sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Odnaleźli czaszkę Józefa Franczaka "Lalka". Poszukiwania trwały blisko 20 lat

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 stycznia 2015, 19:30

Śledczy z Instytutu Pamięci Narodowej odnaleźli czaszkę Józefa Franczaka, ostatniego partyzanta podziemia niepodległościowego. Trwające blisko 20 lat poszukiwania doprowadziły do zbiorów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie

Józef Franczak (pseudonim Laluś, Lalek) był ostatnim partyzantem Rzeczpospolitej. Poległ 21 listopada 1963 r. z bronią w ręku w wyniku zasadzki połączonych sił Służby Bezpieczeństwa i Zmotoryzowanych Odwodów Milicji Obywatelskiej (ZOMO) w Majdanie Kozic Górnych pod Piaskami.

Jego zwłoki pozbawione głowy złożono w zbiorowej mogile w Lublinie, w której chowano żołnierzy podziemia niepodległościowego skazywanych przez sądy wojskowe na kary śmierci. Dopiero po 20 latach szczątki Franczaka zostały ekshumowane przez jego rodzinę i pochowane w rodzinnym grobowcu na cmentarzu w Piaskach.

Według ustaleń śledztwa głowa żołnierza została odcięta w celu zbadania jego uzębienia i ustalenia, który z dentystów udzielał mu pomocy, gdy ten się ukrywał. Decyzję o pośmiertnej dekapitacji podjął prokurator powiatowy. - Powołując się na pismo prokuratury z dnia 24 października 1963 roku i na ustną rozmowę z dr. Iwaszkiewiczem proszę o zdjęcie głowy ze zwłok Józefa Franczaka - polecił na piśmie.

Prokuratorzy z IPN ustalili, że czaszka Franczaka po wymacerowaniu została przekazana lubelskiej uczelni medycznej - dzisiejszemu Uniwersytetowi Medycznemu do celów naukowych.

W grudniu ubiegłego roku Zakładowi Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu zlecono przeprowadzenie badań porównawczych i opracowanie opinii sądowo-lekarskiej. - Na podstawie analizy antropologicznej i odontologicznej wyznaczeni biegli stwierdzili pełną zgodność indywidualnych cech budowy badanej czaszki z twarzą Józefa Franczaka - mówi Jacek Nowakowski, naczelnik pionu śledczego lubelskiego oddziału IPN.

Jak tłumaczą śledczy, przeprowadzenie badań genetycznych nie było możliwe ze względu na ewentualność uszkodzenia znalezionej czaszki, ale twierdzą, że przedstawione wyniki nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Czaszka została przekazana Markowi Franczakowi, synowi partyzanta, który starania o jej odnalezienie rozpoczął w latach 90. ubiegłego wieku.

- To bardzo duża ulga. Nie bardzo już wierzyłem, że te starania się powiodą, ale najwyraźniej opatrzność czuwała - przyznaje Marek Franczak.

Data pochówku nie jest jeszcze znana.

Józef Franczak

Przed wojną był zawodowym sierżantem WP. W 1939 r. dostał się do sowieckiej niewoli, z której zbiegł po kilku dniach. Podczas okupacji niemieckiej działał w Armii Krajowej na Lubelszczyźnie. Po wejściu Armii Czerwonej został wcielony do 2. Armii Wojska Polskiego. Był świadkiem mordów dokonywanych na żołnierzach podziemia. Zdezerterował, początkowo ukrywał się w Łodzi i Sopocie, potem wrócił do Lubelskiego. Zaangażował się w działalność podziemną, brał udział w akcjach skierowanych przeciwko Urzędowi Bezpieczeństwa. Od 1953 r. ukrywał się samotnie. Został zastrzelony w 1963 r. podczas obławy urządzonej przez funkcjonariuszy bezpieki.

17 marca 2008 r. prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński nadał pośmiertnie Józefowi Franczakowi Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: IPN józef franczak Lalek
Gość
Gość
Gość
(34) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 lutego 2016 o 19:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kto wydal rozkaz by obciac czaszke?
Rozwiń
Gość
Gość (21 października 2015 o 02:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Biedna ta nasza Polska kochana...

Rozwiń
Gość
Gość (20 października 2015 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
są też tacy, ktorzy żałują mordercóów ks.Popiełuszki...
Rozwiń
W.W. Putin
W.W. Putin (26 marca 2015 o 10:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pełno jest u nas takich czaszek,w sklepach z czaszkami.

Rozwiń
czytelnikkk
czytelnikkk (26 marca 2015 o 10:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pamięć o Franczaku jest rzeczywiście żywa, szczgólnie wśród ludzi których rodziny do tej pory opłakują bliskich zabitych przez tego pseudo bogahera.Ofiarami jego ,, bohaterstwa" były osoby młode nie związane z ówczesną władzą.Łzy rodzin zamordowanych przez Franczaka są trwalszym świadctwem od stawianych mu pomników i wojskowych asyst honorowych. 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (34)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!