czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Palikotowi grozi komornik

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 sierpnia 2007, 17:00

Nadzór budowlany ma dość ociągania się z zapłatą i grozi Januszowi Palikotowi komornikiem.

Chodzi o grzywnę za nielegalne postawienie muru w Kazimierzu Dolnym.

Ulica Filtrowa to cichy zakątek na szczycie wzgórza z pięknym widokiem na Wisłę. Tutaj działkę ma Janusz Palikot, znany przedsiębiorca i polityk.
Cztery lata temu wzdłuż ulicy wyrósł długi kamienny mur, a właściwie wzdłuż polnej ścieżki, która w przyszłości ma być drogą. W miejscu, gdzie w tej chwili kończy się utwardzony fragment Filtrowej, a zaczyna się działka Palikota, mur został postawiony nawet z obu stron. Właściciele sąsiedniej działki, do której dojazd prowadzi polną ścieżką, napisali skargę do nadzoru budowlanego. Obawiali się, że przez budowę muru dojazd do ich posesji zostanie znacznie utrudniony. - Pamiętam to miejsce. Z obu stron powstało wąskie gardło - opowiada mieszkający w pobliżu Janusz Kowalski.
Nadzór budowlany uznał, że mur to samowola budowlana. Właściciel działki nie dostał zgody na jego budowę, bo nie dostarczył wszystkich potrzebnych dokumentów. W międzyczasie kategorycznie w tej sprawie wypowiedział się także Urząd Miasta w Kazimierzu. Zastępca burmistrza Maciej Żurawiecki napisał wówczas, że inwestycja polegająca na budowie ogrodzenia prowadzona jest w granicach planowanej drogi. W związku z tym budowy muru nie dało się zalegalizować.
W 2004 r. właściciel działki częściowo podporządkował się decyzji nadzoru budowlanego, który nakazał rozbiórkę muru. Ale zburzono jego część naziemną. W ziemi wciąż pozostawały fundamenty. Dlatego po kilku miesiącach nadzór budowlany wlepił Palikotowi karę. - Nałożyliśmy na inwestora 5 tys. zł grzywny - potwierdza Elżbieta Dudzińska, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Puławach. - Kilka dni temu wysłaliśmy do niego pismo z ponagleniem. Jeżeli nie będzie odzewu, to sprawę skierujemy do Wydziału Komorniczego Urzędu Skarbowego, który zajmie się egzekucją grzywny.
Janusz Palikot jest zdziwiony całą sprawą. - Nigdy nie dostałem żadnego zawiadomienia o grzywnie. Przecież gdybym o tym wiedział, na pewno bym pieniądze zapłacił. W poniedziałek zajmę się wszystkim i to wyjaśnię - zapowiada Palikot.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!