niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Ojciec zabitej: Co trzeba zrobić, żeby dostać 12 lat, przejechać kogoś 5 razy?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 stycznia 2015, 11:08

- Co trzeba zrobić, żeby dostać te 12 lat? Przejechać kogoś pięć razy - pytał po wyjściu z sali sądowej Jan Piszyk, ojciec zmarłej Kasi. - Jestem zaskoczony wyrokiem, bo wszystkie okoliczności przemawiały przeciwko sprawcy. Nie ma nic na jego usprawiedliwienie - dodawał. Witold B., były policjant, który potrącił jego córkę na przejściu i odjechał, usłyszał we wtorek wyrok 4 lat więzienia.

Cztery lata bezwzględnego więzienia - taki wyrok usłyszał Witold B. Były policjant potrącił na pasach 19-letnią studentkę i uciekł. Dziewczyna zmarła.

W zakończonym we wtorek procesie odpowiadał Witold B., a także jego żona Monika, z którą podróżował feralnego dnia. Oboje uciekli z miejsca wypadku.

Sędzia uzasadnia i ogłasza 4 lata

- Witold B. doskonale znał to miejsce. Wiedział, że jest niebezpieczne - uzasadniał wyrok sędzia Artur Orłowski. - Widział pieszą z ponad 38 metrów. Powinien hamować, a tego nie zrobił. Oskarżony ma również niskie morale, bo zbiegł z miejsca wypadku. Zaprzeczył wartościom, którym miał służyć jako policjant.

Mężczyźnie groziło do 12 lat za kratami. Sąd uznał, że 4 lata to adekwatna kara. Po ogłoszeniu wyroku rodzice ofiary nie kryli rozczarowania.

- Co trzeba zrobić, żeby dostać te 12 lat? Przejechać kogoś pięć razy - pytał po wyjściu z sali sądowej Jan Piszyk, ojciec zmarłej Kasi. - Jestem zaskoczony wyrokiem, bo wszystkie okoliczności przemawiały przeciwko sprawcy. Nie ma nic na jego usprawiedliwienie.

Witolda B. nie było w sądzie podczas ogłaszania wyroku. Mężczyzna przebywa w areszcie. Oprócz czterech lat za kratami, skazano go na 6-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna musi również zapłacić 2 tys. zł na rzecz ofiar wypadków.

Witold B. wyjdzie za rok?

Do tragedii doszło w połowie grudnia 2013 r. Witold B. został zatrzymany kilka dni później. Cały czas siedzi za kratami. Zachowuje się wzorowo. Mógłby więc liczyć na wcześniejsze zwolnienie, kiedy minie połowa kary. Dotychczasową odsiadkę zaliczono mu na poczet wyroku, więc teoretycznie mógłby wyjść mniej więcej za 12 miesięcy.
Prokuratura domagała się dla Witolda B. kary 5 lat więzienia.

- Wyrok jest niższy od oczekiwanego, ale nie wiem jeszcze czy będziemy składać apelację - zastrzegł prokurator Arkadiusz Stańczyk. - Najpierw zapoznamy się z pisemnym uzasadnieniem. Pamiętajmy, że początkowo prokuratura również domagała się 4 lat pozbawienia wolności. W wyniku sprzeciwu rodziny ofiary, wnioskowano o 5 lat.

W procesie skazany został nie tylko Witold B., ale i jego żona Monika. Kobieta zostawiła ranną Kasię bez pomocy, a później próbowała utrudniać śledztwo. Dostała za to rok i cztery miesiące więzienia w zwieszeniu na 4 lata. Musi również zapłacić 2 tys. zł grzywny.

Bez rekompensaty dla rodziny

Uzasadniając wyrok sąd zaznaczył, że gdyby Witold B. jechał wolniej mógłby uniknąć wypadku. Mężczyzna podróżował z prędkością 55-65 km/h. Jednocześnie sąd nie orzekł rekompensat finansowych na rzecz rodziców Kasi. Mogą oni starać się o zadośćuczynienie na drodze cywilnej. Wyrok nie jest prawomocny.

19-letnia Kasia, która zginęła w wypadku była studentką UMCS. Feralnego dnia wybierała się na spotkanie z chłopakiem. Kiedy pokonywała przejście dla pieszych w Wólce, uderzył w nią Witold B. Kierowca zatrzymał się na chwilę i uciekł.

Poszukiwana mężczyzny i samochodu trwały kilka dni. Policjanci sprawdzali podejrzane auta z całej Polski. Po paru dniach trafili na passata, należącego do Witolda B. Szybko okazało się, że to ich kolega z komendy w Łęcznej jest sprawcą tragedii. Mężczyzna został wyrzucony ze służby.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin policja sąd prawo
gość
leon zawodowiec
bart
(76) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (2 czerwca 2015 o 21:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To jest karygodne i woła o pomstę do nieba. Nie żyje takie dziecko a ten policjant zabija, kłamie i zaraz się okaże że wyjdzie na wolność. Nie ma na tym świecie sprawiedliwości....

Rozwiń
leon zawodowiec
leon zawodowiec (28 stycznia 2015 o 15:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wypuśćić H..ja jeb... niech społeczeństwo mu wyrok wyda.

Rozwiń
bart
bart (28 stycznia 2015 o 09:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ja będę się modlił za sprawcę i jego najbliższych oraz za zmarłą i jej rodzinę.

Ludzie kim Wy jesteście, żeby kogoś skreślać?

Oczywiste, że czyn zasługuje na krytykę ale i tak  najwyższy i najsprawiedliwszy wyrok  pozostanie Bogu.Wyrazy współczucia dla obu rodzin.

Ty tak na serio czy trenujesz teksty do kabaretu ?

Rozwiń
neo
neo (28 stycznia 2015 o 08:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

kiedyś myślałem że zabicie takiego sprawcy przez ojca ofiary jest jedynym sprawiedliwym wyrokiem. teraz uważam że nie. Resztę zycia spędziłbym na zatruwaniu życia takiego darmozjadowi, kontakty w US - ciągłe kontrole, donosy, fikcyjne kredyty brane na sprawcę - całe życie dziadowałby czując na plecach oddech organów ścigania podatkowego.

Rozwiń
Gość
Gość (28 stycznia 2015 o 07:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

DO OJCA ZAMORDOWANEJ-KUP GIWERĘ I TEMU MORDERCY PODZIĘKUJ JAK WYJDZIE Z WIĘZIENIA.

Czeczenami się takie sprawy załatwia,profesjonaliści,jeżeli o to chodzi,tylko sprawy brać w swoje ręce,sędziowie to chóje.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (76)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!