środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Ona przyjechała z Rosji, on z USA. W Lublinie uczą się języka polskiego

Dodano: 7 lipca 2015, 13:59

Sofija  Kamałowa z Moskwy i Michael Siembida z USA biorą udział „Lecie Polonijnym” na UMCS (fot. Wojciech Nieśpiałowski)
Sofija Kamałowa z Moskwy i Michael Siembida z USA biorą udział „Lecie Polonijnym” na UMCS (fot. Wojciech Nieśpiałowski)

300 obcokrajowców spędzi wakacje w Lublinie ucząc się języka polskiego. Na UMCS i KUL ruszyły wczoraj wakacyjne kursy dla cudzoziemców.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

„Lato Polonijne” na UMCS odbywa się już po raz 25. W zajęciach weźmie udział 160 osób z 23 krajów całego świata. Są dofinansowane z budżetów trzech ministerstw i obejmują tzw. letnią szkołę, warsztaty kwalifikacyjne dla nauczycieli w szkołach polonijnych oraz kursy dla animatorów życia kulturalnego w środowiskach polonijnych.

– Uczestnicy prezentują różne stopnie znajomości języka. Na początku odbywa się test kwalifikacyjny, po którym dzielimy ich na grupy. Najsłabsze będą miały wykłady również w języku angielskim, w tych bardziej zaawansowanych zajęcia prowadzone będą tylko po polsku – mówi prof. Jan Mazur, dyrektor Centrum Języka i Kultury Polskiej dla Polonii i Cudzoziemców UMCS.

Sofija Kamałowa z Moskwy polskiego uczy się od dwóch lat. – Zaczęło się przypadkiem, gdy w jednej z moskiewskich księgarni kupiłam książkę Czesława Miłosza. Była wydana w języku rosyjskim, ale zachciałam czytać jego twórczość w oryginale. Zaczęłam uczyć się polskiego, dlatego przyjeżdżam na takie kursy, żeby móc używać go na co dzień – mówi. – W Polsce byłam już dwukrotnie, w Krakowie i Katowicach, i liczę, że w te wakacje uda mi się spotkać z poznanymi tam znajomymi. W Lublinie bardzo podoba mi się Stare Miasto i Krakowskie Przedmieście – dodaje.

Lubelskim Starym Miastem zachwycony jest także Michael Siembida z Murrells Inlet w Południowej Karolinie w USA. – W Ameryce nie ma takich atrakcji – przyznaje. – Mój tata pochodzi z Annopola i do Stanów wyjechał w dzieciństwie ze swoimi rodzicami. Chcę nauczyć się polskiego, żeby móc rozmawiać z rodziną w ojczystym języku. Na razie znam pojedyncze słowa – przyznaje.

Uczestników Lata Polonijnego czekają wycieczki po Lublinie oraz wyjazdy do Zamościa, Kozłówki, Kazimierza Dolnego, Wojciechowa i na Roztocze. W programie są też projekcje polskich filmów, m. in. „Pana Tadeusza”, „Wszystko, co kocham”, „Sali samobójców”, „Idy”, czy „Jasminum”.
Lublin, ale też Sandomierz, Kraków, Warszawę, Zamość i Kozłówkę zwiedzą z kolei obcokrajowcy biorący udział w zajęciach Szkoły Języka i Kultury Polskiej KUL. Weźmie w nich udział 140 osób z 22 krajów.

– Ich motywacje są różne. Najczęściej są to studenci i pracownicy naukowi, którzy pracują nad zagadnieniami dotyczącymi Polski i naszego regionu. Są też ludzie związani zawodowo z Polską i język jest im potrzebny, żeby porozumiewać się w miejscu pracy – mówi Cezary Ruta, dyrektor Szkoły Języka i Kultury Polskiej KUL.

Letnie programy trwają od dwóch do ośmiu tygodni, a uczestnicy mogą dopasować intensywność zajęć do swoich potrzeb wybierając od pięciu do ośmiu godzin wykładów dziennie.

Czytaj więcej o: Rosja Jan Mazur Cezary Ruta
Gość
Gość
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 września 2015 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chca przejac teraz Polske i wwiezc swoja tania sile robocza do niemieckich zakladow pracy to nagle ucza sie Polskiego. Zdradzieckie Uniwersytety zamiast bronic niepodleglosci Polski to wspieraja takie akcje. Nagle Amerykanie pokochali Jezyk Polski? Dlaczego? Bo mozna na tym zarobic. Zdradzieckie metody.
Rozwiń
Gość
Gość (25 sierpnia 2015 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli jej język polski jest na dobrym poziomie to mogłaby być nauczyciel praca języka rosyjskiego Lublin poprzez platformę Preply http://preply.com/pl/lublin/oferty-pracy-dla-nauczycieli-języka-rosyjskiego
Rozwiń
Gość
Gość (8 lipca 2015 o 01:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
SZPIEDZY I "PRZYJACIELE" TFU!!!
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2015 o 22:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Standard. W Lublinie Rosjanin czy Ukrainiec ma więcej przywilejów, zwłaszcza stypendialnych niż biedny student z Polski. Kiedy wreszcie przestaniecie pomagać i uszanujecie dzieło z 1989 r.? Kiedy wreszcie Polscy studenci zostaną docenieni i dostaną stypendia i wreszcie będą traktowani jak ludzie? Polscy studenci zawsze muszą o wszystko żebrać i nikt się nie zastanowi, że bazowanie na problemach politycznych Ukrainy i Rosji jest zwyczajnym zabijaniem potencjału ludzi, którzy idąc na studia od samego początku zostają ograniczani i zrównani z ziemią przez własną uczelnię. Jak jest możliwe, że uczelnie, które są terytorialnie w Polsce działają sprzecznie z prawem? Zwłaszcza jeśli student z Ukrainy dostaje za sami studiowanie na katolickim uniwersytecie dostaje ponad 1000 zł. Niech ktoś wreszcie oszczędzi przynajmniej ujawnianiu w prasie takich informacji i zdjęć. Dla mnie takie zdjęcie jest obrazą. Jeśli ta Pani z Rosji przyjechała do mojego kraju robić karierę, to niech ją robi, ale nie w polskich mediach, tylko rosyjskich lub ukraińskich. Dla mnie jest to zniewaga. Ponieważ ta Pani nie wygląda na studentkę ale na szukającą sobie rozrywki. Znając taktykę studentów ukraińskich i rosyjskich są oni na tyle wrogo nastawieni, że nasyłają na Polaków w Lublinie swoje kontakty pod przykrywką studiów i jeszcze drwiąco śmiejąc się w twarz demonstrując swoją wyższość. Dla mnie Rosja i Ukraina jest zacofana. Oni w Lublinie nie wiedzą nawet jakie mają prawo i wszystko trzeba za nich robić, co więcej udają, że nie znają języka, oszukują etc., zwłaszcza w kwestii egzaminów, ośmieszają, plotkują i donoszą.Zwłaszcza widać, to kiedy przy pierwszej wizycie w dziekanacie polski student zostaje uderzony, wyrzucony żeby przepuścić biednych z Ukrainy, a potem w akademiku musi jeszcze tej osobie usługiwać. Dla mnie to w Polsce bardziej łamie się prawa człowieka niż na Ukrainie czy w Rosji. Nie wierzę w ich krzywdę po przeczytaniu historii ekonomii. Totalna bzdura.Dla mnie Ci ludzie powinni zostać u siebie, bo cywilizacja pracuje na siebie, i takich ludzi uważam za niepoczytalnych, totalnie bezradnych, niedouczonych, niepoważnych.
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2015 o 22:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ona przyjechała z Rosji, on z USA. W Lublinie uczą się języka polskiego i nie tylko,co widać po jej oczach.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!