niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Papież oczyścił. Sąd niepotrzebny

  Edytuj ten wpis

Nie ma interesu publicznego w zlustrowaniu arcybiskupa Stanisława Wielgusa - uznał dziś Sąd Okręgowy w Lublinie.

I a wniosek adwokata duchownego umorzył postępowanie w tej sprawie.

Abp Wielgus do sądu przysłał swojego adwokata Marka Małeckiego. - Duchowny otrzymał zawiadomienie o posiedzeniu, ale ze względów zdrowotnych nie stawi się - zakomunikował Małecki.
Obecność abp. Wielgusa nie była konieczna do podjęcia decyzji przed sąd. - Celem autolustracji jest umożliwienie oczyszczenia się z publicznych pomówień o współpracę z organami bezpieczeństwa PRL - stwierdził po kilkuminutowym posiedzeniu sędzia Andrzej Klimkowski. - Arcybiskup Stanisław Wielgus nie jest zainteresowany prowadzeniem przeciwko niemu postępowania lustracyjnego. Brak jest więc interesu publicznego w dalszym prowadzeniu sprawy.
W lutym postępowanie lustracyjne w sprawie arcybiskupa Wielgusa wszczął Sąd Apelacyjny w Warszawie. W połowie lata akta trafiły do sądu w Lublinie, gdyż do tego miasta przeniósł się duchowny. Proces miał ruszyć już wkrótce, ale kilka dni temu do sądu wpłynął wniosek adwokata duchownego dotyczący zakończenia sprawy. Decyzja o umorzeniu postępowania nie była z góry przesądzona. W ustawie lustracyjnej brak jasnych przepisów, mówiących, co zrobić gdy już po wszczęciu postępowania ktoś wycofa swój wniosek o autolustrację.
Adwokat tłumaczył w sądzie, że za wycofaniem wniosku przemawiało dobro Kościoła oraz to, że duchownego oczyścił już papież. - Arcybiskup otrzymał list od Ojca Świętego, który dokonał jego moralnej rehabilitacji - stwierdził. - Rehabilitacja w postaci orzeczenia sądu jest więc całkowicie niepotrzebna. W tej sprawie są niebywale ciekawe elementy dla historyków i adwokatów, ale trzeba się nad nimi spokojnie zastanowić, bez emocji i nacisków polityki.
W styczniu arcybiskup Wielgus zrezygnował w atmosferze skandalu z funkcji metropolity warszawskiego, gdy ujawniono jego teczkę z IPN. Później, dwie komisje: kościelna i powołana przez rzecznika praw obywatelskich - uznały, że są dowody, że Wielgus w latach 1973-78 zobowiązał się do współpracy z wywiadem PRL. (ARLE)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
BET ANKA
mark
Slawomir W.
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

BET ANKA
BET ANKA (18 października 2007 o 14:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ile razy takie teksty lecą z ambon i od ołtarzy? Bardzo często, bo kościół sądzi, że może sądzić wszystko. Sądząc zaś kościół z jego sługami - to lepiej nie sądzić. Wszyscy są równi wobec prawa, a szczególnie w kościele! Na przykładzie Wielgusa widać, że żaden nie jest czysty, bo każdy duchowny miał opiekuna z SB i utrzymywał z nim kontakty "towarzyskie". Wszystkie zaś przejęte w czasie rozmów zwyczaje SB-ckie kumulują się obecnie wśród duchowieństwa znającego od podszewki system SB z PRL-u.Do grona Wielgusa z lat 1980-tych należą więc wszyscy duchowni płci obojga pelniący funkcje posługi słowa bożego w tym czasie:bp. Bolesław Pylak i Jego Kanclerz ks. Stanisław Rojek, oczywiście z całą ówczesna ekipą duchowną. Nie należy pomijać JP 2; GLEMPA i pozostałych b-pów z Polski. To w całej diecezji lubelskiej duchowieństwo kradło listy wysyłane do organistów z KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW uniemozliwiając zebrania; to w Lublinie przy wyraźnym udziale KULawych naukowców rozbito KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW (1982); to w Lublinie sk. Edward Pudełko po jednym z zebrań Związkowych dyktował LOJALKI z osobistym komentarzem dla opornych w pisaniu: "BO JAK NIE TO MY WAM DAMY". W 1994 r. dali: bandyckie, nocne napady znajomych księży na mieszkania i rodziny KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW (ks, Jacek Wójcicki) pod czujnym okiem b-pa Kazimierza Ryczana, ks. Kazimierza Dzieży (zginął w wypadku, który sam spowodował) i ks, Marka Podymy. Ile takich przypadków było na terenie całej Polski. W tym też roku wprowadzili zakaz opalania budynków w zimie i w ujemnych temperaturach mieszkały małe dzieci!Dodając do tego schizofreniczne POPiSy Rydzyka owocujące poglądami Premiera Jarosława Kaczyńskiego skutecznie odbudowującego wartości PRL-u z tą różnica, że do głosu dojdzie kościół można smiało wdzychać: NA CO NAM JESZCZE PiS DA?Łącząc to zaś z ostatnimi POPiSami Ojca Świętego Benedykta XVI wyświęcającego kardynałów, KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW twierdzi, że nie jeden z Polaków usłyszał komentarz Papieża: No, widzę, że Ci się udaaaało w 39!Jednym słowem długoPiS nie pociągnie, bo ile czasu mozna odstawiać polską sz(k)opkę?.(PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW)
Rozwiń
mark
mark (18 października 2007 o 00:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i to nie jest sitwa.to wieksi oszusci jak komuna
Rozwiń
Slawomir W.
Slawomir W. (17 października 2007 o 22:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byc moze napisales prawde i przesadnie doslownych sformuowaniach?
Rozwiń
Slawomir W.
Slawomir W. (17 października 2007 o 22:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oczywiscie, ze nie ma interesu publicznego w lustracji JS, bo moga wyjsc na jaw inne "poczciwe" uczynki!Przykre i zalosne jest zachowanie "Katonow" naszego duchowego zycia.
Rozwiń
folk
folk (17 października 2007 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
napisalem komentarz ktoery nie zostal umieszczony. Dlaczego?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!