niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Odpowiedzą za porwanie dziecka. Miłość, czy próba nielegalnej adopcji?

Dodano: 5 sierpnia 2013, 13:23
Autor: (jsz)

Nastoletnia matka wraz z córką uciekła z ośrodka wychowawczego (Policja / Archiwum)
Nastoletnia matka wraz z córką uciekła z ośrodka wychowawczego (Policja / Archiwum)

Nastoletnia matka wraz z córką uciekła z ośrodka wychowawczego. Pod opieką starszego o 35 lat mężczyzny wyjechała na Mazury. Cała trójka miała później wyruszyć do Niemiec.

W całej sprawie miało chodzić o miłość, ale śledczy badają czy za ucieczką nie stoi próba zorganizowania nielegalnej adopcji. – Bierzemy to pod uwagę – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Z uwagi na charakter sprawy i dobro małoletniej nie udzielamy informacji w tym zakresie.

Dziewczynka ma zaledwie dwa i pół miesiąca. Razem z matką, 17-letnią Martą P. przebywała w placówce opiekuńczo-wychowawczej we Włodawie. Zarówno matka jak i córka nie mają opiekunów prawnych.

Marta P., poznała przez internet 52-letniego Mariana S., Polaka z niemieckim paszportem. Mężczyzna miał zabrać 17-latkę i jej dziecko za Odrę. Poprosił Sąd Rodzinny o zgodę na wyjazd. Bez skutku.

– Ustalił wówczas z Martą P., że wyjadą razem z dzieckiem na urlop na Mazury a następnie do Niemiec – wyjaśnia Syk-Jankowska. – W ostatnią środę 17-latka spotkała się z Marianem S. we Włodawie za zgodą dyrektora placówki opiekuńczo- wychowawczej, a następnego dnia opuściła ją bez zezwolenia.

Cała trójka pojechała samochodem do miejscowości Leleszki w województwie warmińsko – mazurskim. Policja rozpoczęła poszukiwania. W piątek mundurowi namierzyli uciekinierów. Dziewczyna razem z córką wróciły do ośrodka opiekuńczego we Włodawie. Marian S. stanął przed prokuratorem. Usłyszał zarzut uprowadzenia dziewczynki. Przyznał się do winy.

– Wyjaśnił, że starał się o legalne zabranie Marty P. i jej córki na 4 – tygodniowy urlop do Niemiec – dodaje Syk-Jankowska.

Mężczyzna zapewniał, że chciał tylko pomóc dziewczynie. Obiecywał, że się z nią ożeni, kiedy tylko sam dostanie rozwód. Marian S. dostał policyjny dozór. Przez 2 miesiące nie może opuszczać kraju. Marta P. również usłyszy zarzut uprowadzenia córki, kiedy tylko sąd wyznaczy dla niej obrońcę. Parze grozi do 3 lat więzienia.
Czytaj więcej o:
MDNA
thais
BURY
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

MDNA
MDNA (7 sierpnia 2013 o 17:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

MOJE RÓWNIEŻ. NIE ROZUMIĘ Z CZYM OTOCZENIE MA PROBLEM

Mamy problem z tym, że nie można sprzedawać ludzi jak pietruszki na targu. To po pierwsze. A po drugie ludziom, którzy nabywają dzieci nielegalną drogą, z jakiegoś powodu odmówiono prawa do adopcji w trosce o dobro dziecka, nie sądzisz?

Rozwiń
thais
thais (6 sierpnia 2013 o 08:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

http://www.fakt.pl/Porwal-mala-Julie-by-sprzedac-ja-Niemcom-,artykuly,224198,1.html

"Namierzono Martę P. z Julią w maleńkim gospodarstwie agroturystycznym w Leleszkach na Mazurach. Zaginionym towarzyszył Marian S. i niemieckie małżeństwo.

Prawdopodobnie wszyscy chcieli przeczekać zamieszanie medialne, bo zdjęcia zaginionych pojawiły się w prasie, TV i portalach internetowych, a dopiero potem przekroczyć granicę.

Młoda matka nie miała prawa zabrać Julci ze sobą, bo formalnie opiekunami niemowlęcia są pracownicy ośrodka.

W ramach prokuratorskiego postępowania będzie także badany wątek nielegalnej adopcji."

Rozwiń
BURY
BURY (6 sierpnia 2013 o 08:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

chyba lepiej dla tego dzieciaka że miałby rodziców <nawet nielegalnie> niż miałby wylądować w domu dziecka lub co gorsza na śmietniku. takie moje zdanie

MOJE RÓWNIEŻ. NIE ROZUMIĘ Z CZYM OTOCZENIE MA PROBLEM

Rozwiń
ala
ala (5 sierpnia 2013 o 19:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

chyba lepiej dla tego dzieciaka że miałby rodziców <nawet nielegalnie> niż miałby wylądować w domu dziecka lub co gorsza na śmietniku. takie moje zdanie

Rozwiń
Gość
Gość (5 sierpnia 2013 o 18:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"17-letnia Marta P., poznała przez internet 52-letniego Mariana S., Polaka z niemieckim paszportem.
Ustalił z Martą P., że wyjadą razem z dzieckiem na urlop na Mazury, a następnie do Niemiec.
Wyjaśnił, że starał się o legalne zabranie Marty P. i jej córki na 4-tygodniowy urlop do Niemiec.
Mężczyzna zapewniał, że chciał tylko pomóc dziewczynie.

Obiecywał, że się z nią ożeni, kiedy tylko sam dostanie rozwód."

... to jakiś harlequin czy ten dziadek na serio tak gada ? ;)

Z drugiej strony ... dziecko (z powodów materialnych) na pewno lepiej miałoby tam niż na polskich kresach (Lubelszczyzna to najbiedniejszy region UE).

Sam nie wiem co o tym sądzić, chociaż przestępstwo jest tu ewidentne.

a Łapicka jeszcze więcej starsza i była to "wielka miłość", to nie wiem dlaczego sie dziwisz tutaj, 


Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!