wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Otwarcie sezonu motocyklowego w Lublinie (wideo)

Dodano: 8 maja 2011, 11:34

 (WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI)
(WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI)

Najmłodszy uczestnik spotkania motocyklistów w Lublinie miał 4 miesiące. Patryk przyjechał z Ostrowa Świętokrzyskiego razem z rodzicami, którzy w zjazdach uczestniczą od kilku lat. Od piątku nad Zalewem Zemborzyckim trwa impreza otwierająca sezon motocyklowy.

WIDEO

Czytaj więcej o:
xajK0
zuza
haha
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xajK0
xajK0 (9 maja 2011 o 22:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~swoje imię~ też byłam na zlocie i to nie tylko w niedzielę - świetne koncerty, konkursy pełne nagród, wieczorkiem coś dla pełnoletnich i ludzie bawiący się mimo paskudnej pogody. Kameralnie ? cóż nie każdy jest wodoodporny - a lało jak z cebra wodoodpornych gorąco pozdrawiam


"byłem na zlocie dziś - w niedzielę." - to było przyjechać w piątek i bawić się 2 dni na koncertach, w niedzielę to się wraca z imprezy albo odsypia kaca ;P

"kilka budek odpustowych z koszulkami i kubkami, dwóch sprzedawców starych części motocyklowych i hamownia." -
to źle ?
"No i oczywiście stoisko z kiełbaskami i z piwem" - no tak nie powinno być piwa ani kiełbasek !! skandal jedliśmy i piliśmy, sorry MCdonalda nie zdążyli tam wybudować przez weekend

"w większości pseudościgaczy z lat 1990-1995" - no tak - ludzie na brzydkich motocyklach nie powinni być wpuszczani na zlot, skandal! ani brzydcy ludzie na ładnych motocyklach.
i muszę zapytać - a czym Ty przyjechałeś?

"podczas mszy ostentacyjnie wjeżdżali motocyklami bez ich zgaszenia" - msza była w parku maszyn, na parkingu, dziwne, że jeździli motocyklami ?

"ochrona, która nie zrobiła kompletnie nic aby komukolwiek chociaż zwrócić uwagę" - ochrona jest od pilnowania bezpieczeństwa, to nie ministranci, skoro księdzu nie przeszkadzało, to ochronie tym bardziej nie..

"To nie jest mój pierwszy zlot bo widziałem już kilka imprez tego typu" - jakoś trudno mi uwierzyć
Rozwiń
zuza
zuza (9 maja 2011 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='swoje imię' timestamp='1304873129' post='475733']
byłem na zlocie dziś - w niedzielę. Jestem zażenowany tym co zobaczyłem... Niby miasto wojewódzkie, otwarcie sezonu a tu... jedna wielka (choć wielka to nie jest właściwe słowo w tym przypadku)tragedia. kilka budek odpustowych z koszulkami i kubkami, dwóch sprzedawców starych części motocyklowych i hamownia. No i oczywiście stoisko z kiełbaskami i z piwem. Dziś nie działo się absolutnie nic - rozumiem, taki program imprezy, że jak rodzina chce przyjść z dziećmi w niedzielne południe pokazać zlot motocykli to może liczyć jedynie na oglądanie kilku (dosłownie kilku) ładnych motocykli a w większości pseudościgaczy z lat 1990-1995. Na dziś była zaplanowana msza dla motocyklistów uczestniczących w zlocie. Ach co to była za msza!!! Nie chodzi mi tu oczywiście o księdza, bo ten robił swoje jak należy, schola która oprawiała mszę też dała z siebie dużo ale zachowanie "motocyklistów" to jakaś choroba. Jedni po placu, gdzie odprawiana była msza chodzili z piwem, drudzy podczas mszy ostentacyjnie wjeżdżali motocyklami bez ich zgaszenia, dla uszanowania jej powagi, jakby te kilka metrów nie mogli popchać swojego cacka. Mistrzem okazał się nic nie robiący sobie z liturgii jegomość, chyba z przepalonym tłumikiem, który z wyglądu niczym wyrwany z epoki późnego Jaruzelskiego przejechał przed samym księdzem na MZ-ce skutecznie przeszkadzając we mszy wszystkim chyba 34 osobom w niej uczestniczącym. No ale na szczęście tam była ochrona pilnująca porządku... napisałem pilnująca porządku? sory miało być ochrona, która nie zrobiła kompletnie nic aby komukolwiek chociaż zwrócić uwagę na zachowanie chociaż przez te 45 minut należytej powagi, bo lubelskim motocyklistom o takich rzeczach trzeba mówić. To są 8-latki i zachowanie kulturalne jest czymś zupełmie niestety dla nich obcym. To nie jest mój pierwszy zlot bo widziałem już kilka imprez tego typu (celowo nie napisałem "podobnych imprez") ale takiego buractwa i prostactwa jeszcze nie miałem okazji oglądać. Dla organizatorów totalny BAN!!! dla uczestników - podobnie! Nie chcąc uogólniać zauważyć muszę, że wśród uczestników mszy były też osoby, które poważnie podeszły do swojego zachowania w miejscu i czasie w którym się akurat znajdowały. Czytając program IV LUBELSKIEGO OTWARCIA SEZONU MOTOCYKLOWEGO mam nadzieję że organizatorzy nie chcieli tylko zapewnić sobie sporego dochodu z tytułu imprezy a rzeczywiście mieli na celu zorganizowanie czegoś dla lubelskich motocyklistów. No ale cóż jacy motocykliści takie oczekiwania. Jakie oczekiwania - taka impreza. A jaka impreza? a no taka że nie dziwmy się że motocyklistów postrzega się jako buraków. Na szczęście po drugiej stronie Wisły sytuacja wygląda trochę a właściwie znacznie inaczej. Mieszkamy w Polsce "B" ale drogie koleżanki i koledzy... To my tą Polskę tworzymy, to dzięki nam ta literka "B" umacnia się. Dziękując za niesamowite wrażenia wolę się wybrać 200 kilometrów od lublina aby zobaczyć kulturalnych ludzi i ich zachowanie. Lewa w górę!
[/quote]
Rozwiń
haha
haha (9 maja 2011 o 17:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak sie dzieje, gdy za zlot bierze sie nieodpowiednia osoba. zamiast robic to z pasja zrobil z tego biznes...smutne.
tylko patrzec jak z zrobi koncert disco polo na rzecz riders pub
Rozwiń
swoje imię
swoje imię (8 maja 2011 o 18:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
byłem na zlocie dziś - w niedzielę. Jestem zażenowany tym co zobaczyłem... Niby miasto wojewódzkie, otwarcie sezonu a tu... jedna wielka (choć wielka to nie jest właściwe słowo w tym przypadku)tragedia. kilka budek odpustowych z koszulkami i kubkami, dwóch sprzedawców starych części motocyklowych i hamownia. No i oczywiście stoisko z kiełbaskami i z piwem. Dziś nie działo się absolutnie nic - rozumiem, taki program imprezy, że jak rodzina chce przyjść z dziećmi w niedzielne południe pokazać zlot motocykli to może liczyć jedynie na oglądanie kilku (dosłownie kilku) ładnych motocykli a w większości pseudościgaczy z lat 1990-1995. Na dziś była zaplanowana msza dla motocyklistów uczestniczących w zlocie. Ach co to była za msza!!! Nie chodzi mi tu oczywiście o księdza, bo ten robił swoje jak należy, schola która oprawiała mszę też dała z siebie dużo ale zachowanie "motocyklistów" to jakaś choroba. Jedni po placu, gdzie odprawiana była msza chodzili z piwem, drudzy podczas mszy ostentacyjnie wjeżdżali motocyklami bez ich zgaszenia, dla uszanowania jej powagi, jakby te kilka metrów nie mogli popchać swojego cacka. Mistrzem okazał się nic nie robiący sobie z liturgii jegomość, chyba z przepalonym tłumikiem, który z wyglądu niczym wyrwany z epoki późnego Jaruzelskiego przejechał przed samym księdzem na MZ-ce skutecznie przeszkadzając we mszy wszystkim chyba 34 osobom w niej uczestniczącym. No ale na szczęście tam była ochrona pilnująca porządku... napisałem pilnująca porządku? sory miało być ochrona, która nie zrobiła kompletnie nic aby komukolwiek chociaż zwrócić uwagę na zachowanie chociaż przez te 45 minut należytej powagi, bo lubelskim motocyklistom o takich rzeczach trzeba mówić. To są 8-latki i zachowanie kulturalne jest czymś zupełmie niestety dla nich obcym. To nie jest mój pierwszy zlot bo widziałem już kilka imprez tego typu (celowo nie napisałem "podobnych imprez") ale takiego buractwa i prostactwa jeszcze nie miałem okazji oglądać. Dla organizatorów totalny BAN!!! dla uczestników - podobnie! Nie chcąc uogólniać zauważyć muszę, że wśród uczestników mszy były też osoby, które poważnie podeszły do swojego zachowania w miejscu i czasie w którym się akurat znajdowały. Czytając program IV LUBELSKIEGO OTWARCIA SEZONU MOTOCYKLOWEGO mam nadzieję że organizatorzy nie chcieli tylko zapewnić sobie sporego dochodu z tytułu imprezy a rzeczywiście mieli na celu zorganizowanie czegoś dla lubelskich motocyklistów. No ale cóż jacy motocykliści takie oczekiwania. Jakie oczekiwania - taka impreza. A jaka impreza? a no taka że nie dziwmy się że motocyklistów postrzega się jako buraków. Na szczęście po drugiej stronie Wisły sytuacja wygląda trochę a właściwie znacznie inaczej. Mieszkamy w Polsce "B" ale drogie koleżanki i koledzy... To my tą Polskę tworzymy, to dzięki nam ta literka "B" umacnia się. Dziękując za niesamowite wrażenia wolę się wybrać 200 kilometrów od lublina aby zobaczyć kulturalnych ludzi i ich zachowanie. Lewa w górę!
Rozwiń
karolina
karolina (8 maja 2011 o 13:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
alez ja nie mam problemu z tym, ze zloty sa platne. tylko, ze na plakatach powinna byc stosowna informacja, zeby nie jezdzic na darmo. bo 35 za koncert Alexa to jednak troche duzo, tym bardziej, ze pare razy w roku widze go w Bieszczadach za darmo. Rozumiem wszystjko, wkurzam sie na brak informacji o biletach. Na stronie ridersa i stronie zlotow organizowanych przez karola nie ma żadnej informacji o biletach!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!