poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Ogród Saski: Pawie na razie nie wyjdą z woliery. Przez drapieżniki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 kwietnia 2015, 09:00
Autor: Dominik Smaga

To nie jest primaaprilisowy żart. Pawie, które od dziś miały swobodnie biegać po Ogrodzie Saskim spędzą w zamknięciu jeszcze pół miesiąca, bo... mogłyby ściągać uwagę drapieżnych ptaków wynajętych do płoszenia gawronów

Pawiom sprowadzonym do Ogrodu Saskiego już na przywitanie obiecano, że 1 kwietnia ich woliera zostanie otwarta i będą do woli spacerować po parku. Teraz muszą pogodzić się z faktem, że są ptaki równe i równiejsze. Ważniejsze od nich okazały się te, które przyjechały tu aż z Elbląga.

Taką podróż ma za sobą trójka drapieżników przywiezionych przez sokolnika, Michała Bienia. Wynajęła go firma, która na zlecenie miasta opiekuje się parkiem. Jednym z zadań tej firmy jest płoszenie gawronów, a zadanie to zleciła właśnie elbląskiej ekipie drapieżników.

Loty trwają od połowy lutego, a ptaki zakontraktowane są do połowy kwietnia. I do tego czasu pawie muszą wstrzymać się ze spacerami.

- Pawie należą do kurowatych, a drapieżniki są ich zdecydowanymi przeciwnikami - mówi Paweł Duklewski, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. - Drapieżniki może nie byłyby bezpośrednim zagrożeniem dla ich życia, ale mogłyby je niepotrzebnie stresować.

Argumentem na dole jest zbędny stres, a na górze... niepotrzebne zainteresowanie. - Poruszające się po parku pawie rozpraszałyby drapieżniki - wyjaśnia Joanna Bobowska z Urzędu Miasta. A zadanie jest przecież ściśle określone: straszyć gawrony tak, by nie pozakładały tu gniazd.

Parkowe pawie mają więcej powodów, by zazdrościć gościom z Elbląga, bo np. taki myszołowiec towarzyski (to nazwa gatunku) nosi dumne imię Dygnitarz, towarzysko zdrabniane na "Dyzio”. A pawie?

- Nie, nie mają imion - przyznaje Bobowska. Bez szans na własne imieniny ptaki będą mogły najwyżej wpraszać się na cudze imprezy, a okazji jest tu dość dużo. - Przez cały ubiegły rok nałożyliśmy w Ogrodzie Saskim 257 mandatów w związku ze spożywaniem napojów alkoholowych w miejscu niedozwolonym. W tym roku już 43 - podlicza Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej.

A pawiom nie dość, że będzie trudno o własną imprezę, to i bufet będzie coraz uboższy. Już dziś ptaki mają przejść na wiosenny tryb żywienia. Porcje będą takie, co dotychczas, ale co trzeci dzień po prostu nie będą dostarczane. Taki rytm karmienia ma obowiązywać do czerwca. Potem zacznie się letni grafik posiłków, kiedy pokarm będzie dostarczany tylko co drugi dzień. A ludzie z urzędu zapewniają, że w tym względzie dotrzymają słowa. Na serio.
  Edytuj ten wpis
Gość
jan
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 kwietnia 2015 o 08:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mogli by wpuścić jeszcze tam króliki. W Niemczech są parki gdzie biegają dzikie króliki, psy i wszyscy są zadowoleni.

Tak ale tam jest inna kultura i ludzie sprzataja po swoich zwierzakach.

Rozwiń
jan
jan (1 kwietnia 2015 o 16:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mogli by wpuścić jeszcze tam króliki. W Niemczech są parki gdzie biegają dzikie króliki, psy i wszyscy są zadowoleni.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!