sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Orange ustępuje: W call center będą zmiany

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 sierpnia 2013, 20:16

Call center Orange w Lublinie (Jacek Świerczyński)
Call center Orange w Lublinie (Jacek Świerczyński)

Maksymalnie siedem dni pracy pod rząd i mniej tłumaczeń w przypadku spóźnienia – to część zmian, jakie Orange wprowadza w swoim lubelskim centrum.

Pierwszy list w sprawie warunków pracy w lubelskim Orange przyszedł do naszej redakcji ponad tydzień temu. Po tym, jak opublikowaliśmy go na naszym portalu, posypały się kolejne. Pracownicy skarżyli się m.in., że muszą tłumaczyć się z każdego, nawet kilkudziesięciosekundowego spóźnienia, gdy wracają z przerw.

Przeczytaj listy w sprawie pracy w call center Orange

Wczoraj do Lublina przyjechał prezes Orange Customer Service. Odniósł się do zarzutów. – Pod koniec lipca zorganizowaliśmy spotkanie z pracownikami. Zapytaliśmy, co jest do zmiany – mówi Jakub Kłoczewiak, prezes zarządu OCS. – Do tej pory można było pracować po dziesięć godzin dziennie przez jedenaście dni pod rząd, co jest zgodne z prawem. Teraz jest maksymalnie siedem dni pod rząd, w tym maksymalnie cztery dni po dziesięć godzin.

Prezes informuje też o zmianie w kwestii szczegółowych wyjaśnień nawet małych spóźnień. – Wszystkie będą nadal rejestrowane, bo to wynika z charakteru pracy call center. Ale z tych do dwóch minut nie będzie trzeba szczegółowo się tłumaczyć. Pracownicy zgłaszali też przypadki braku przynajmniej dwóch dni wolnych pod rząd w miesiącu. Od września to się zmieni.

W call center w Lublinie Orange zatrudnia bezpośrednio ok. 550 osób. W zależności od potrzeb "na słuchawce” pracuje nawet drugie tyle zatrudnionych przez firmy zewnętrzne. Nie mogą liczyć na pełen etat, ani na umowę na czas nieokreślony.

– Nie mamy wpływu na to, czy pracownik zewnętrznej firmy ma jedną czwartą, pół, czy cały etat. Ale jestem przekonany, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem – tłumaczy Kłoczewiak. – My zamawiamy od firm outsourcingowych określoną liczbę godzin pracy, a nie pracowników. Oczywiście chcielibyśmy, żeby byli zatrudniani w jak największym wymiarze etatu i pracowali dla nas jak najdłużej, bo wtedy przychodzą do pracy regularnie. A pieniądze, które inwestujemy w ich szkolenie, są najlepiej wykorzystywane.

Pracownicy skarżyli się również, że nie mogą wyjść na przerwę, kiedy tego potrzebują. Prezes zaprzecza. – Każdy kto pracuje do sześciu godzin dziennie, ma 15 minut przerwy. Kiedy pracownik przychodzi na dłużej niż osiem godzin, przysługuje mu 30 minut przerwy. Nie możemy nikomu tego odmówić – zapewnia Kłoczewiak. – Nie mówiąc już o przerwach wynikających z potrzeb fizjologicznych, bo o takich pracownicy decydują sami.

– Gdyby przepisy nie były przestrzegane, na pewno dowiedzielibyśmy się o tym, bo cały czas pracę obserwują społeczni in-spektorzy pracy i inspektorzy BHP – tłumaczy Kłoczewiak. – Co kwartał pracownicy wypełniają anonimowe ankiety, w których oceniają warunki pracy.
Według kierownictwa firmy nie było w nich "żadnych niepokojących sygnałów”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
gall
anonim
anonim
(42) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gall
gall (24 stycznia 2015 o 23:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jak wyglada motywowanie pracowników 

po zdobyciu ceryfikatu  pracowniacy dostali podwyzki

ci co nie zarabiali miniamalnej pensji wyrównali

reszta za wskaźniki i uznanie szefów kilka groszy wiecej

a trabili ze udało mi się wynegcjaować lepsze płace

Rozwiń
anonim
anonim (24 stycznia 2015 o 16:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

po co się pytać pracowników ocene pracy i zadwolenie z pracy 

kazada ankieta jest wypłaniana tak jak przełozny  nakaze aby w zarzadzie słupki rosły

jesli jakaś ankieta wyjdzie źle nie pomyśli przełoznych jest do poprawki oczwiście jest wcześniej rozmowa

ale ostani pomysł sugerowaniem klientom odpowiedzi oceny pracy firmy i załatwienaia sprawy na 5 jest przedni ciakawe co on mierzy czy jest wiargodny i w dodatku za słuchanie formułki klient płaci bo w nowych planach płaci się za kazda sekunde  połaczenie z konsulatne brawo

Rozwiń
anonim
anonim (24 stycznia 2015 o 16:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Orange nie dotrzmuje słowa umawia się z pracownikiem ze jest konkurs masz potwiedzenie od przełozonego ze tak jest

przez cały m-c starasz się walczysz o to dodatkowa premie po to by 25 dnia m-c kierownictwo powiedziało ze konkursu nie ma, szkoda ze nie powiedzieli 30 dnia m-c

inne motywowanie pracowników

cukierki puzle czekoladki czy proca

Rozwiń
Lukasz
Lukasz (2 października 2013 o 23:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od zawsze outsource byl na marginesie. Premia? Zapomnij o tym. Imprezy firmowe? Mogles tylko posluchac jak bylo. Etat? O czym Ty do mnie mowisz?! Niestety tak sie dzieje w Orange. Dlaczego nie czytamy o takich rzeczach w Tmobile lub Plusie? Bo tam tego nie ma. Na dzien dobry dostalem etat, pakiet socjalny, telefon, co miesieczna premie i 3 miesieczny okres wypowiedzenia. O stawce za 1h pracy i premii nie wspomne. PS: jak.znajdziexie sobie inna prace to nikt za Wami yesknil w Orange nie bedzie. Znajda innego jelenia na.Wasze miejsce. Ot taka prawda. Pracowalem tam 10 lat.
Rozwiń
balon
balon (21 sierpnia 2013 o 00:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To jeszcze w pewnym sensie nic. Wyobraźcie sobie, że kierownik sekcji (KIEROWNIK!) złożonej z pracowników outsourcingowych zarabia netto 200-400 złotych więcej od najniższej krajowej (również netto). Tak, pensja oscyluje w granicach 1400-1600 złotych! Pensja człowieka, który jest odpowiedzialny za swój zespół, odpowiedzialny za tematy (jak sell, b2p, różne projekty w Krk) w danym wydziale, odpowiedzialny za wiele rzeczy i przed wieloma osobami nad sobą. Ten sam kierownik, ale zatrudniony już przez Orange Customer Service (dawniej TP) może liczyć na minimum dwukrotność tej pensji, plus coroczne podwyżki, a dodatkowo pakiet socjalny: opieka medyczna, karty na siłownie i do kubów fitness, karty zniżkowe, wyjazdy pracownicze, dofinansowania do wczasów, dla dzieci, itp.
Kierownik outsourcingowy? Może o tym zapomnieć! Pracuje tak samo, z tymi samymi tematami, problemami i tą samą odpowiedzialnościa przed swoim szefem za "tysiąc pięćset"! Dodajmy, że warianty zatrudnienia to "umowa o pracę tymczasową" z dwutygodniowym okresem wypowiedzenia podpisywana na jeden miesiąc co miesiąc, albo taka sama na trzy miesiące, albo na maksymalnie półtora roku (obejście prawa - po tym czasie zmieniana jest agencja pracy tymczasowej na inną i kolejne półtora roku można tam pracować). Jeśli zgodzi się "ktoś wyżej", to można dostać "umowę o pracę" na maksymalny okres 5 lat z okresem wypowiedzenia wynoszącym... również dwa tygodnie! I nic więcej. Tak powinna wyglądać umowa kierownika?
Dodam, że gdyby nie fakt, że udało mi się załapać do zespołu sprzedażowego, gdzie dostanę jeszcze kwartalną premię, to nie wiem, jak wyglądała by moja praca w dalszej perspektywie z rodziną? Współczuję moim kolegom - innym kierownikom outsourcingowym - którzy do takiego zespołu się nie załapali. Mają mówiąc wprost przesrane. Za więcej można siedzieć na kasie w Biedronce, a i pakiet socjalny dodają, bo zaczęli dbać o swoich pracowników po licznych aferach z warunkami pracy. Może i u nas trzeba, by ktoś zobaczył, jak Orange traktuje swoich pracowników i jak wynagradza tych, którzy na pierwszej linii w kontakcie z klientem bezpośrednio są odpowiedzialni za wizerunek firmy i tych, którzy są odpowiedzialni za tych odpowiedzialnych!
P.S. Ale szuczny trzeci wydział zabierający po kawałku dwóm dotychczasowym przy dwóch różnych ulicach, żeby dać fuche starej babie, która robiła do tej pory co innego i nikt jej nie chciał i zapewnić jej godną emeryturę to się dało utworzyć....

A i dodam, że nie da się nic powiedzieć publicznie źle, bo zaraz jakiś zwierz cię zwolni. Albo Kłoczewiak jak gdyby nigdy nic będzie zwalał winę na agencje pracy tymczasowej i że to nie jego wina i że wszystko jest przecież fajnie! Agnieszko Kudlak, Mirek Zawrotniak i Jakub Kłoczewiak wypowiedzcie się coś!!! nie jest tak?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (42)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!