środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ogrodzenie Sunhilla zajmuje część boiska przy ul. Jana Sawy

Dodano: 13 sierpnia 2010, 19:37
Autor: Ewa Pajuro

Korzystają z niego dzieci i dorośli. Mówią, że to jedyne miejsce w okolicy, gdzie za darmo mogą pograć w piłkę. Mowa o osiedlowym boisku przy ul. Jana Sawy w Lublinie. Od około miesiąca mieszkańcy mają jednak problem – fragment boiska zajęło ogrodzenie pobliskiego apartamentowca.

Więcej informacji lokalnych z lubelskich osiedli na MM Lublin

– Na boisko przychodzę razem ze znajomymi, czasem nawet kilka razy w tygodniu. To jedyne miejsce w okolicy, gdzie możemy za darmo, po pracy pokopać w piłkę – tłumaczy Piotr, nasz Czytelnik. – Od ponad miesiąca, czyli od kiedy apartamentowiec Sunhill postawił obok swoje ogrodzenie, nie możemy jednak normalnie z niego korzystać. Róg metalowego płotu zahacza o fragment boiska. Do tego nikt nie dba o to miejsce, nie kosi trawy i nie zbiera śmieci – skarży się mieszkaniec osiedla.

Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa umywa ręce. – Boisko leży na terenie prywatnym. Nie mamy więc obowiązku dbać o niego, choć od czasu do czasu i tak to robimy, kosząc tam trawę – tłumaczy Jan Gąbka, prezes LSM.

Stowarzyszenie mieszkańców Sunhill, które zarządza budową, także nie ma sobie nic do zarzucenia.
– Ogrodzenie budynku stoi tylko i wyłącznie na naszym terenie – podkreśla Mariusz Drzewień, inżynier budowy apartamentowca. Podpowiada amatorom sportu, że powinni zadbać o swoje bezpieczeństwo, a potem dopiero postarać się o przesunięcie obiektu.

– Moim zdaniem, mieszkańcy, którzy chcą korzystać z boiska, powinni najpierw pomyśleć o zapewnieniu mu standardów bezpieczeństwa, np. przez wymianę skorodowanych bramek. Następnie boisko należałoby wymierzyć od nowa i przesunąć nieco w stronę niezagospodarowanych działek – uważa Drzewień.

Zapytaliśmy administrację osiedla im. Konopnickiej, czy inne usytuowanie boiska wchodzi w rachubę.
– Jest to do załatwienia i w najbliższym czasie się tym zajmiemy, choć sprawa jest trudna, bo teren nie należy do nas – tłumaczy Janusz Rosochacz, kierownik administracji osiedla. – Muszę przyznać, że boisko istnieje tylko i wyłącznie dzięki uprzejmości prywatnego właściciela, który na razie nie korzysta ze swojej działki. Mamy nadzieję, że nie będzie miał też nic przeciwko przesunięciu boiska – dodaje Rosochacz.

Administracja przyznaje, że tak naprawdę nie wie, kto... jest właścicielem działki, na której jest boisko.

Mieszkańcy, którzy korzystają z boiska, bynajmniej nie wzbraniają się przed jego utrzymaniem:
– Jesteśmy gotowi od czasu do czasu wykosić trawę i uprzątnąć ten teren. W końcu zależy nam na tym, żeby z niego korzystać – zapewnia nas Czytelnik.
Czytaj więcej o:
mieszkaniec
Kozak Antoni
prawnik
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mieszkaniec
mieszkaniec (17 stycznia 2011 o 00:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
od 20 października można tam już mieszkać.
Rozwiń
Kozak Antoni
Kozak Antoni (2 września 2010 o 07:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a jak tam drapacz chmur Sunhill już oddali do użytkowania ?
Rozwiń
prawnik
prawnik (23 sierpnia 2010 o 12:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No to Panu Piotrowi stałemu czytelnikowi Dziennik niedźwiedzią przysługę zrobiła Pani redaktor Ewa Pajuro. Bo po pierwsze: Aby wybudować obiekt sportowy zastosowanie mają przepisy prawa budowlanego. Jeżeli jest on tam od dawna a właściciel nieruchomości jak rozumiem tej inwestycji nie wykonał to ktoś wykonał samowolę budowlaną i to na cudzym gruncie. Niestety za ewentualne szkody w zdrowiu (np. jak kogoś bramka przygniecie) i w mieniu powstałe na tym gruncie odpowiada jego właściciel. Czym prędzej zakazałbym w obecnej sytuacji (nagłośnienie sprawy) na miejscu właściciela uprawiania na tym terenie jakiejkolwiek formy aktywności fizycznej z uwagi na brak spełnienia jakichkolwiek warunków technicznych. Ten co te bramki tam postawił powinien niezwłocznie je sobie zabrać.
Pani redaktor Ewa Pajuro zamiast mieszkańcom pomóc zaszkodzi im takim nieprzemyślanym działaniem.
Rozwiń
ciekawy
ciekawy (16 sierpnia 2010 o 18:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czyli niby czyj teren ktoś sprzedał ? Michał zrozumiałeś artykuł ?

ps. na placu litewskim od zawsze stał pomnik nieznanego żołnierza
Rozwiń
Michał
Michał (16 sierpnia 2010 o 16:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mieszkam niedaleko i to boisko było tam od zawsze! Kto sprzedał jego teren w takim razie?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!