poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Palikot członka się chwyta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 kwietnia 2007, 18:22
Autor: RAFAŁ PANAS

Takiej konferencji prasowej jeszcze w Lublinie nie było. Poseł Janusz Palikot z atrapą pistoletu w jednej ręce i gumowym penisem w drugiej ciskał gromy.

- Penis i pistolet to symbole lubelskiej policji - stwierdził wczoraj Palikot.
Zażądał, żeby komendant główny policji i minister sprawiedliwości sprawdzili, czy szefowie lokalnej policji zrobili wszystko, aby wyjaśnić szokujące zdarzenia z udziałem funkcjonariuszy, podejrzanych o gwałt i molestowanie seksualne. Stwierdził, że odwołanie komendantów jest wskazane. Obiecał wsparcie dla kobiet skrzywdzonych przez policjantów. - Dziś młoda lublinianka chowa się do bramy, widząc policyjny mundur - przekonywał.
A wszystko w niecodziennej oprawie. Na dziennikarzy, którzy przyszli na konferencję prasową posła czekały manekiny z zaklejonymi taśmą ustami i hasłami: "Rozwalę ci łeb!” oraz "Jeżeli powiecie o tym komukolwiek, to was rozpierd…”. Na ekranie telewizora wyświetlano scenę brutalnego gwałtu z filmu "Nieodwracalne”.

Palikot przypomniał "serię dziwnych, nieobyczajnych, skandalicznych, ocierających się o tortury zdarzeń w lubelskich komisariatach”: libację alkoholową w komendzie miejskiej, dwukrotny gwałt na studentce w policyjnym areszcie oraz molestowanie dwóch gimnazjalistek przez policjanta i strażnika miejskiego.
Według posła PO, jeśli funkcjonariusz publiczny w instytucji publicznej stosuje przemoc seksualną, to - zgodnie z prawami europejskimi - są to tortury.

- W komendzie lubelskiej torturowano człowieka, gwałcąc go - podkreślił Palikot. Wspomniał również o dwóch funkcjonariuszach, którzy się zastrzelili.
- W sprawie lubelskich policjantów niezależne postępowanie prowadzi prokuratura (funkcjonariusze podejrzani o gwałt i molestowanie zostali aresztowani - dop. red.). Ale nasze stanowisko jest jednoznaczne: dla tych, którzy złamali prawo nie ma miejsca w policji - mówi Danuta Wołk-Karaczewska, rzeczniczka prasowa Komendy Głównej Policji.
Poseł PO sugerował też wczoraj, że służby z nadania PiS potrafią aresztować ludzi opozycji, ale swoich już nie. - Policja i prokuratura działają z determinacją, zgodnie z prawem. Uczciwi ludzie nie mają powodów do niepokoju - ripostuje Artur Soboń, rzecznik regionalnego PiS.
To już kolejne prowokacyjne wystąpienie Palikota. Na zjeździe swojej partii pojawił się w koszulce z napisami "Jestem gejem” i "Jestem z SLD”.
(rad)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!