sobota, 23 września 2017 r.

Lublin

Ośmiolatek na studiach. "Ciężko było go wyciągnąć z laboratoriów"

Dodano: 17 marca 2016, 08:21

8-letni Kamil Wroński z Lublina będzie rozwijał swoje pasje pod okiem nauczycieli akademickich z Politechniki Lubelskiej i UMCS. Wczoraj obie uczelnie podpisały umowę o współpracy z Kuratorium Oświaty i szkołą ośmiolatka.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Z powodu choroby Kamila zabrakło podczas podpisania umowy. Jak informowaliśmy we wczorajszym wydaniu Dziennika Wschodniego, uczeń Szkoły Podstawowej nr 21 w Lublinie już we wtorek po raz pierwszy odwiedził laboratoria Politechniki Lubelskiej.

– Jego wrażenia mogę skwitować krótko: euforia. Był bardzo zadowolony, ciężko było go wyciągnąć z laboratoriów. Musiałem mu coś obiecać, żeby chciał wyjść – mówi Patryk Wroński, ojciec Kamila.

O małym geniuszu zafascynowanym mechatroniką pisaliśmy już w ubiegłym roku. Wówczas siedmiolatek konstruował roboty z klocków Lego. Jego wychowawczyni bardzo szybko zauważyła, że chłopiec przewyższa wiedzą matematyczną swoich rówieśników. Dyrekcja szkoły zwróciła się w tej sprawie do kuratorium.

– To sytuacja wyjątkowa, która wymagała zaangażowania. Udało nam się nawiązać współpracę z dwiema uczelniami jednocześnie, bo myśleliśmy o kompleksowej opiece nad Kamilem – mówi Aleksandra Sępoch, wicedyrektor Wydziału Wspierania Rozwoju Edukacji w Kuratorium Oświaty w Lublinie. – Spotkaliśmy się z dużym zainteresowaniem, ale też z pewnymi obawami.
Przedstawiciele obu uczelni zgodnie przyznają, że tak zdolnego człowieka w tak młodym wieku w ich murach jeszcze nie było.

– Podczas pierwszej wizyty w naszym laboratorium potrafił nas zaskoczyć szybką reakcją na zadane przez siebie pytanie, zanim uzyskał odpowiedź. Spróbujemy zaoferować mu ten sam poziom wiedzy i umiejętności, które przekazujemy naszym studentom. Chcemy pozwolić mu rozwijać jego pasję i wspomagać go, żeby poznawał coraz więcej rzeczy związanych ze współczesną techniką – mówi prof. Paweł Droździel, prodziekan ds. ogólnych i studenckich Wydziału Mechanicznego PL. – Może mieć trudność z pojmowaniem pewnych pojęć, ale sądzę, że jeśli przekażemy mu wiedzę w umiejętny sposób, to szybko ją pojmie. Jest pojętnym uczniem. Najbardziej jednak boimy się tego, żebyśmy mu nie zabrali dzieciństwa, bo potem nic już mu tego nie wróci – dodaje profesor.

I właśnie tym mają zająć się psychologowie z UMCS. – Z naszej strony udzielimy Kamilowi wsparcia psychologicznego. Poza dostarczaniem pewnej ilości wiedzy, ważne jest, aby on się po prostu dobrze czuł i żeby dalej był dzieckiem. Jeśli strona psychiczna tutaj by zawiodła, efekty na pewno nie byłyby tak doskonałe, jak się oczekuje – mówi Barbara Hlibowicka-Węglarz, prorektor ds. kształcenia UMCS.

Szczegóły dotyczące tego, jak często ośmiolatek będzie uczestniczył w zajęciach na uczelniach dopiero będą ustalane.

– Pamiętajmy, że Kamil jest uczniem trzeciej klasy, ale uczęszcza też na lekcje z matematyki i informatyki z czwartą klasą. Pogodzenie dwóch planów już jest dużym wyczynem, a do tego trzeba jeszcze dołączyć politechnikę – podkreśla Patryk Wroński.

WIDEO

Gość
Gość
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 marca 2016 o 05:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli 3^{2} + 4^{2} = 5^{2}, to jedynym rozwiązaniem tego równania jest trzyelementowy zbiór parami względnie pierwszych liczb naturalnych [3,4,5]. Równanie to nie ma trzech rozwiązań, lecz dokładnie jedno. Z równania Fermata dla n=4, A^{4} + B^{4} = C^{4} absolutnie nie wynika, że liczba naturalna C musi być równa pierwiastkowi z liczby naturalnej c, gdyż hipotetyczne rozwiązanie [A,B,C] nie musi być równe rozwiązaniu [A,B,c]. Hipoteza A^{4} + B^{4} = c^{2} jest zupełnie inną hipotezą od równania Fermata dla n=4 i wcale z niej nie wynika, iż c=C^{2}. To oznacza, że nikt na świecie nie udowodnił WTF dla n=4, oprócz mnie. Również tylko ja jedyny na świecie udowodniłem WTF dla wykładników będących nieparzystymi liczbami pierwszymi. Dlatego Nobel dla Wilesa jest najbardziej ponurą hańbą dla ludzkości, której elementy biją brawo podłym oszustom. Andrew John Wiles otrzyma od Króla Norwegii nagrodę Nobla w postaci Medalu Abela, za fałszywy dowód Wielkiego Twierdzenia Fermata. Oszust zgarnie 700 000 USD. Google: lwgula
Rozwiń
Gość
Gość (21 marca 2016 o 02:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nikt oprócz mnie na świecie nie udowodnił WTF dla n=4. Wszystkie dowody dotychczasowe są fałszywe, co wykazałem. Tzw. metodę spadku Fermata o regresji kwadratów można w zasadzie wyrzucić do kosza. To oznacza, że nawet gdyby ..., to dowód A J. Wilesa jest niekompletny. Nikt oprócz mnie na świecie nie udowodnił WTF dla wykładników nieparzystch pierwszych. To oznacza, że nawet gdyby ..., to dowód WTF Wilesa jest niekompletny, albowiem nie podał on dowodu dla sumy parzystej Z^{q}. Tegoroczną prestiżową Nagrodę Abela za szczególne osiągnięcia w dziedzinie matematyki otrzymał sir Andrew J. Wiles. Profesorowi Oksfordu udało się udowodnić słynne Wielkie Twierdzenie Fermata. Jej wartość to 6 mln koron norweskich (około 700 tys. dolarów). Fundatorem jest norweski rząd. Jak oświadczył przyznający nagrodę komitet, "niewiele wyników ma tak bogatą matematyczna historię i tak dramatyczny dowód, jak Wielkie Twierdzenie Fermata”. Nagroda przyznawana jest przez Norweską Akademię Nauk i Literatury. Zostanie wręczona Wilesowi przez następcę tronu Norwegii księcia Haakona podczas ceremonii na uniwersytecie w Oslo 24 maja" 2016. Andrew John Wiles oszukał cały świat. Jego pseudodowód WTF to brednie, które nie mają nic wspólnego z równaniem Fermata (FE). FE nie wynika z żadnej krzywej Freya i odwrotnie - żadna krzywa Freya nie wynika z Fermat Equation (FE). U Wilesa "delta"=[(XYZ)^{q}]^{2}, gdzie q jest liczbą pierwszą większą od 3, a X^{q}, Y^{q} i Z^{q} są potęgami z równania Fermata, czyli X^{q} + Y^{q} = Z^{q}, gdzie (X,Y,Z) jest rozwiązaniem właściwym (primitive solution). Nikt na świecie oprócz mnie nie udowodnił Wielkiego Twierdzenia Fermata. Jeżeli nie ustalimy (nie określimy, nie zdefiniujemy) postaci liczb X,Y i Z na mocy poprzedników (z równania Fermata), to możliwość wykazania fałszywości FE absolutnie nie wchodzi w rachubę. Weźmy np. trójmian kwadratowy: t^{2} + tX^{2} - (1/4)Y^{4} = 0. Niech teraz "delta" = +/- Z^{2}. Jasne, że takie parabole istnieją, lecz nie dla trójki liczb X,Y,Z parami względnie pierwszych. W "delcie" Wilesa mamy iloczyn trzech potęg z FE. Co? Przez dekadę podstawiał sobie potegi do FE? Jeżeli w sposób klasyczny nie wykażemy sprzeczności, to dowodu WTF być nie może. To jest skandal wszystkich czasów!!!! Google: lwgula
Rozwiń
Gość
Gość (19 marca 2016 o 13:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak tylko tutaj chłopak ma od razu ciekawą praktykę a na studiach najpierw zaleje go fala teorii itp. Chociaż jak z matmy dobry to sobie poradzi bez problemu. Ale nie powiem, Politechnika Lubelska i tak jest spoko bo jest dużo ciekawej praktyki w porównaniu do innych uczelni :)

No skoro jest to jedyna Politechnika w naszym rejonie, to...

Rozwiń
Gość
Gość (19 marca 2016 o 13:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zamierzam iść na Lubelską, dlaczego jej tak bardzo nie polecacie? Promuje się ostatnio jako jakoś unowocześniona, wiem jak to bywa w praniu, ale jakie są tak naprawdę minusy naszej polibudy?
Rozwiń
Gość
Gość (17 marca 2016 o 18:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
, to głupota
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!