poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Osiemnastolatek powiesił się w celi. W lubelskim areszcie był od marca

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 grudnia 2009, 18:48

Strażnik rozmawiał z nim tuż przed śmiercią. Nic nie wskazywało, że chłopak chce odebrać sobie życie. Dwie godziny później Krystian wisiał już na okiennej kracie.

Dziś prokuratura rozpoczęła postępowanie w tej sprawie. Do tragedii doszło w Areszcie Śledczym w Lublinie w środę wieczorem. W izolatce, do której osadzeni trafiają "za karę”. Każda z nich to niewielki kwadrat, przegrodzony w środku kratami. Za nimi – toaleta i łóżko z prześcieradłem.

Krystian został przeniesiony do izolatki już trzeci raz.

– Był wyjątkowo arogancki i niezdyscyplinowany – tłumaczy mjr Tomasz Banach, zastępca dyrektora lubelskiego aresztu. Dodaje, że w środę ok. godz. 18 wychowawca wizytujący celę rozmawiał z osadzonym. – Był w dobrej kondycji. Nic nie wskazywało, że może mieć samobójcze myśli – podkreśla Banach. Strażnik znalazł go martwego dwie godziny później. Powiesił się na prześcieradle.

Dlaczego w jego celi nie było kamery? – Takie jest polskie prawo – mówi mjr Banach. – Monitoring obejmuje tylko cele, w których są najbardziej niebezpieczni osadzeni. Krystian D. takim nie był. Nie był nawet skazany. Wyrok dopiero go czekał.

– Kamera może być jakimś środkiem zapobiegawczym, ale wcale nie musi – przekonuje tymczasem dr Ireneusz Siudem, psycholog z UMCS. – Po drugiej stronie kamery i tak siedzi człowiek, który powinien umieć ocenić, czy osadzony ma zamiar targnąć się na życie. Ale nawet specjaliści mają z tym problem. Chęć popełnienia samobójstwa jest często manifestowana w bardzo subtelny sposób.

– To nie kamera uchroni skazanego przed samobójstwem, tylko praca z nim – twierdzi mjr Luiza Sałapa, rzecznik Zarządu Służby Więziennej. – Ze 180 tysięcy skazanych, którzy przewijają się rocznie przez polskie więzienia, samobójstwo popełnia 30–40 osób.

Chłopak pochodził z woj. warmińsko-mazurskiego. Gdy miał kilka lat, zmarli mu rodzice. Wychowywali go dziadkowie. Uciekał z domu, kradł. Był w kilku domach poprawczych. Z ostatniego uciekł. Włóczył się po całym kraju.

Na początku roku został zatrzymany w naszym regionie. – Prokurator zarzucił mu 10 kradzieży i rozbojów. Groziło mu do 15 lat więzienia – wyjaśnia Beata Syk-Jankowska z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Do lubelskiego aresztu trafił 21 marca.

W sprawie samobójstwa Prokuratura Rejonowa w Lublinie wszczęła postępowanie wyjaśniające. Oddzielne śledztwo prowadzi służba więzienna.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Andrzej
Kalina
bula olecko
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Andrzej
Andrzej (12 kwietnia 2012 o 00:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszyscy którzy nie znali Krystiana to nie powinni się wypowiadać.To był mój siostrzeniec. Znałem go krótko,ale nie za krótko aby stwierdzić że był normalnym dzieckiem.A jego babcia jak umiała tak go wychowała,oddala całe swoje życie dla niego,starała zastąpić mu matkę i ojca.Dala mu tyle miłości ile potrafiła.Nie wieże żeby się powiesił.Spoczywaj w Bogu SIOSTRZEŃCZE.
Rozwiń
Kalina
Kalina (28 grudnia 2009 o 19:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chłopak z olecka napisał:
Co wy wogołe piszecie, znałem chłopaka. Twardziel??
nie sądze chłopak miał 160 wzrostu i ważył może 50 kg. Wiec nie piszcie że nie dało rady sie z nim uporać. Janosa do pewnego momentu wychowywała babcia. Normalny chłopak tyle, że czasami go ręce świeżbiły nic wiecej ! nie stanowił zagrożenia dla nikogo. To jest żałosne polska resocjalizacja pewnie go tłukli i chłopak nie wytrzymał znając życie... To przykre bo chłopak nie miał kolorowo i napewno nie był złym człowiekiem. Niech spoczywa w pokoju.

spedziłam z Krystianem dzieciństwo zawsze był niższy ode mnie pomimo iż był starszy
może nie miałam z nim za dobrego kontaktu przez ostatnie lata ale wiem co przechodził przynajmniej część tego..
wiem że był trudnym dzieckiem..ale co się dziwić

a teraz apeluje do "LUDZI" którzy nazwali Krystiana "CHWASTEM" leczcie się !!
pomyślcie:
*a jakby było to wasze dziecko
*bądź wasz wychowanek
*wasz brat
*kuzyn[właśnie dla mnie nim był] [*]
* najlepszy przyjaciel
*chłopak
*bądź to byłbyś TY
pomyśl jak czuliby się twoi bliscy jak Ty byś czuł/a się na miejscu Krystiana bliskiej osoby ;> ?
ludzie myślcie nim coś napiszecie!!
a tak przy okazji to jego mama żyje..
ale wiecie co wam do tego jak nie zrozumiecie tego co W ŚRODKU GO GRYZŁO?!
nikt tego się nie dowie [już nie...]
KRYSTIAN [*[*]*]
to już 19 dni
spoczywaj maluszku ;*
Rozwiń
bula olecko
bula olecko (20 grudnia 2009 o 10:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dzieci ulicy składowej wychowani na bledach,ktore ucza ale nie zawsze .RIP Janosik
Rozwiń
Gość
Gość (17 grudnia 2009 o 00:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Janos, równy gość byłeś [*]
Rozwiń
alt
alt (11 grudnia 2009 o 23:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
d napisał:
Weź się bucu zamknij, skoro nie znasz sprawy! Nie znasz na pewno też realiów panujących w polskich aresztach, więc siedź przed tym swoim komputerem i żyj wirtualnym życiem wierząc w sprawiedliwość i prawość policji. Wszyscy jesteście gówno warci. A tego chłopaka szkoda, bo zamiast mu pomagać trzymano go przez 8 miesięcy w więzieniu bez wydania wyroku. Was by to nie dziwiło zapewne, gdybyście sami poszli siedzieć nie wiedząc za co, ale jak dla mnie, to ktoś powinien się zabrać za prokuratorów, SW i wszystkich innych zamieszanych w tą sprawę. A Wam życzę, żebyście kiedyś trafili do aresztu- choćby na 24 godziny.



No odizolowali go od społeczeńswa, żeby kolo nie doigrał się kolejnych zarzutów.....



.... a że goścu był mieka faja, to ze sobą skończył ...



...a realia to ja akurat nam i to bardzo dobrze
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!