poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Opóźnia się proces adwokata oskarżonego o oszustwa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 marca 2015, 20:30
Autor: jsz

Oskarżony o oszustwa adwokat skutecznie broni się przed własnym procesem. Wojciech W. najpierw chorował, potem zbyt późno powołał pełnomocnika, a w środę poprosił o zmianę sędziego. W rezultacie opóźnił postępowanie o kilka miesięcy.

Proces Wojciecha W. powinien toczyć się w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód. Nie może jednak ruszyć. Początkowo oskarżony o wyłudzenia mecenas dostarczał do sądu zwolnienia lekarskie. Pod koniec lutego zasiadł w ławie oskarżonych, ale tylko po to, by poinformować sąd, że dzień wcześniej wybrał sobie adwokata. Obrońca nie miał więc czasu na zapoznanie się z aktami. W tej sytuacji sąd musiał odroczyć sprawę. Wojciech W. zapewnił, że będzie się stawiał w kolejnych terminach. W środę dotrzymał słowa. Pojawił się wraz z obrońcą Piotrem Sendeckim, który natychmiast złożył wniosek o zmianę prowadzącej sprawę sędzi poddając w wątpliwość jej bezstronność.

Sędzia Danuta Zarek-Ligęza nie może decydować we własnej sprawie. Konieczne było więc odwołanie rozpraw zaplanowanych na kwiecień i maj. Do tego czasu wniosek Wojciecha W. rozpatrzy przewodniczący wydziału, w którym toczy się sprawa.

Wojciech W. pochodzi ze znanej prawniczej rodziny. Odpowiada przed sądem za wyłudzenie ok. 200 tys. zł. Na taką kwotę miał oszukać swoich dawnych kolegów. Występują oni w sprawie jako oskarżyciele posiłkowi.

Jeden z mężczyzn pożyczył adwokatowi ponad 100 tys. zł. Kolejny, blisko 90 tys. zł. Jak mówią poszkodowani, Wojciech W. obiecywał, że wszystko odda. Potem proponował w zamian wspólne interesy, a wreszcie zrywał kontakt. Zmieniał numery telefonów, a nawet adresy.

Mecenasowi grozi definitywne pożegnanie z zawodem. To konsekwencja oszukiwania i wyłudzania pieniędzy od klientów, za co we wrześniu korporacyjny sąd wyrzucił go z adwokatury. Wojciech W. odwołał się do wyższej instancji. Wyższy Sąd Dyscyplinarny w Warszawie ma rozstrzygnąć sprawę pod koniec marca. Do tego czasu adwokat może reprezentować klientów. Tak było np. pod koniec lutego. Wojciech W. wystąpił w sądzie jako oskarżony, by kilka minut później, w tej samej sali i przed tą samą sędzią zaprezentować się w roli obrońcy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: sąd
barney
alek
alek
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

barney
barney (19 marca 2015 o 15:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Polecamy Więcława , patrz Pan jak z Sądu jaja sobie robi.Kase pewnie zgarnął i nie odda .

A co ? guzik mu zrobią! Wie chłop jak lody kręcić ! Polecam,polecam

Rozwiń
alek
alek (19 marca 2015 o 12:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wojtek to był kiedyś fajny gość, zgodzę się z przedmówcą...dopóki nie związał się z pewną Panią,

a wiadomo kto z kim przystaje taki się staje....Oczy mu p.....zarosły.

 
Rozwiń
alek
alek (19 marca 2015 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wojtek to był kiedyś fajny gość, zgodzę się z przedmówcą...dopóki nie związał się z pewną Panią,

a wiadomo kto z kim przystaje taki się staje....Oczy mu p.....zarosły.

Rozwiń
ByłyKolega
ByłyKolega (19 marca 2015 o 09:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A taki był spoko gość, jak razem chlaliśmy wódę w liceum. Co to pieniądze robią z ludźmi, weź się Wojtek puknij w łeb...

Rozwiń
Gość
Gość (18 marca 2015 o 21:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

tylko Wojciech Więcław, tylko musisz nastawić się na duże zaliczki dla mecenasa a konto wygranej w sprawie

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!