sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Olbrzymie korki na Turystycznej w Lublinie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 września 2011, 18:01
Autor: Paweł Puzio

20 minut to minimalny czas stania przed tym skrzyżowaniem – twierdzi nasz czytelnik (Jacek Świerczyń
20 minut to minimalny czas stania przed tym skrzyżowaniem – twierdzi nasz czytelnik (Jacek Świerczyń

Skrzyżowanie Turystycznej i Kasprowicza, przy wylocie z Lublina na Łęczną, jest solą w oku wielu kierowców. Codziennie, podczas porannego i popołudniowego szczytu, muszą stać w długich korkach. Ratusz sprawdzi problem.

Jak można łatwo sparaliżować ruch? Postawić sygnalizację świetlną. Sytuacja dotyczy ostatniego skrzyżowania w Lublinie, ulicy Turystycznej z Kasprowicza. – W godzinach 16-18 ruch blokują światła, które ktoś bezmyślnie ustawił. Od kilku dni stoję na Turystycznej w ogromnych korkach. O ile o godzinie 16 jest to zrozumiałe, gdyż większość wraca z pracy do domu, o tyle o godzinie 17.30-18 nie mogę tego pojąć – napisał do nas na alarm24@dziennikwschodni.pl rozgoryczony kierowca.

Korek na ulicy Turystycznej nieraz zaczyna się już przy hipermarkecie Leclerc i ciągnie się aż do Urzędy Gminy w Wólce. 20 minut to minimalny czas stania. – To skandal, bo naprawdę nie ma powodów, aby kierowcy stali w tak olbrzymich korkach – dodaje nasz czytelnik.

Tymczasem ratusz twierdzi, że nikt nie interweniował w tej sprawie. – Do tej pory nie docierały do nas sygnały o korkach na tej ulicy – mówi Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Lublin. – Nasi ludzie zbadają sprawę i postarają się rozwiązać problem.

Tymczasem, jak twierdzą władze Wólki, gminy graniczącej z feralnym skrzyżowaniem, wielokrotnie zwracały się do Lublina z apelem o rozwiązanie problemu. – Mieszkańcy naszej gminy z osiedla Borek, Łuszczowa czy Długiego codziennie stoją w tych korkach. Na razie nasze apele pozostały bez odzewu – mówi Erwin Gortat, wójt Wólki.

Kierowcy postulują, aby jak najszybciej skorzystać z metody stosowanej w wakacje. – W każdy weekend, dokładnie w piątek po południu, światła były wyłączane, pulsowały żółte. Od września działają bez przerwy i powodują paraliż na trasie. Skoro system sprawdził się w wakacje, to powinien działać przez cały rok, nie tylko na weekend. – Trzeba jednak pamiętać, że przy Kasprowicz działa Szkoła Podstawowa nr 48. Sporo dzieci korzysta z przejścia na skrzyżowaniu Kasprowicza – Turystyczna – podkreśla jednak wójt.

– Przeprowadzimy badania natężenia ruchu i cyklów sygnalizacji na tym skrzyżowaniu. Za kilka dni będziemy mogli powiedzieć coś więcej – dodaje rzecznik Mieczkowska-Czerniak.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
lubelak
rr
obserwer
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lubelak
lubelak (17 października 2011 o 18:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak bulwersujecie się, że jeden na 1000 kierowców zatrzymałby się i przepuścił. Gdy nie było świateł na Kasprowicza, owszem, było trudniej wyjechać z Kasprowicza czy z Wólki z pod domu weselnego, ale większych problemów nie było(nie trzeba było stać 20min, tylko zawsze rano czy w godz. szczytu ktoś wpuścił a wieczorami ruch nie był tak duży, więc żeby polepszyć to trzeba było sygnalizację postawić. A nie lepiej dla tych dzieci( i bezpieczniej) byłoby zrobienie przejścia nad jezdnią? Wielokrotnie widziałem jak deb*** jeden z drugim na czerwonym niemalże po nogach pieszych jeszcze przejeżdżali. Ale lepiej pójść na łatwiznę, niż pomyśleć i zrobić coś raz a dobrze.

Druga sprawa, podobne artykuły i komentarze będą niedługo w związku z 3 maja-Solidarności i Prusa(to jest pewne).

Dojeżdżamy do ronda przy zamku-światła, ruszamy....zatrzymujemy się przy Nova-światła(dzisiaj miałem szczęście przejeżdżając obydwie sygnalizacje na zielonym)...kilkadziesiąt metrów dalej mamy kolejne światła na krzyżówce z Lubartowską....Mijamy skręt na ul. Wodopojną i ku zaskoczeniu kierowców...kolejne światła :? Czyli na odcinku nawet nie wiem czy 1km mamy 4 sygnalizatory i dostawią kilkadziesiąt metrów dalej 5 sygnalizator(czy nie za dużo? )-chociaż do tego momentu nie było na co narzekać, bo ruch w miarę płynnie szedł, dzięki temu odcinkowi do Paganiniego-Wieniawska, gdzie w miarę szybko poruszały się auta.

Znając życie, światła będą totalnie źle ustawione i będą tworzyć się korki większe niż dotychczas. Zgodzę się, że było tam bardzo niebezpieczne przejście dla pieszych, to nie podlega dyskusji. Ale czemu nie zrobić wiaduktu dla pieszych nad tym skrzyżowaniem? Myślę, że czas budowy i koszty byłyby podobne do zrobienia instalacji pod światła, samych świateł i przebudowy całego ruchu na tym odcinku(lub trochę wyższe), ale zdecydowanie udrożniłoby to ruch i w raz byłoby to bezpieczniejszym rozwiązaniem dla pieszych, bo mimo świateł nikt nie zagwarantuje, że każdy zatrzyma się na czerwonym świetle, a przy wiadukcie pieszy nie ma najmniejszego niebezpieczeństwa.

Co do Narutowicza fakt, tam też są potężne korki, ale nie oszukujmy się, to jest niemalże centrum miasta. Wjeżdżając na Krakowskie, nie mam pretensji, są tam korki itp, bo to jest centrum i każdej większym mieście europejskim centrum jest zakorkowane(chyba, że są przepisy ekologiczne i nie każdy samochód może wjechać).

Wybaczcie za długi komentarz, ale czasami mam wrażenie, że organizację wielu czynników życia miejskiego biorą się nieodpowiedni ludzie lub idzie się na łatwiznę

Pozdrawiam
Rozwiń
rr
rr (15 września 2011 o 08:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy dzieci idą do szkoły na 6.30? chyba nie.
Często już przed 7 zaczyna się korkować.
Rozwiń
obserwer
obserwer (14 września 2011 o 22:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
twoja wypowiedź "hugo" świadczy tylko że wyrażając się pogardliwie o innych udowadniasz że jesteś prosty. Urząd Miasta ustawiając te światła zadbał o swoich mieszkańców a nie takich "przejezdnych" jak Ty. Jeśli masz jakieś zastrzeżenia to zachowaj je dla siebie albo wal z nimi wprost do swojego wójta, skądkolwiek dojeżdżasz. Pozdrawiam i proszę nie obrażaj więcej innych ludzi.
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2011 o 22:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[u]Do tej pory nie docierały do nas sygnały o korkach na tej ulicy – mówi Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Lublin. – Nasi ludzie zbadają sprawę i postarają się rozwiązać problem.[/u]
Nie ośmieszaj się kobieto.
Jak ona została rzecznkiem skoro nawet tego nie wie że UM zna sprawę doskonale?
Rozwiń
czyścioch
czyścioch (14 września 2011 o 22:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='kasia' timestamp='1316007129' post='533064']
A ciekawe co mają powiedzieć mieszkańcy usiłujący wyjechać z miejscowości z Wolki i skręcić w lewo!! jedynie światła to w jakikolwiek sposób umożliwiły w innym wypadku na tym skrzyżowaniu prowadzącym do Świdnika Dużego stało się 30 minut aby wyjechać w lewo do Lublina, bo żaden kierowca nie chciał nas wpuścić.
[/quote]
W ty smrodzie po staniu w korkach 15 min robi się niedobrze,a po co ci ludzie jeszcze tam mieszkają i chcą wjeżdżać chyba po świeże powietrze do lublina lub na wieś.WIOŚ kontroluje wody rzeki i inne czyste miejsca na wsiach,a tego smrodu z Hajdowa nie czuje.Ale trzeba być ŻELAZNYM aby to ściarpieć.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!