czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ogród Saski: Jest regulamin. I co z tego?

Dodano: 22 kwietnia 2014, 18:45
Autor: Dominik Smaga

Choć od 19 kwietnia do Ogrodu Saskiego nie wolno wchodzić z psem ani swobodnie jeździć rowerem, to w praktyce jest to martwe prawo. Straż Miejska "nie stwierdziła takich przypadków, a Ratusz nie zadbał o to, by wchodzący mogli dowiedzieć się o zakazach

19 kwietnia wszedł w życie uchwalony przez Radę Miasta regulamin Ogrodu Saskiego. Radni zatwierdzili go 13 marca. Od tego dnia urzędnicy mieli ponad miesiąc na oznakowanie parku tak, by wchodzący wiedzieli, co im wolno, a co jest zakazane. Przypomnijmy, że do Ogrodu Saskiego nie wolno wchodzić z psem, a rowerem można jechać tylko jedną alejką. We wtorek nadal nie było takich oznaczeń przy wejściach. Brak było symboli informujących o zakazach, nie było też regulaminów. Wyjątek to główne wejście, gdzie na wielkiej tablicy wisi laminowana kartka z regulaminem. Nie ma też zapowiadanych oznaczeń na jedynej alejce, na którą można wjechać rowerem. Dlaczego urzędnicy z tym nie zdążyli? - Najpierw oferty nie złożyła żadna z pięciu firm, które do tego zaprosiliśmy. Było to 14 kwietnia - mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. - Zaproszenie do firm zostało wysłane 3 kwietnia, bo wcześniej trwały uzgodnienia z Zarządem Dróg i Mostów oraz miejskim konserwatorem zabytków. W końcu Ratusz znalazł wykonawcę, który postawił tymczasową tablicę przy jednym z wejść. A teraz pracuje nad docelowym oznakowaniem. - Zgodnie z umową ma na to czas do 9 maja. Liczymy na to, że zdąży wcześniej - mówi Krzyżanowska. Tak w poniedziałek, jak i we wtorek w Ogrodzie Saskim widzieliśmy ludzi z psami i rowerzystów w niedozwolonych miejscach. Strażnicy, choć mają monitoring, twierdzą, że niczego takiego nie widzieli. - W trakcie świątecznego weekendu nie mieliśmy takich wykroczeń - informuje Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. - Wystawiliśmy za to 12 mandatów karnych za spożywanie napojów alkoholowych i jeden za nieobyczajny wybryk. Wspomniany wybryk polegał na tym, że jeden z mężczyzn pijących alkohol pokazał strażnikom goły tyłek. Dostał dwa mandaty: 100 zł za picie i 100 za pośladki. Podobnie było we wtorek. - Gdy byliśmy na miejscu nie stwierdziliśmy wprowadzania psów, ani tego, by poruszano się na rowerach poza miejscami wyznaczonymi.- mówił nam tuż przed godz. 14 rzecznik Straży Miejskiej. Komenda na swojej stronie internetowej pochwaliła się za to we wtorek innym sukcesem, z ostatniej soboty. Komunikat przytaczamy w całości. "W dniu 19 kwietnia około godziny 4.20 patrol Straży Miejskiej pełniący służbę nocną otrzymał od funkcjonariusza Straży Miejskiej pełniącego służbę w monitoringu miejskim interwencję na temat pomazania markerem tablicy z regulaminem Ogrodu Saskiego. Według wskazań dyżurnego, który opisał wygląd wandala, patrol zatrzymał młodego mężczyznę. W jego kieszeni znaleziono marker. Mężczyznę przewieziono na Komisariat IV celem wykonania dalszych czynności.”

WIDEO

Czytaj więcej o: Lublin Ogród Saski
kot
xx1
Lubelak
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kot
kot (24 kwietnia 2014 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a sfrustrowane forumowe psiaki dalej szczekają,szczerzą ząbki  i robią pod siebie.

Rozwiń
xx1
xx1 (23 kwietnia 2014 o 23:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie ma w prawie polskim takiego wykroczenia jak zakaz wprowadzania psów do parku więc SM nie ma prawa za to karać

Rozwiń
Lubelak
Lubelak (23 kwietnia 2014 o 18:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niech się wezmą za tych co wchodzą z psami i jeżdżą rowerami. To jest miejsce do spacerów i odpoczynku. Rodziny z dziećmi tam spacerują. Już i tak pod blokiem musze pilnować dziecko żeby uważało chodząc po trawie czy chodniku. Wszędzie tylko odchody psów. Dzieci w parku powinny sobie spokojnie wybiegać po alejkach. Dla rowerów są ścieżki rowerowe.

Rozwiń
mieszkaniec
mieszkaniec (23 kwietnia 2014 o 16:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dla kundli otworzyli największa kuwetę w lublinie. żadne miasto nie ma tak luksusowej sralni dla kundli i ich właścicieli którzy po nich nie sprzątają.

Podobno fobie da się wyleczyć. A na poważnie-właśnie mnie obraziłeś. Przestaję sprzątać po swoim psie i tak powinni zrobić wszyscy właściciele-a jest naprawdę dużo ludzi,którzy sprzątają. Jeśli mam czytać coś takiego to po co to robić. Miej odwagę się podpisać a zaproszę cię w miejsca które nazywasz sralniami psów. Zobaczymy kto zostawia po sobie większą sralnię-psy czy twoi przyjaciele ludzie

Rozwiń
max
max (23 kwietnia 2014 o 14:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mam fotki i filmy SM łamiącej przepisy.Gdy będą chcieli wlepić mi mandat za psa zrobię z nich stosowny użytek.Debilne "regulaminy" należy ignorować w myśl swobód obywatelskich.Nie dam się spętać jak baran tylko dlatego,że jakiś idiota ma odmienne zdanie.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!