piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Pacjenci skarżą się na lubelskie szpitale. 40 wniosków w ubiegłym roku

Dodano: 12 kwietnia 2016, 10:05

Źle przeprowadzone zabiegi, zakażenia, pomyłki na SOR – w ubiegłym roku do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych w Lublinie wpłynęło 40 wniosków od pacjentów skarżących się na lubelskie szpitale. W 2014 takich skarg było 34. 

Najczęściej chodzi o zakażenia, źle wykonane zabiegi chirurgiczne czy niewłaściwe leczenie na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. W minionym roku pacjenci skarżyli się też na leczenie na oddziałach chirurgii naczyniowej, chirurgii urazowo-ortopedycznej, kardiologii czy intensywnej terapii.

– Najwięcej wniosków dotyczy zakażeń szpitalnych i wadliwie wykonanych zabiegów operacyjnych – mówi mec. Piotr Sendecki, przewodniczący Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych w Lublinie.

– W ok. 10-15 proc. przypadków komisja ustala, że rzeczywiście doszło do takiego zdarzenia medycznego. Zadaniem komisji jest jednak tylko ustalenie czy doszło do niezgodnego ze standardami medycznymi diagnozowania, leczenia oraz dokonywania zabiegów operacyjnych i rehabilitacyjnych w szpitalach. Nie ustalamy kwoty odszkodowania czy zadośćuczynienia – tłumaczy
Wysokość takiej kwoty proponuje sam szpital. Maksymalna wysokość odszkodowania to 100 tys. zł, a w przypadku śmierci pacjenta - do 300 tys. zł.

– Zdarza się jednak, że proponowane przez szpital kwoty są rażąco zaniżone w stosunku do skutków zdarzenia – mówi mec. Sendecki. – Pacjent może na to przystać, albo walczyć o odszkodowanie drogą sądową. 

Decydując się na proces, pacjent ma szanse na znacznie większe pieniądze. – W sądzie nie ma limitów, ale tylko nieliczni decydują się na tę drogę. Ludzie boją się, że w przypadku gdy sąd oddali pozew, będą usieli płacić koszty sądowe oraz pokryć koszty adwokata drugiej strony, a to są ogromne pieniądze – mówi Adam Sandauer, prezes Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere. – To, jakie to trudne potwierdzają statystyki. Pieniądze udaje się uzyskać tylko w 30 proc. przypadków.

Sandauer uważa, że polskie prawo pomaga zamieść pod dywan sprawy związane z błędami medycznymi. – Jeśli pacjent przyjmie jakąkolwiek propozycję szpitala, zamyka sobie możliwość wejścia na drogę sądową. Polskie przepisy pomagają chronić winnych – tłumaczy Sandauer.

Czytaj więcej o: Lublin zdrowie szpital
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 kwietnia 2016 o 12:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby się wszyscy poszkodowani i upokorzeni sądzili to by tam kamień na kamieniu nie pozostał (patrz p. dohtor)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!