czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Pani Danuta od wszystkiego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 sierpnia 2007, 16:49

Danuta P. dwa lata temu została skazana za zmuszanie do prostytucji i czerpanie z tego korzyści. Teraz zajmuje się "pomocą społeczną”.

Jedna sprawa już trafiła do sądu, drugą wyjaśniają właśnie urzędnicy wojewody i prokuratura.

O domach spokojnej jesieni prowadzonych w Lublinie przez Danutę P. i jej córkę Katarzynę P. pisaliśmy rok temu. Wtedy wyszło na jaw, że w nielegalnych placówkach panują fatalne warunki. Dziś sprawą ponownie zainteresowali się urzędnicy wojewody. Dotarły do nich sygnały, że w domu przy ul. Romanowskiego wciąż prowadzona jest nielegalna działalność, a pensjonariusze nie mają należytej opieki.
- Pojechaliśmy tam w asyście policjanta - mówi Grażyna Zabielska, kierownik oddziału ds. pomocy instytucjonalnej w UW. - Wyszła do nas pracownica domu. Potwierdziła, że pracuje dla pani P. i że w domu jest kilkunastu staruszków. Ale nie chciała nas wpuścić.
Pojechaliśmy na ulicę Romanowskiego. Gdy przy furtce rozmawialiśmy z pracownicą, z domu wyszedł mężczyzna. Przyznał, że w domu mieszka jego mama. - Śpi tutaj, ma towarzystwo - powiedział. Danuta P. twierdzi co innego. - W tamtym domu nie żadnych ludzi; ani staruszków, ani pracowników. - Nie prowadzę żadnej działalności, wszystko wyrejestrowałam.

Sprawdziliśmy. Na nazwisko Danuty P. w Urzędzie Miejskim 1 marca 2007 roku zarejestrowano działalność gospodarczą, której przedmiotem jest "pomoc społeczna pozostała, bez zakwaterowania oraz wynajem nieruchomości”. - To wybieg. Bo w przypadku opieki dziennej nie trzeba występować do nas o zgodę. W przeciwnym razie wyszłoby na jaw, że pani P. była karana. A my wymagamy zaświadczenia o niekaralności - tłumaczy Grażyna Zabielska. - Wezwaliśmy panią P. do złożenia wyjaśnień. Nie zgłosiła się do tej pory. Jeśli się nie zjawi, to poprosimy o pomoc prokuraturę, żeby wejść do domu i dowiedzieć się, co tam naprawdę się dzieje.
Prokuratura także zainteresowała się działalnością na Romanowskiego. - Prowadzimy postępowanie sprawdzające w sprawie fałszowania dokumentacji - mówi Ewa Bondaruk, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe.
Danuta P. to przedsiębiorcza kobieta. Jeszcze kilka lat temu prowadziła w Lublinie agencję towarzyską. W marcu 2005 roku wraz z dwoma mężczyznami została skazana za "czerpanie korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez inne osoby” oraz za to, że "przemocą (...) doprowadziła do uprawiania prostytucji.” Dostała za to dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat. - Nigdy nie prowadziłam żadnej agencji! - wypiera się oburzona Danuta P.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!