poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Owady spacerują po warzywach. Sanepid skontroluje sklep

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 maja 2012, 12:17
Autor: izi

 (Czytelnik)
(Czytelnik)

Nasz Czytelnik znalazł nieprzyjemną niespodziankę w brokule kupionym w w jednym z lubelskich supermarketów. – Po rozpakowaniu okazało się, że w brokule są owady, prawdopodobnie mszyce – zaalarmował nas. Sprawą już zainteresował się sanepid.

– Brokuł kupiłem w sobotę, trafił do lodówki. Po rozpakowaniu w niedzielę okazało się, że w kwiatostanie znajdują się owady, prawdopodobnie mszyce – opowiada nasz Czytelnik.

– Sądzę, że należałoby się zainteresować warunkami sanitarnymi w tym sklepie, oraz sposobem przechowywania żywności.

Sanepid zapewnia, że przyjrzy się sygnałowi. – Nie bagatelizujemy żadnej interwencji i każde takie zgłoszenie sprawdzamy. Na pewno interwencja zostanie rozpatrzona i podejmiemy działania – zapewnia Tomasz Lis, kierownik oddziału higieny żywności w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

– W warzywach i w owocach występują szkodniki. Ale produkt, który trafia do finalnego odbiorcy powinien być ich pozbawiony – kończy Lis.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
AZA
Jasio
siuśmajtek
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

AZA
AZA (8 maja 2012 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oj frajerze, gdyby sprzedawca był takim samym frajerem to prysnął by preparatem Bi 58 lub karate, mszyce by padły a za kilka lat padł byś ty frajerze!
Rozwiń
Jasio
Jasio (8 maja 2012 o 14:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Haha! Pomyśl drogi konsumencie. Zwykle podają, ale teraz to pewnie dlatego, żeby nie zrobić ostrzeżenia dla sklepu który ma byc kontrolowany.
Rozwiń
siuśmajtek
siuśmajtek (8 maja 2012 o 14:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedyś to się pleśń ścierało i sie wpier.alało.
A teraz to muszki przeszkadzają...\
Ale z drugiej strony powinien się klient cieszyć, że inne żywe istoty wybrały jego warzywo. Cała reszta na pułkach widać była gó.no warta.
Rozwiń
konsument
konsument (8 maja 2012 o 14:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego publikatory nigdy nie informują ,który market (zakład gastronomiczny,etc) jest takim nichlujem,że robactwo chodzi po żywności,nie podają w której placówce jest nieświeży towar.....To wygląda na "naciągane" artykuły gdy nie ma się czego czepić.
W tej sytuacji (nie bronię brudasów) mopgę powiedzieć,że wszystkie markety w Lublinie są nadzwyczaj sterylne,jest czyściutko,towar najbardziej świeży.
Mogę też powiedzieć,że w d.Sztandarze Ludu pracują "nocnikarze" z łapanki,bez żadnego przygotowania do zawodu dziennikarza.Jest to taka sama informacja jak o tym markecie,czyli informacja niepełna.Aby tylko wprowadzić niepokój.
Zaznaczam,że nie jestem pracownikiem żadnego marketu,więc nie mam powodu brać w obronę.PRzy pisaniu takichj tekstów brak jest rzetelności dziennikarskie.Albo pisze się konkretną informację,albo po prostu sprawę się przemilcza.
P.S.A może to u tego konsumenta w lodówce zalęgły się robaki i posilały się brokułem?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!