sobota, 22 lipca 2017 r.

Lublin

Okradają kościoły

Dodano: 7 sierpnia 2002, 21:40

Do kaplicy włamano się dwa razy. Po raz pierwszy w nocy z poniedziałku na wtorek, a drugi raz dzień później. Sprawcy posłużyli się wytrychem, by otworzyć stare, żelazne drzwi. Z kaplicy zniknęły m.in. pozłacane kinkiety ścienne i lichtarze. Wszystkie przedmioty były wpisane do rejestru zabytków województwa lubelskiego.

Drzwi były otwarte, nie wyważone – opowiada ks. Marian Pasieka z parafii w Kamionce. – Te lichtarze były duże, więc podejrzewam, że złodzieje posłużyli się samochodem. Byliśmy pewni, że tych żelaznych drzwi nie da się sforsować.
Zdaniem policji, zamek w drzwiach był bardzo łatwy do pokonania. – Wystarczył zagięty gwóźdź – wyjaśnia Henryk Rudnik, komendant policji w Lubartowie.
Wartość skradzionych rzeczy zostanie oszacowana przez rzeczoznawcę powołanego przez wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Rozważane są dwie wersje wydarzeń. – Kradzieży mogła dokonać jedna osoba, aby skradzione przedmioty przetopić – mówi komendant.
Druga hipoteza dotyczy włamań w maju do kościołów w Konopnicy i Niemcach, gdzie również skradziono lichtarze. – Jestem pewien, że to jedna szajka kradnąca na zamówienie – uważa jeden z pracowników Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Zabytków.
– Jest taka możliwość – przyznaje komendant Rudnik. – Już zbieramy informacje o podobnych przypadkach.
Nie ma również pewności co do drugiego włamania. Pracownik cmentarza twierdzi, że drzwi były lekko pchnięte, ale nie otwarte i raczej nikt nie wchodził do kaplicy. Zginęła jednak stara kratka od wywietrznika. – Albo nikt nie zauważył jej braku po pierwszym włamaniu – dodaje komendant Rudnik.
Wczoraj przy kaplicy trwały gorączkowe prace. Parafianie pracowali nad wzmocnieniem zabezpieczeń. – Wstawiamy dwie dodatkowe kłódki na rygle. Drzwi są nie do wyłamania, ale zamek jest słaby i trzeba to wzmocnić – mówi Jerzy Baranowski, parafianin.
– Ksiądz zabrał stąd pozostałe lichtarze i przeniósł je do kościoła – dodaje Jerzy Piróg. – Dziś założymy jeszcze kraty, bo tu nie ma na co czekać.
Większość mieszkańców była zaskoczona włamaniami. – Rano zobaczyłam policję – opowiada Halina Sternik. – Myślałam, ze może ktoś zdewastował groby. Tu jeszcze jest podziemna krypta z zabalsamowanymi zwłokami. – Nikt do niej nie wchodził – wyjaśnia komendant Rudnik.

Co skradziono

• 6 kinkietów ściennych z XIX wieku o wymiarach 61x40x26 cm wykonanych z mosiądzu powlekanego
złotem
• 2 lichtarze ołtarzowe z brązu
powlekanego złotem
• 2 lichtarze ołtarzowe, mosiężne
• Rzeźbioną w drewnie konsolę
pod ampułki.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!