środa, 28 czerwca 2017 r.

Lublin

Oficerowie zawieszeni

Dodano: 23 lipca 2002, 21:33
Autor: D.J.

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła zarzuty majorowi Zygmuntowi M., głównemu księgowemu Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie oraz porucznikowi Jarosławowi M. – księgowemu.

Dotyczą m.in. niedopełnienia obowiązków przy nadzorowaniu finansów kasy szkoły, z której zginęło 285 tys. zł. Wkrótce zarzuty mają zostać postawione kolejnym wysokim oficerom.
Jak już pisaliśmy, 26 kwietnia komendant WSOSP w Dęblinie zawiadomił prokuraturę, że
w kasie brakuje prawie 300 tys. zł. Już po kilku dniach pod zarzutem przywłaszczenia pieniędzy został aresztowany Bogdan M., właściciel firmy, która w szkole przeprowadzała odszczurzanie. Taki sam zarzut postawiono kasjerowi, starszemu chorążemu Jerzemu D.
W czerwcu śledztwo przejęła Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Według jej ustaleń główny księgowy szkoły, major Zygmunt M. choć dowiedział się od swego zastępcy o niedoborze w kasie – do 22 kwietnia nie powiadomił o tym komendanta szkoły. Nie odsunął też od pracy kasjera Jerzego D., a nawet chciał ukryć niedobór w kasie. Jeszcze w czerwcu prokuratura postawiła majorowi zarzut utrudniania postępowania i przekroczenia uprawnień. Wczoraj poszerzyła zarzuty o sprawę ugody, którą 22 kwietnia major wraz z komendantem szkoły zawarł z Jerzym D. i Bogdanem M. Podejrzani
o kradzież zobowiązywali się w niej zwrócić pieniądze.
– Główny księgowy zawierając taką ugodę miał świadomość, że pieniądze te zostały przez nich przywłaszczone i powinien powiadomić o kradzieży organy ścigania – mówi Jerzy Kwieciński, rzecznik Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że prokuratura wkrótce postawi zarzuty innym wysokim oficerom z Dęblina. Ze względu na urlopy nie mogła ich jeszcze przesłuchać.
Podejrzanym został również księgowy porucznik Jarosław M., któremu zarzucono, że nierzetelnie kontrolował finanse szkoły przez co nie wykrył niedoboru w kasie. Porucznik i główny księgowy zostali zawieszeni.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!