę, co ma uchronić przed przykrymi niespodziankami osoby niepełnosprawne, niedowidzące i niewidome.

Pasażer zamierzający wysiąść powinien wcześniej wcisnąć przycisk "STOP” znajdujący się obok drzwi, albo pofatygować się do kierowcy.

Gdzie tak będzie?

Wczoraj ZTM ogłosił ostateczną listę przystanków na żądanie. Urzędnicy uwzględnili też część z 40 wniosków od pasażerów. W taki sposób na listę trafił zespół przystanków Stolarska na al. Unii Lubelskiej, przystanki Szwedzka na al. Smorawińskiego oraz trzy zespoły przystankowe znajdujące się na ul. Pliszczyńskiej: Lipeckiego, Łysakowska i Rudnik PKP. Z wykazu wypadły za to przystanki Turystyczna, Pancerniaków, Żeglarska, Motycz-chłodna i Motycz-hotel. ZTM nie przystał na razie na propozycję, by autobusy obsługujące linie nocne stawały tylko na żądanie.

Co ma to dać?

W oficjalnym komunikacie Zarząd Transportu Miejskiego informuje, że autobusy nie będą musiały stawać na darmo, co powinno dać oszczędności na paliwie, którego pojazd zużywa najwięcej właśnie wtedy, gdy rusza z miejsca. ZTM wskazuje też na krótszy czas przejazdu, choć wraz ze wprowadzeniem przystanków na żądanie nie skróci czasu, który kierowca będzie mieć na pokonanie poszczególnych odcinków.

A to nie koniec

ZTM zapowiada, że przystanków na żądanie może być więcej. – Zakładamy, że to pierwszy etap, nie wykluczamy, że lista będzie się z czasem powiększała, będziemy starali się to robić – informuje rzeczniczka Zarządu Transportu Miejskiego.

Lista przystanków na żądanie


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
xyz
Orzeł
xyz
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xyz
xyz (20 sierpnia 2013 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak to miło, że pracownicy ZTM pofatygowali się żeby chociaż tutaj odpisać. To Ty drogi Orzełku siejesz zamęt, ale rozumiem że masz w tym interes, bo nie chcesz kontroli w swojej firmie (jeden szef już wyleciał nie chcesz do niego dołączyć). I na koniec dla Twojej wiadomości mail był podpisany!

Rozwiń
Orzeł
Orzeł (20 sierpnia 2013 o 09:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie siej chłopie zamętu. Nie masz pojęcia o czym piszesz - krzykacz przed kompem jakich wielu co tylko krytykować potrafią wszystko i wszystkich. Pewnie sflustrowany pracownik MPK co by nic nie zmieniał od czasów PRL. Jeśli chodzi o konsultacje to tylko ZTM coś konsultuje w tym mieście. Ja często do nich piszę i jeszcze mi się nie zdarzyło żeby nie odpisali (mądrzej lub mniej) nawet na maila. Tylko się podpisać trzeba.

Rozwiń
xyz
xyz (20 sierpnia 2013 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nawiązując do wypowiedzi ~mieszkaniec Lbn~ wiele z tych przystanków na żądanie obejmuje takie, na których zatrzymuje się tylko jedna linia, ale widać ZTM to nie przeszkadza. Podobnie jest z dalszą częścią propagandy: skrócenie czasu przejazdu (tak, ale jak kierowca oleje premię - inaczej zbyt szybki przejazd nadrobi na kolejnym postoju, bo będzie kara za niepunktualność; zresztą ten fakt potwierdzają słowa z artykułu: "wraz ze wprowadzeniem przystanków na żądanie nie skróci czasu, który kierowca będzie mieć na pokonanie poszczególnych odcinków"), niższe koszty związane z mniejszym spalaniem (oczywiście! zysk ten jednak przypadnie przewoźnikom, bo podatnicy płacą standardową stawkę za wozokilometr w zależności od stawki konkretnego przewoźnika /tzn. oficjalnie płaci ZTM, ale on nie ma własnej kasy/). Najciekawsze zostawiłem na koniec w autobusach zacznie panować moda na ostre hamowanie, bo kierowcy odpuszczą sobie używanie dźwięku do sygnalizacji, że nie zamierzają się zatrzymywać (bo widzą, że nie ma nikogo na przystanku) zaczną przyspieszać i w tym momencie na wysokości przystanku ktoś przypomni sobie o wysiadaniu (lub np. nie znał trasy a przystanek wcześniej zasłaniały drzewa czy budynki) i będzie ostro po hamulcach. A i bez tego kto jeździ komunikacją miejską wie, że wielu kierowców, zwłaszcza prywatnych przewoźników minęło się z powołaniem i jeździ jak na wyścigach Formuły 1.

Przy okazji gdyby ktoś chciał uczestniczyć w konsultacjach społecznych ZTM to odradzam, bo to ściema jest. Do tej pory żaden z pracowników nie pofatygował się nawet żeby potwierdzić odbiór maila, o napisaniu odpowiedzi nawet nie wspominam. Pewnie wychodzą z założenia że czym jest miesiąc wobec wieczności, z drugiej jednak strony już zdążyli podsumować wyniki konsultacji (jak tego dokonali zostawiam waszej wyobraźni). 

Rozwiń
abc
abc (20 sierpnia 2013 o 06:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W większości to zbędna panika, przecież takie przystanki nieformalnie funkcjonowały w tym mieście od dawien dawna i nie było problemów. Kierowca jechał, przystanek pusty, zwalniał, było biiip w autobusie i jak nikt się nie ruszał wewnątrz pojazdu śmigał dalej. Wczesnym rankiem, późnymi wieczorami, oby już oficjalnie też to tak funkcjonowało. Nie ma co panikować.

Rozwiń
ewnlfc
ewnlfc (20 sierpnia 2013 o 01:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale w Londynie jeśli nie podniesiesz ręki ani nikt z pasażerów w autobusie nie wyrazi chęci, aby wysiąść, autobus się nie zatrzyma. Tutaj tak czy siak będą stawać, więc nie widzę za bardzo sensu. Rozumiem, że jest to ułatwienie dla osób niepełnosprawnych, ale po co więc pisać, że "trzeba" podnieść rękę, skoro kierowca tak czy siak będzie musiał stanąć na przystanku, jeśli ktokolwiek tam będzie...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!