poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Oszust 20 lat czekał na wyrok. Dzisiaj go usłyszał

Dodano: 29 lutego 2012, 17:02
Autor: er

 (Jacek Świerczyński)
(Jacek Świerczyński)

Dwadzieścia lat i dwadzieścia sześć dni prokuratura i sąd prowadziły sprawę Mariusza R. dzisiaj proces doczekał się finału. Oszust został prawomocnie skazany na dwa lata w zawieszeniu na pięć lat.

Mariusz R. po raz ostatni w sądzie pojawił się pięć lat temu. Przyszedł na pierwszą rozprawę do Sądu Rejonowego w Lublinie. Zażądał, żeby sąd przesłuchał wszystkich – ponad 2200 świadków na rozprawie.

Na kolejnych, ponad 50 rozprawach, reprezentował go adwokat. Latem ub. roku zapadł wyrok skazujący. Adwokat Mariusza R. złożył apelację. Domagał się uchylenia wyroku. Gdyby takie orzeczenie zapadło, nowy proces nie zdążyłby nawet ruszyć, bo już za kilka miesięcy przestępstwa uległyby przedawnieniu.
Mariusza R. nie było w sądzie również dzisiaj. Wyroku wysłuchał jego adwokat. Orzeczenie zostało utrzymane w mocy.

- Pokrzywdzeni wpłacali pieniądze na rzecz firmy, którą Mariusz R. kierował – uzasadniał wyrok sędzia Piotr Morelowski.

To ostatecznie zakończyło sprawę, która rozpoczęła się 3 lutego 1992 roku. Lubelska prokuratura wszczęła wówczas śledztwo po skargach od setek osób, które dały się nabrać oszustowi obiecującego załatwienie pracy w USA.

Ogłoszenia zamieszczał Mariusz R. Mężczyzna podawał się za przedstawiciela firmy z Nowego Jorku werbującej pracowników. Żeby otrzymać bliższe informacje trzeba było wpłacić na jego konto 1,7 zł bądź 3,2 zł (w przeliczeniu na kwoty po denominacji). W zamian przesyłał broszurę z ogólnymi informacjami o szukaniu pracy w USA. Otrzymanie kolejnych informacji kosztowało już kilkadziesiąt dolarów. Pieniądze wpłaciło 2205 osób. Ponad 100 z nich przesłało większe kwoty, ale nikt dzięki pomocy Mariusza R. do pracy w USA nie wyjechał.

Prokuratura po kilku latach zawiesiła śledztwo, bo czekała na przesłuchanie w USA ważnego świadka. Protokół nadszedł po 12 latach. W 2005 roku do sądu trafił akt oskarżenia. W proces zaangażowany był nie tylko sąd w Lublinie, bo bo świadkowie pochodzili z całego kraju i wielu trzeba było przesłuchiwać w ich miejscach zamieszkania.
Czytaj więcej o:
haha
stefan
J-23 NADAJE
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

haha
haha (29 lutego 2012 o 23:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znam chłopa! Najlepsze jest to, że odsiedział wyroki za inne przestępstwa! Łobuz jest, jak wypije, a jak nie pije to... bez jaj! OSZUST, JAKICH MAŁO! Wystarczy nie dać się przekręcić i w sumie okej.
Rozwiń
stefan
stefan (29 lutego 2012 o 21:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
najważniejsze, że dożył wyroku :-)
Rozwiń
J-23 NADAJE
J-23 NADAJE (29 lutego 2012 o 19:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przez te wszystkie lata pan pani prokurator pan pani sędzia brali od nas wszystkich myślę że średnio od 7 do 12 tys miesięcznie w imię sprawiedliwości i było wszystko ok. A może o to w tym wszystkim chodziło. Chory kraj , chory wymiar sprawiedliwości chore prawo
Rozwiń
bezimienny
bezimienny (29 lutego 2012 o 19:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
takie śmieszne że aż głupie.I weż tu nie kombinuj Można się ustawić jak panisko a po kilkudziesięciu latach będzie KARA w zawieszeniu.O Polsko i TWOJE sądy-do czego nas doprowadzicie
Rozwiń
kolka
kolka (29 lutego 2012 o 18:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taki wymiar sprawiedliwości należałoby postawić przed Wymiarem Sprawiedliwości
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!