wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Oszuści na zakupach sami drukowali ceny

Dodano: 30 marca 2015, 16:45
Autor: jsz

Tokarz z Lublina odpowie za kierowanie gangiem oszustów. Mężczyzna miał podrabiać kody kreskowe, dzięki czemu jego kompani kupowali w sklepach drogi sprzęt po zaniżonych cenach.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił właśnie do Sądu Okręgowego w Lublinie. Śledczy zarzucili 32-letniemu Krzysztofowi D., że w latach 2012- 2014 kierował gangiem okradającym sklepy. Grupa działała m.in. w Lublinie, Zamościu, Krakowie, Warszawie, Łodzi i Gdańsku.

Z ustaleń prokuratury wynika, że nielegalną działalność zorganizował Krzysztof D. Na "zakupy” wysyłał kompanów, którzy niebawem wraz z nim zasiądą na ławie oskarżonych. To Artur K. – 22-letni rolnik z okolic Łęcznej oraz dwaj Ukraińcy Dmytro M. – 32-letni kierowca oraz, Pavlo B. 25-letni serwisant AGD.

Specjalne oprogramowanie

– Działalność grupy polegała na dokonywaniu zakupów towarów po cenie zaniżonej w stosunku do faktycznej ceny – wyjaśnia Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Było to możliwe dzięki uprzedniemu naklejeniu podrobionych metek cenowych na autentyczne metki.

Gang działał w sklepach samoobsługowych. Złodzieje wybierali cenne produkty, głównie sprzęt elektroniczny. Następnie naklejali na opakowaniach podrobione wcześniej kody paskowe. Do produkcji nielegalnych kodów wykorzystywano specjalny program komputerowy. Z własnoręcznie "wycenionym” towarem oszuści udawali się do kasy i po zapłaceniu rachunku spokojnie wychodzili ze sklepu.

– Dla odwrócenia uwagi pracowników ochrony oraz dania sobie czasu na przyklejenie fałszywego kodu sprawcy po wybraniu drogiego sprzętu komputerowego spacerowali jeszcze kilka minut po sklepie – dodaje Syk-Jankowska. – Niejednokrotnie dobierali kolejne drobne artykuły do zakupów.

Naklejał i wychodził

Często jeden z członków grupy wchodził do sklepu, naklejał podrobiony kod i wychodził. Po kilku minutach pojawiał się jego kompan i kupował przygotowany wcześniej produkt za zaniżoną cenę.

– Kierującym grupą przestępczą oraz jej założycielem był oskarżony Krzysztof D., który osobiście zajmował się drukowaniem kodów paskowych – wyjaśnia Syk-Jankowska. – Udostępniał on również pozostałym członkom grupy samochód osobowy marki Mercedes C240 kombi.

To właśnie tym autem oskarżeni jeździli na "zakupy” do dużych miast, jak np. Lublin, Warszawa, Kraków czy Gdańsk. Wybierali głównie markety ze sprzętem RTV i AGD. Cały czas byli w kontakcie telefonicznym z Krzysztofem D.

– To on decydował jakiego rodzaju sprzęt i jakiej wartości winien zostać nabyty. Po zakupie owego sprzętu członkowie grupy przywozili go do Lublina i przekazywali Krzysztofowi D. – dodaje Syk-Jankowska.

Podejrzany zmienił zdanie

Za takie usługi członkowie grupy mieli dostawać od 700 do 1000 zł. Często dopiero po sprzedaży sprzętu. Śledczy zarzucili im co najmniej 20 oszustw na kwotę ok. 40 tys. zł.

Początkowo wszyscy podejrzani przyznali się do winy i składali wyjaśnienia. Pod koniec śledztwa Krzysztof D. zmienił zdanie i wszystkiemu zaprzeczył.

Cała grupa trafiła do aresztu. Kompani Krzysztofa D. nie chcą procesu i złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Chcą dla siebie od roku i 5 miesięcy do 2 lat więzienia oraz grzywien po 3 tys. zł. Krzysztofowi D. grozi do 15 lat za kratami.

paragraf test

test

Czytaj więcej o: policja sąd
Gość
Gość
Gość
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 marca 2015 o 00:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To jesteś łajza, ja zarabiam 3 tys.

A jak pochwalasz kradzież, to radzę się przenieść do afryki lub okradać swoją rodzinę a nie nieznanych ci ludzi.

ależ ku..a biznesmen 3 tyś zarabia to pewnie z PO czy co? idiota

Rozwiń
Gość
Gość (31 marca 2015 o 00:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

e, mądrze robili, na górze grabią dla siebie to dlaczego na dole mają tego nie robić, pracuję uczciwie 36 lat i co mam, najniższą krajową tj. 1300 zł, aż wstyd się przyznać, oto jak wyszłam na tej uczciwości.

ja też tak zarabiam więc współczuję ale ktoś musi żywić tych darmozjadów z rządu więc wypadło na biednych ale dlaczego?

Rozwiń
Gość
Gość (31 marca 2015 o 00:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To jesteś łajza, ja zarabiam 3 tys.

A jak pochwalasz kradzież, to radzę się przenieść do afryki lub okradać swoją rodzinę a nie nieznanych ci ludzi.

jakich nieznanych ludzi? Przecież oni kupowali w promocji od niemieckich i szwedzkich dygnitaży z hipermarkietów:-)

Rozwiń
opel
opel (30 marca 2015 o 21:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

e, mądrze robili, na górze grabią dla siebie to dlaczego na dole mają tego nie robić, pracuję uczciwie 36 lat i co mam, najniższą krajową tj. 1300 zł, aż wstyd się przyznać, oto jak wyszłam na tej uczciwości.

Nie dość że durna to jeszcze złodziejka!

Dziki kraj - dzicy obywatele!!

Rozwiń
Pani
Pani (30 marca 2015 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a ty teraz widziałeś w naszym kraju dobrych ludzi, bo ja nie, jak sie zapieprza w tym pieprzonym kraju za takie grosze to człowiek jest już pozbawiony wszelkich uczuć, rząd zniszczył  już w nas w zupełności jakiekolwiek odruchy człowieczeństwa, za takie pieniądze to jest tylko walka o przetrwanie

Trzeba było uczyć się, kretynie - to miałbyś i kwalifikacje i przyzwoitą pracę za przyzwoitą płacę - a teraz pozostaje ci jedynie założyć partię komunistyczną i wywołać rewolucję - skoro musisz walczyć o przetrwanie!

Z hołotą zawsze były problemy... :P

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!