sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Oni napadli na pocztę w Lublinie

Dodano: 16 listopada 2003, 21:32

 Wiek ok. 25-30 lat, wzrost 185-190 cm, krępa budowa ciała, romboidalny szeroki kształt twarzy, oczy
Wiek ok. 25-30 lat, wzrost 185-190 cm, krępa budowa ciała, romboidalny szeroki kształt twarzy, oczy

Bandyci, którzy z bronią w ręku napadli w piątek na pocztę przy
ul. Czeremchowej w Lublinie nie byli zamaskowani. To ich zgubiło. Kilka osób zapamiętało ich twarze. Policyjny grafik mógł szybko narysować portrety pamięciowe złodziei.

W miniony piątek trzech bandytów napadło na pocztę przy ul. Czeremchowej w Lublinie. Wtargnęli do placówki około godz. 17, tuż przed zamknięciem.
- Na poczcie, która mieści się w kilku pomieszczeniach bloku mieszkalnego znajdowała się w czasie napadu tylko jedna pracownica - opowiada Krzysztof Latos z zespołu prasowego KWP w Lublinie. - Żadnego ochroniarza. Był to zaplanowany skok. Złodzieje musieli wcześniej obserwować to miejsce. Czuli się pewnie, żaden nie był zamaskowany.
Policja odtworzyła przebieg napadu. Stąd wiadomo, że jeden z bandytów został na zewnątrz zabezpieczając miejsce akcji. Drugi stał na czatach w przedsionku poczty.

Do środka, z pistoletem w ręku, wtargnął ich wspólnik. Wymachując bronią zażądał, żeby pracownica wyszła na zaplecze. Przerażona kobieta nie stawiała oporu, spełniła jego żądanie. Wówczas bandyta przeskoczył przez ladę i zabrał woreczek z pieniędzmi. Łupem złodziei padło około 16 tys. zł. Przestępcy zniknęli bez śladu.
Zdaniem Elżbiety Mroczkowskiej, rzecznika Dyrekcji Okręgu Poczty w Lublinie, pracownica placówki przy ul. Czeremchowej zachowała się w czasie napadu zgodnie z instrukcjami obowiązującymi pocztowców. - W poniedziałek otrzyma pomoc policyjnego psychologa - zapewniła pani rzecznik.
Wczoraj policja sporządziła portrety pamięciowe dwóch z trzech bandytów, którzy ograbili pocztę przy Czeremchowej. Było to możliwe dzięki zeznaniom świadków, do których dotarli funkcjonariusze. Policja nadal prosi osoby, które widziały sprawców napadu o kontakt z Komendą Miejską Policji w Lublinie, tel. 535-57-27 lub z numerem alarmowym 997.
Przed dwoma laty do podobnego napadu w Lublinie doszło na poczcie przy ul. Bukowej. Sprawcy zostali zatrzymani.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!