czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Oskarżony adwokat znowu nie dotarł do sądu. Wezwanie doręczą mu policjanci

Dodano: 19 marca 2014, 15:30

Mecenas Paweł S., który po pijanemu wjechał w Teatr Osterwy w Lublinie jeszcze w poniedziałek bronił 17-Karoliny. A w środę znowu nie stawił się w swojej sprawie w sądzie. Teraz wezwanie doręczą mu policjanci

Do sądu nie dotarła pocztowa "zwrotka” potwierdzająca, że mecenas odebrał wezwanie. W tej sytuacji trzeba było odroczyć rozprawę. Kolejny termin wyznaczono na 19 maja. Problemu z odbiorem przesyłki nie miał pełnomocnik Pawła S., mec. Bogdan Krzyżanowski. Odpowiadając na pytania sędzi Agaty Lebiedowicz oświadczył, że nie zna przyczyn nieobecności swojego klienta. Przyznał również, że nie informował go o rozprawie. Teraz będzie musiał to zrobić. Nakazał mu to sąd. Kolejne wezwanie dla Pawła S. zostanie mu dostarczone pocztą i za pośrednictwem policjantów. Prawnik odpowiada za wydarzenia z 18 września 2013 roku. Tego dnia około godz. 19.00 Paweł S. prowadząc swojego chevroleta aveo wjechał w budynek Teatru Osterwy. Miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Mundurowym wyjaśniał, że w dniu wypadku wypił dwa piwa, a dzień wcześniej pół litra wódki. Był przekonany, że jest już trzeźwy i może kierować. Dodał też, że brał leki, które mogły przedłużyć działanie alkoholu. Wjechał w teatr, żeby ominąć kota, który wbiegł na jezdnię. Śledczy nie uwierzyli. Prawnik bezskutecznie domagał się, by o jego sprawie nie informować mediów. Dopiero za czwartym razem Pawłowi S. udało się formalnie postawić zarzuty. Adwokat nie stawił się w pierwszym, wyznaczonym terminie. Później przyniósł zwolnienie lekarskie. Przy trzecim podejściu dotarł na komisariat, ale tylko po to, by przedstawić kolejne zaświadczenie od lekarza. Kiedy mecenas wreszcie usłyszał zarzuty, nie mógł ruszyć jego proces. W ostatniej chwili ze sprawy wyłączył się sędzia. Okazało się bowiem, że oskarżony to jego kolega. Później adwokat nie stawił się w sądzie. Formalnie, nie odebrał wezwania. Kiedy wreszcie się pojawił oświadczył, że oprócz wymienionych wcześniej leków, przed wypadkiem brał również inne medykamenty. Bolał go bowiem palec u nogi. Adwokat wniósł o powołanie biegłego. Miał on sprawdzić, czy proszki na palec mogły wpłynąć na stężenie alkoholu we krwi. W lutym okazało się, że lek nie miał na to wpływu. Niestety, prawnika znów nie było na rozprawie. Kolejny termin wyznaczono więc na 19 marca. Paweł S. nie stawia się na własny proces, ale doskonale pamięta o sprawach, które sam prowadzi. W poniedziałek, w Sądzie Okręgowym bronił 17-letniej Karoliny, oskarżonej o napaść na gimnazjalistki.
Czytaj więcej o: Lublin adwokat
rty
BYKU
asesor
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rty
rty (20 marca 2014 o 18:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

do lochu z tą pijaczyną !!!! Adwokatorzyna jakich pełno...

Rozwiń
BYKU
BYKU (20 marca 2014 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Policjant ma pilnować mnie przed złodziejem, a nie latać z papierkiem od prawnika do prawnika. Chociaż właściwie to to samo.

POlicjant !!!  chyba sobie jaja robisz !!!  Do dzisiaj od 15 już lat gonią po lesie z latarkami i szukają zabójców swojego generała PAPAŁY.  Pilnuj się sam JASIU.

Rozwiń
asesor
asesor (20 marca 2014 o 10:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mało kiedy jest teraz trzeżwy,będzie z tym problem. To też jest jakaś metoda omijania prawa i stawiennictwa,po pijanemu go nie wydrą.

Rozwiń
BYKU
BYKU (20 marca 2014 o 10:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Stawienie się  po pijaku sąd może potraktować jako obrazę.

To tak samo jak by w tym sądzie wyszczał się na blat.

Rozwiń
bogu
bogu (20 marca 2014 o 09:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Stawienie się  po pijaku sąd może potraktować jako obrazę.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!