środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Policja i prokuratura wszczęły w sobotę śledztwo w sprawie pobicia przed dwoma laty Błażeja. Jednym z napastników był według niego Zbigniew Markut. Ten sam, który przed tygodniem wraz z kolegami zakatował 21-letniego Radka, studenta Akademii Rolniczej w Lublinie.

Po tym, jak pokazaliśmy w Dzienniku zdjęcia morderców Radka, do redakcji zgłosił się Błażej.  - Rozpoznałem na zdjęciu człowieka, który dwa lata temu skatował mnie na osiedlu Piastowskim w Lublinie - mówił przerażony.
Policja skontaktowała się z naszym rozmówcą. Nie ujawnia danych Błażeja, ani gdzie mieszka. - Chłopak jest bardzo przestraszony - wyjaśnia nadkomisarz Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - Zagwarantowaliśmy mu anonimowość. Spotkaliśmy się z nim w sobotę. Złożył zeznania. Potwierdził to, o czym napisał Dziennik. Sprawcy działali podobnie jak w przypadku Radka.
Choć od pobicia Błażeja minęły już dwa lata, chłopak opowiada o tym tak, jakby wszystko wydarzyło się wczoraj.
- Wracałem z kolegami do domu. Otoczyło nas kilku wyrostków. Nie chcieli ani papierosa, ani ognia. Podbiegli tylko po to, żeby na nas napaść. Bo im się nie spodobaliśmy.
Bandyci uderzyli Błażeja kilkakrotnie w głowę. Przewrócili na ziemię i kopali. Kiedy chłopak chciał się podnieść, seria kopniaków powaliła go znowu. Grozili, że jeśli nie będzie posłuszny, zabiją go. - Było dokładnie tak, jak w przypadku Radka, pobitego przed tygodniem - mówi Błażej. - Tylko że mnie udało się uciec. Pobili mnie bardzo, ale żyję.
Błażej mówi, że wówczas zgłosił napad policji. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na wezwanie mieli odnaleźć bandytów i zaprosić Błażeja na konfrontację. Ale konfrontacji nie było. Dziś policja twierdzi, że nie odnalazła zgłoszenia o napadzie sprzed dwóch lat.
Zabójstwo Radka i pobicie Błażeja to być może nie jedyne przestępstwa zatrzymanych bandytów. - Jeżeli ktokolwiek rozpoznał na zdjęciach opublikowanych w Dzienniku sprawców innych przestępstw, to apelujemy o zgłoszenie tego na policję - zachęca nadkomisarz Wójtowicz. - Zbadamy każdy trop.

Imię mężczyzny
zostało zmienione
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!