piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Ostatnia droga generała

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 sierpnia 2005, 21:39

Rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, lotnicy, żołnierze, dowódcy i minister obrony - setki ludzi żegnały wczoraj w podlubelskim Babinie tragicznie zmarłego gen. Jacka Bartoszcze, szefa wojsk lotniczych.

- Był człowiekiem z wielkimi perspektywami. I ma przed sobą wielką perspektywę, jaką jest Bóg - mówił podczas żałobnej mszy św. biskup polowy Wojska Polskiego, gen. Tadeusz Płoski. Nabożeństwu przewodniczył ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej, abp Sławoj Leszek Głódź.
Trumnę z ciałem zmarłego, w asyście wojskowej orkiestry z Dęblina, przeniesiono na maleńki parafialny cmentarz.
- Jego brak wśród naszej lotniczej brygady jest i będzie odczuwalny szczególnie boleśnie - tak gen. Stanisław Targosz, dowódca sił powietrznych żegnał zmarłego.
W chwili, gdy trumnę z ciałem generała składano do grobu, nad cmentarzem przeleciały trzy samoloty bojowe Su-22, pilotowane przez jego kolegów. To na tych maszynach latał najczęściej.
Zdawało się, że wielu wojskowym dopiero żałobny marsz Chopina uzmysłowił, że generała już nie ma. Żonie i trzem córkom zmarłego pozostała flaga, odznaczenia i generalska czapka. Generałem został zaledwie pięć dni przed śmiercią.
Bartoszcze zginął w sobotę w katastrofie sportowego samolotu RV-6, który runął na ziemię we wsi Nadrybie Ukazowe koło Łęcznej. Wraz z nim życie stracił belgijski biznesmen Karel Peeraer. (drs)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!