wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Ubrany w togę technik mechanik udawał adwokata przed lubelskimi sądami. Radomska prokuratura oskarżyła go o oszukanie kilkunastu klientów, którzy zapłacili mu za pomoc prawną w sumie ponad 30 tys. zł.

Piotr M. wysyłał sądom pełnomocnictwa, z których wynikało, że jest adwokatem międzynarodowej kancelarii prawniczej z Warszawy. Jego działalność polegała głównie na pisaniu pism procesowych, ale niekiedy zakładał togę i przed sądem występował osobiście. Lubelskim sędziom nie przyszło do głowy żeby sprawdzić, czy ma uprawnienia.
Ofiarami mężczyzny padli mieszkańcy Dęblina. W 2000 roku członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej "Wschód” procesowali się z zarządem, który chciał dopłat do wkładu budowlanego. Piotra M. zaprosili na spotkanie. Przedstawił się jako adwokat i pokazał im legitymację pracownika sądu. Pobrał 8 tys. zł (po 200 zł od osoby). Niektórzy zrezygnowali ze swoich "prawdziwych” adwokatów. Do Sądu Okręgowego w Lublinie złożył pozew, zamówił togę adwokacką, w której wystąpił na rozprawie.
Oszust podjął się też prowadzenia kilku spraw rozwodowych. Od jednej z klientek zainkasował 16 tys. zł. Gdy okazało się, że jego umiejętności prawnicze są mizerne, klienci zażądali zwrotu pieniędzy. Mężczyzna ich nie oddał.
Sprawę Piotra M. prowadziła radomska prokuratura. Mężczyzna pracował w dziale kadr tamtejszego sądu, gdzie zajmował się... ochroną tajnych informacji i tam również popełnił kilka przestępstw. Swojemu prezesowi pokazał sfałszowane zaświadczenie ukończenia studiów prawniczych. (er)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!