środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

ORMO wciąż czuwa i pamięta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 sierpnia 2006, 20:35

Byli członkowie Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej czują się niedocenieni i pominięci. Mają za złe, że zapomniano o nich przy organizacji obchodów 100-lecia nadania Puławom praw miejskich. Dlatego chcą się spotkać z prezydentem miasta i uczcić to święto. Twierdzą, że ORMO było "bezpłatną Strażą Miejską, lecz dużo lepiej działającą”.

List otwarty w tej sprawie podpisał jeden z aktywnych puławskich działaczy ORMO. Józef Nowacki opisuje w nim zasługi dla miasta, jakimi byli ORMO-wcy mogą się poszczycić: "Poświęcali wiele wolnego czasu w dzień i w nocy, pełniąc społeczną służbę patrolową wspólnie z funkcjonariuszami MO, jak również i samodzielnie
na osiedlach swojego zamieszkania”.
• Dlaczego tylko pan podpisał się pod listem?
- Konsultowałem się z byłymi kolegami z organizacji, którzy myślą tak samo jak ja. Cieszą się, że taki list powstał - mówi Nowacki.
Autor listu był jednym z głównych organizatorów struktur ORMO w Puławach w latach 60. ubiegłego wieku. - Powstawały Zakłady Azotowe, więc było zapotrzebowanie na porządek - tłumaczy.
Dlatego teraz chce, aby w jakiś sposób upamiętnić środowisko byłych ORMO-wców: "Uważam, że prezydent Janusz Grobel i przewodniczący Rady Miasta Lucjan Tomaszewski dobrze pamiętają wspomnianą przez mnie działalność zapomnianych, a tak bardzo pożytecznych działaczy społecznych. Może zechcieliby się z nimi spotkać z okazji
100-lecia nadania Puławom praw miejskich, gdyż wspomniani społecznicy zrobili wiele dobrego dla Puław.”
Prezydent Puław Janusz Grobel przed 1989 rokiem należał do PZPR. Przez całe lata 80. był zastępcą naczelnika miasta oraz wiceprezydentem. Prezydentem miasta był też w momencie przemian ustrojowych w latach 1988-90. Mimo to, teraz jego odpowiedź na zaproszenie do spotkania z ORMO-wcami jest jednoznaczna: Mnie takie inicjatywy nie interesują. Zwłaszcza że ta organizacja raczej nie ma się czym szczycić - ucina Janusz Grobel.
Michał Aspras, badacz dziejów Puław komentuje: - Niektórzy należeli do tej organizacji z racji sprawowanych funkcji, bo byli np. dyrektorami jakichś instytucji. Ale nie widzę najmniejszej potrzeby, żeby prezydent z nimi się spotykał - komentuje Michał Aspras.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!