środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

"Odwaga” uzdrawia gejów i lesbijki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 sierpnia 2007, 20:03

Homoseksualizm można wyleczyć - twierdzi abp Józef Życiński. Dowód - pozytywne skutki terapii w lubelskim ośrodku "Odwaga”. - To niemożliwe.

Nie ma lekarstwa, a ja nigdy nie wyleczyłem żadnego geja ani lesbijki - ripostuje seksuolog Zbigniew Raj.

Zdaniem hierarchy, homoseksualizm nie jest problemem teoretycznym. - Takich osób przybywa i bliscy czują się bezradni, nie wiedzą, co zrobić - mówił abp Józef Życiński podczas sobotniego "Kwadransa Pasterskiego”, cotygodniowej audycji w archidiecezjalnym radiu eR. - Niektórzy głoszą, że trzeba ich tylko zaakceptować.
Według metropolity, to bierna postawa. Ale jest alternatywa - "Odwaga”, która od 1 maja 2007 r. istnieje jako ośrodek Fundacji "Światło-Życie” na lubelskim Sławinku. Arcybiskup twierdzi, że stosowana tam terapia, sprawdzona w Ameryce, pomogła 30 procentom osób, które się zgłosiły.
A zgłaszają się - przekonuje hierarcha - ludzie z całej Polski.
- Na przykład małżeństwa, gdzie dla przykładu, jego bardziej interesowali chłopcy niż żona - mówił w radiu metropolita. - Małżeństwa po odbyciu terapii stają się typowymi małżeństwami. Nie jest więc prawdą, że geny albo przyzwyczajenie decydują o wszystkim. Warto więc wiedzieć o naszym ośrodku.
Z informacji na stronie internetowej www.odwaga.oaza.org.pl wynika, że ośrodek korzysta z osiągnięć psychologii i psychoterapii, "aby pomóc osobom o skłonnościach homoseksualnych w przejściu procesu zdrowienia i dojrzewania obejmującego wszystkie sfery ich życia”. Ale też działaniom "Odwagi” towarzyszy troska o połączenie otwarcia się na działanie Bożej łaski i wykorzystania tych możliwości, które są w ręku człowieka”.
W sierpniu ośrodek jest zamknięty. - Do pracy wrócimy we wrześniu - mówi Grażyna Tokaj, zaangażowana w działanie ośrodka. - Czy pomogliśmy 30 procentom osób? Nie umiem powiedzieć, ale na naszej stronie internetowej spisane są świadectwa osób, które u nas były.
"Pan Bóg od razu mnie wysłuchał. Dał mi siły, żebym zerwał wszelkie kontakty ze środowiskiem gejowskim, z pornografią, z masturbacją. To był cud - Pan Bóg powoli zaczął mnie prowadzić do tego, bym odkrył swoje powołanie. Prawda o mnie zaczęła mnie wyzwalać: jestem pełnowartościowym mężczyzną, powołanym, by być mężem i ojcem” - pisze jeden z wyleczonych.
Inny opisuje terapię: "Przez rok walczyłem ze sobą, aby otworzyć się na pełną współpracę. Gdy przestałem się opierać, z miejsca ruszyła moja formacja wewnętrzna. Wzrosła motywacja, emocjonalna stabilność, wola i sens tej nierównej walki (...)”. Podobnie entuzjastycznych wpisów jest dużo więcej.
Dr Zbigniew Raj, seksuolog, jest bardzo sceptyczny wobec tych rewelacji. - Homoseksualizm nie jest chorobą i nie można go leczyć. To niemożliwe - przekonuje. - Nikt nie wymyślił lekarstwa na homoseksualizm, a ja - jako doktor - nigdy nie wyleczyłem żadnego geja ani lesbijki.
Doktor podkreśla, że homoseksualizm nie jest uznawany za jednostkę chorobową. - Ale być może arcybiskup i jego ludzie znają terapię i lek, który potrafi nawrócić homoseksualistę - kończy Raj.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!