wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Paczka dla Andrzeja przyszła aż z Finlandii


Andrzej i dyr. Anna Siczek oglądają ubrania, które przysłała z Finlandii Sofia Taracha, nasza Czytel
Andrzej i dyr. Anna Siczek oglądają ubrania, które przysłała z Finlandii Sofia Taracha, nasza Czytel

Po apelach o pomoc dla Andrzeja, otrzymaliśmy wiele sygnałów od naszych Czytelników. Okazali nie tylko współczucie, niektórzy zadeklarowali też wsparcie materialne. Pieniądze, słodycze i ubrania przysłała nawet Czytelniczka mieszkająca w Finlandii.

Andrzej trafił do ośrodka w Załuczu po siedemnastu latach życia w zamknięciu. Chłopiec nie mówi, nie reaguje na swoje imię, jest wycieńczony. Ani jego rodzina, ani, niestety, upoważnione do tego instytucje, nie widziały potrzeby wcześniejszego umieszczenia dziecka w placówce.
- Gdyby chłopiec trafił do nas wcześniej, miałby zdecydowanie większe szanse na normalne życie - mówi Anna Siczek, dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Załuczu. Mamy jednak nadzieję, że jednak uda nam się nauczyć Andrzeja samodzielności.
Nasze artykuły przyniosły efekt. Babcia chłopca wycofała odwołania od decyzji sądu rodzinnego i nie żąda już jego powrotu do domu. Zrozumiała, że Andrzej musi się uczyć, rozwijać, poznawać świat. Zapowiedziała, że nie będzie już utrudniać pracy ośrodkowi, w którym przebywa Andrzej.
- Teraz zastanawiam się, jak pomóc mamie Andrzeja - mówi A. Siczek. - Postaram się nawiązać kontakt z ośrodkami prowadzącymi warsztaty terapii zajęciowej. Ona także powinna wyjść do ludzi, nauczyć się czegoś więcej niż praca w polu. Mam nadzieję, że rodzina poprze moje starania.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!