środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Oszuści także chodzą po kolędzie

Dodano: 18 stycznia 2004, 22:24

Wyszłam na klatkę, bo usłyszałam, że ktoś głośno rozmawia z sąsiadką – opowiada pani Halina. – Dwaj mężczyźni chcieli od sąsiadki wyłudzić pieniądze na przygotowanie wizyty księdza. Gdy mnie zobaczyli, rzucili się do ucieczki.

Kolędę przyjmuje większość mieszkańców. Kilka dni wcześniej do drzwi pukają osoby, które pytają czy zaprosimy księdza do naszego domu. – Mieszkając w dużych skupiskach mieszkaniowych, trudno wymagać by wszyscy się znali. Wiemy coś o pani z piętra niżej,
i o panu z klatki dalej.
Ale do jednej parafii należy dużo więcej osób – mówi Barbara Wróblewska z oddziału prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. Na lubelskich osiedlach jest znacznie większa anonimowość niż na wsiach. Tam nie tylko wiadomo kto odwiedzi dom, ale nawet jaka kwota znajdzie się w kopercie dla księdza. Osoby, które zapowiadają wizytę duszpasterza, nie zbierają żadnych pieniędzy. – Wiadomym faktem jest to, że to ksiądz zbiera jakieś symboliczne opłaty – mówi Agnieszka Pawlak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. – Dlatego, gdy ktoś będzie chciał wcześniej wziąć od nas jakieś kwoty, należy niezwłocznie powiadomić policję.
Oszuści mogą żerować na osobach starszych i samotnych. Jeśli dojdzie już jednak do takiego zdarzenia, natychmiast trzeba zawiadomić o tym dzielnicowego. – Ludzie wstydzą się przyznać, że zostali oszukani. O swojej naiwności nie chcą nikogo powiadamiać. I to jest błąd, gdyż dzięki takim informacjom, moglibyśmy ostrzegać innych – mówi Pawlak.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!