sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Oszust w todze

Dodano: 9 kwietnia 2002, 21:54
Autor: (er),

W kilku procesach przed lubelskimi sądami w roli adwokata występował mężczyzna, który nie należał do palestry. Reprezentował strony w sprawach rozwodowych, gospodarczej oraz w postępowaniu spadkowym przed Urzędem Skarbowym w Puławach.

- Jeśli na sali rozpraw pojawia się adwokat nieznany sądowi to powinno się zażądać od niego pokazania legitymacji adwokackiej - mówi Jarosław Matras, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.
Piotr M. był pracownikiem Sądu Okręgowego w Radomiu, gdzie pełnił funkcję pełnomocnika do spraw informacji niejawnych. Radomska prokuratura natrafiła na dyskietkę z wzorami pism warszawskiej kancelarii prawniczej, w których Piotr M. podawał się za adwokata. Przed lubelskim sądem występował w dwóch sprawach rozwodowych oraz reprezentował członków spółdzielni w procesie o dopłaty do wkładu budowlanego.
- Zamówił i odebrał togę adwokacką - mówi Janusz Padała, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie. - Posługiwał się również legitymacją majora Wojskowych Służb Wewnętrznych i podawał za kapitana UOP.
Za adwokacką pomoc Piotr M. brał od 200 do 1000 zł. Jego działalność w takim charakterze wyszła na jaw przy okazji sprawy, w której występował jako pokrzywdzony.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO