poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Opiekunki małych dzieci narzekają na bałagan na placu Lecha Kaczyńskiego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 sierpnia 2014, 09:30

Plac Lecha Kaczyńskiego i okolice Centrum Kultury stały się bardzo popularnym miejscem. - Służbom trudno zapanować nad utrzymaniem tu porządku - narzekają opiekunowie dzieci, które korzystają placu zabaw

- Plac zabaw w pobliżu Centrum Kultury odwiedzamy z wnukiem regularne. To ładne miejsce, z nowymi urządzeniami do zabawy, tylko zaśmiecone - żali się Mariusz Maikowski, pastor Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. - Każdego dnia zbieram porozrzucane pety i kapsle. Czasem jest też rozbite szkło a nawet świeża krew. A małe dzieci wszystkiego dotykają. Zabawa wśród śmieci może być dla nich nie tylko nieprzyjemna ale też niebezpieczna. Interweniowałem już u Straży Miejskiej. Usłyszałem, że są wystawiane mandaty. Tyle, że moim zdaniem to nie pomaga. Może należałoby kogoś dodatkowego zatrudnić, aby rano przed przyjściem dzieci dokładnie tu posprzątać.

Pety i kapsle

Czystość na placu zabaw przy CK sprawdziliśmy w czwartek i piątek. Koło ławek i urządzeń były pety i kapsle. - Dziś nie wygląda to jeszcze najgorzej. Czasem śmieci leży dużo więcej - mówi pani Angelika, którą spotkaliśmy na placu zabaw w piątek. Była razem z córką. - Zdarza się, że są też oplute ślizgawki, z których korzystają dzieci. Leży też potłuczone szkło.

Plac Lecha Kaczyńskiego, na którym są trzy ogrodzone miejsca do zabaw dla dzieci strzegą trzy kamery. Miejsce to regularnie kontrolują też strażnicy miejscy.
- Od początku roku nałożyliśmy w tym miejscu ponad 250 mandatów karnych. Skierowaliśmy też dwa wnioski o ukaranie do sądu rejonowego - podaje Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej w Lublinie. - Kary dotyczyły m.in. zaśmiecania terenu, zakłócania ciszy czy też spożywania napojów alkoholowych w miejscu niedozwolonym.

Strażnicy kontrolują to miejsce również z innego powodu. - Codziennie rano, średnio ok. godziny 5 na miejsce udaje się nasz nocny patrol, aby sprawdzić jak wygląda czystość na placu - dodaje Gogola. - W momencie, kiedy mamy jakiekolwiek zastrzeżenia to informujemy o tym wydział gospodarki komunalnej, natomiast w weekend kontaktujemy się bezpośrednio z firmą sprzątającą. I dodaje, że takie sytuacje nie zdarzają się jednak często.

Zdaniem rodziców i opiekunów dzieci, które korzystają z placu zabaw sprzątanie nie jest jednak wystarczające. - Sam często muszą wyrzucać do kosza te pety. Już nawet nosze ze sobą gumowe rękawice - dodaje pastor Maikowski.

3 firmy

Terenem placu Lecha Kaczyńskiego zajmują się trzy firmy - kto inny odpowiada za plac zabaw, inna firma za alejki, a jeszcze inna za zieleń.
Place zabaw na terenie miasta, w sumie 47 sprząta firmą Garden Designers, z którą Ratusz ma podpisaną umowę. - Firma ta prowadzi codzienny przegląd urządzeń i piaskownic także w tym rejonie (pl. Lecha Kaczyńskiego-red.), łącznie z opróżnianiem koszy na placach zabaw. Zwykle to się odbywa codziennie w okolicach godziny 7 - podaje Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta miasta Lublin.

- W piątek pracownicy sprzątali ten plac zabaw o godz. 6.30. Podejrzewam, że pety zostały wywiane przez drugą firmę, która specjalną dmuchawą sprząta alejki. Pewnie byli na miejscu po nas - przypuszcza właściciel firmy, która odpowiada za czystości placu zabaw.

Tymczasem interwencja została skierowana do wydziału gospodarki komunalnej. - Firmy mają w umowie obowiązek dokładnego sprzątania terenu, dlatego zostaną pouczone by przestrzegać zapisów umowy - zapowiada Krzyżanowska. I dodaje: Rozważymy możliwość zwiększenia częstotliwości sprzątania alejek na placu a także na terenie placu zabaw.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin Plac Lecha Kaczyńskiego
antyowad
Pablo
Gość
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

antyowad
antyowad (12 sierpnia 2014 o 23:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Plac powinien być patlolowany od 20 do 6 rano przez Straż Miejską. Conocne libacje alkoholowe są tu normą. Jak przyjdzie się w sobotę czy w niedzielę na plac z dzieckiem to widok jest straszny. Pełno butelek, kapsli, petów i .... czasami dogorywających po nocy. Straż miejska ma nie sprawdzać czy jest czysto i wydzwaniać do urzędu czy firmy sprzątającej że jest brudno tylko ma pilnować porządku CZYLI ŻEBY NIE BYŁO W MIEJSCU GDZIE BAWIĄ SIĘ DZIECI LIBACJI ALKOHOLOWYCH A JAK SĄ TO INTERWENIOWAĆ A NIE BAĆ SIE REAGOWAĆ. Poto stworzono Straż Miejską żeby pilnowała porządku a nie wlepiała mandaty za to że ktoś handlije pietruszką czy skarpetami albo źle zaparkował. Jak żule całymi dniami okupują Plac Litewski i okolice, śpią na ławkach cały dzień i zanieczyszczają fontanne i trawniki to Straż Miejska tego nie widzi. I nie widzi jak odnowiony plac i skwer obok Centrum Kultury też jest niszczony i dewastowany pomimo kamer.

Straz miejska w Lublinie.....jesli chodzi o to zeby nalrawde cos zrobic to oni sa bezradni, jak chodzi o w lepienie mandatu za palenie fajki na przystanku, albo inne wykroczenie, czemu nie, czysty zysk, ale zeby ruszyc d...y kiedy obywatele i mieszkancy tego miasta tego naprawde potrzebuja to ich nie ma, wiem co mowie, bo mialem okazje sprawdzic jak oni dzialaja, jak cos wymaga jakiejs papierologii to robia wszystko zeby sie za to nie zabrac. Spychologie stosuja na kazdym kroku.
Coz, jaki prezydent taka straz wiejska. Zuk zamiast zajmowac sie PR to zacznij myslec o mieszkancach tego miasta, kolejnej szansy mozesz juz nie miec!
Rozwiń
Pablo
Pablo (12 sierpnia 2014 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Plac powinien być patlolowany od 20 do 6 rano przez Straż Miejską. Conocne libacje alkoholowe są tu normą. Jak przyjdzie się w sobotę czy w niedzielę na plac z dzieckiem to widok jest straszny. Pełno butelek, kapsli, petów i .... czasami dogorywających po nocy. Straż miejska ma nie sprawdzać czy jest czysto i wydzwaniać do urzędu czy firmy sprzątającej że jest brudno tylko ma pilnować porządku CZYLI ŻEBY NIE BYŁO W MIEJSCU GDZIE BAWIĄ SIĘ DZIECI LIBACJI ALKOHOLOWYCH A JAK SĄ TO INTERWENIOWAĆ A NIE BAĆ SIE REAGOWAĆ. Poto stworzono Straż Miejską żeby pilnowała porządku a nie wlepiała mandaty za to że ktoś handlije pietruszką czy skarpetami albo źle zaparkował. Jak żule całymi dniami okupują Plac Litewski i okolice, śpią na ławkach cały dzień i zanieczyszczają fontanne i trawniki to Straż Miejska tego nie widzi. I nie widzi jak odnowiony plac i skwer obok Centrum Kultury też jest niszczony i dewastowany pomimo kamer.

Rozwiń
Gość
Gość (11 sierpnia 2014 o 20:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jaka nazwa placu taki na nim porządek

Rozwiń
rozbawiona Iwona
rozbawiona Iwona (11 sierpnia 2014 o 19:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jaki patron taki porządek.Zasłużył sobie na to całym swoim ultrapartyjnym życiem i przypadkowym urzędowaniem.

A teraz za komucha i żyda jest CIOTO lepiej,przecież to oni siedzą okrakiem na żłobie !!!

Rozwiń
Barbara Ubryk
Barbara Ubryk (11 sierpnia 2014 o 19:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jaki patron taki porządek.Zasłużył sobie na to całym swoim ultrapartyjnym życiem i przypadkowym urzędowaniem.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!