wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Paliwo drożeje w oczach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 marca 2003, 21:41

Wizyta na stacji benzynowej przyprawia o zawrót głowy. Powód? Kolejne podwyżki cen - nawet dwa, trzy razy w tygodniu. Ma być jeszcze drożej. A wszystko przez sytuację w Iraku.

Cena oleju napędowego jest najwyższa od 10 lat. I na giełdach światowych nadal rośnie. - To efekt napięcia jakie towarzyszy przedłużającemu się stanowi zawieszenia w sprawie Iraku - wyjaśnia dr Andrzej Dumała z Zakładu Stosunków Międzynarodowych UMCS.
Korzystają na tym handlarze. - Kwitną działania spekulacyjne i cena idzie w górę. Przekłada się to na ceny na naszych stacjach - tłumaczy Arkadiusz Ciesielski z biura prasowego PKN Orlen w Płocku.
W ciągu ub. tygodnia ceny oleju na giełdach światowych wzrosły o 53 dolary i w piątek osiągnęły poziom 406 dolarów za tonę. - Trudno przewidzieć, jakie będą dalsze wahania - dodaje Ciesielski.
Eksperci są zgodni, że cena będzie rosła. - Ile? To czyste spekulacje. Najwyższy poziom osiągnie w chwili wybuchu wojny. Wtedy na stacjach cena za olej może skoczyć do 3,50 zł za litr, a benzyny do 4,50 zł - szacuje Maciej Powroźnik, dyr. Polskiej Izby Paliw Płynnych w Warszawie. - Później rynek powinien się uspokoić i należy oczekiwać spadku cen. O ile konflikt nie będzie się przedłużał.
Kierowcy już nerwowo reagują na podwyżki. - Czuje się coraz większą uszczypliwość kupujących, szczególnie po przekroczeniu przez olej napędowy niewyobrażalnej do tej pory granicy 3 zł za litr - usłyszeliśmy na jednej ze stacji benzynowych. Jeszcze gorzej reagują firmy transportowe. - Większe koszty, to wyższe ceny naszych usług. Jeszcze nie podnieśliśmy cen biletów ale to nieuniknione - mówi Roman Lis, prezes Świd-Trans.
Na niektórych trasach ceny już poszły w górę. Np. przejazd busem z Lublina do Zamościa podrożał o 50 gr i kosztuje teraz 10 zł. - Wzrost kosztów transportu spowodowany wzrostem cen paliw zapewne odbije się na cenach wszystkich towarów i usług - ocenia Leszek Bobrzyk, dyr. Invest-Banku w Lublinie. - Nie powinno to jednak wpłynąć znacząco na rynek finansowy.
Bankowcy podkreślają jednak, że w najbliższym czasie nieznacznie mogą spaść jeszcze notowania amerykańskiego dolara. - Ale przy tak niskim kursie jaki mamy teraz, nikt nie pozbywa się amerykańskiej waluty - mówi Andrzej Gostkowski, właściciel kantoru.
- To normalne zachowanie. Wszyscy czekają na wzrost notowań, do którego może dojść po szybkim rozstrzygnięciu konfliktu irackiego - uzupełnia Bobrzyk. - Jeśli wszystko ułoży się zgodnie z amerykańskimi planami, to możemy się spodziewać wzrostu notowań dolara o 8-10 procent.
Bankowcy przestrzegają więc przed zaciąganiem kredytów w dolarach. Po wzroście kursów ich spłata będzie droższa.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!