poniedziałek, 20 lutego 2017 r.

Lublin

Parking przy SP 51 na Czubach zamknięty dla rodziców

Dodano: 12 grudnia 2010, 20:49

Rodzice przywożący dzieci do Szkoły Podstawowej przy ul. Bursztynowej muszą parkować na ulicy i doprowadzać uczniów pieszo. Od dziś na szkolny parking będą mogli wjeżdżać tylko nauczyciele i dostawcy towarów do stołówki.

Szkoła Podstawowa nr 51 przy ul. Bursztynowej jest jedną z największych w Lublinie. Do tej pory rodzice wjeżdżali na szkolny parking, skąd uczniowie mogli bezpiecznie pójść do szkoły. Od dziś to się zmienia.

– Dowiedzieliśmy się, że teraz na parking będzie można wjechać tylko z identyfikatorem. A te są przeznaczone wyłącznie dla nauczycieli – mówi rodzic jednego z uczniów SP nr 51. – Czy szkoła to Media Markt, żeby mogła sobie ot tak zamknąć parking? Przecież to placówka publiczna, zbudowana dla mieszkańców.

– Wszyscy wiemy, jak trudno o miejsce parkingowe w Lublinie. Mało która firma gwarantuje miejsca swoim pracownikom. Pracuję w centrum i codziennie muszę szukać miejsca – oburza się inny z rodziców. – A nauczyciele szkoły z Bursztynowej będą mieli zagwarantowane miejsce. Naszym kosztem.

Rodzice obawiają się, że zamknięcie szkolnego parkingu może skończyć się tragicznie. – Teraz trzeba będzie zatrzymywać się na ruchliwej ul. Bursztynowej i wypuszczać dziecko, żeby pomaszerowało do szkoły. Tylko patrzeć, jak któremuś coś się stanie – mówi matka jednego z uczniów.

– Rozumiem rozgoryczenie niektórych rodziców. Ale nie mieliśmy innego wyjścia – odpowiada Marianna Olszańska, dyrektor SP nr 51. – Wszyscy najchętniej wjechaliby samochodem do szkoły. Nauczyciele szukający miejsca spóźniali się na lekcje. A co, jakby nagle musiała wjechać karetka i nie miałaby jak? Trzeba było podjąć jakąś decyzję.

Rozwiązaniem ma być wprowadzenie identyfikatorów, które będą upoważniały do wjazdu na parking. Otrzymają je nauczyciele, dostawcy towarów do szkolnej stołówki i osoby dowożące uczniów niepełnosprawnych. A rodzice? – Wzdłuż ulicy Bursztynowej jest mnóstwo miejsc parkingowych, obok jest parking kościoła – wylicza Olszańska. – Stamtąd wystarczy przejść przez bramkę i już się jest w szkole.

– Dyrekcja szkoły zarządza tym terenem, chce go uporządkować i trudno się temu dziwić – komentuje Piotr Burek z Wydziału Oświaty i Wychowania w lubelskim Urzędzie Miasta. – Zdarzały się tam sytuacje, że nadgorliwy rodzic podjeżdżał jak najbliżej szkoły, wysiadał z samochodu i niósł do szatni plecak ucznia z VI klasy. Nie patrząc na to, że blokuje wjazd, a za nim czeka kolejka samochodów, w której są także nauczyciele.

Sprzedajesz samochód? Postaw go na parkingu Regiomoto.pl, wrzuć na luz... i zarabiaj.
Czytaj więcej o:
:-)
unfamiliar
GOŚĆ
(55) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

:-)
:-) (16 grudnia 2010 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
robcie z dzieci kaleki zyciowe
wtedy beda wam wdzieczni
Rozwiń
unfamiliar
unfamiliar (16 grudnia 2010 o 11:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
prawdziwe obowiązki? obowiązkiem rodzica oczywiście jest zapewniene bezpiezeństwa dziecku ale również uczenie go samodzielności...a skąd wiesz że nie mam dzieci? może mam młodsze które jeszcze do szkoły nie chodzą?,natomiast mam znajomych, którzy zatrzymują się przy w bocznych uliczkach prsy blokach, i nie jest to dla nich problemem podprowdzić dzieci kilkadziesiąt metrów do szkoły, jakoś nie rozpaczają z tego powodu...
Rozwiń
GOŚĆ
GOŚĆ (15 grudnia 2010 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292414504' post='406116']
uważam, że jak ktoś chce, znajdzie sobie miejsce żeby zaparkować samochód w okolicach szkoły, jeśli nie przy samej bursztynowej (a codziennie tędy chodzę i widzę, że też się znajdą, to przynajmniej przed godz.8:00 są miejsca pod blokami - w bocznych uliczkach bo ludzie do pracy już wyjechali). Niestety większości chodzi o wygodę, żeby jak najbliżej, najchętniej pod same drzwi jakby się dało...
[/quote]
Pogadamy jak będziesz miał dzieci i zobaczysz co to znaczy prawdziwe obowiązki. Nie chodzi o wygodę, tylko o fakt, że szkoła (i parking przy niej) została wybudowana z publicznych pieniędzy i powinna umożliwiać, a nie utrudniać dowóz dzieci do szkoły.
Rozwiń
unfamiliar
unfamiliar (15 grudnia 2010 o 13:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='GOŚĆ' timestamp='1292408307' post='406066']
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powrotem tracąc przy tym mnóstwo czasu, skoro można było zaparkować na 5 minut i po kłopocie. Jeżeli mieszkasz na tym osiedlu (a jeżeli nie to już się dowiedziałeś) to powinieneś wiedzieć, że cała ulica Bursztynowa w godzinach 7-9, 16-17 jest zakorkowana i nie ma miejsca żeby zaparkować samochód.
[/quote]

uważam, że jak ktoś chce, znajdzie sobie miejsce żeby zaparkować samochód w okolicach szkoły, jeśli nie przy samej bursztynowej (a codziennie tędy chodzę i widzę, że też się znajdą, to przynajmniej przed godz.8:00 są miejsca pod blokami - w bocznych uliczkach bo ludzie do pracy już wyjechali). Niestety większości chodzi o wygodę, żeby jak najbliżej, najchętniej pod same drzwi jakby się dało...
Rozwiń
GOŚĆ
GOŚĆ (15 grudnia 2010 o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą tam samochody z zawrotną prędkością, więc dziecko w podstawówce jest na tyle rozwinięte, żeby przez to przejście przejść. Tam chyba chodzi o problem przed samą godziną 8:00 kiedy to wszyscy przyjeżdżają do pracy. Ja to rozumiem tak, że przy tak dużej szkole i liczbie pracowników, muszą gdzieś parkować i pod kościołem by się nie zmieścili, a rodzic przyjeżdżający "na chwilę" mógłby tam stanąć i dziecko wysadzić. Pracownicy szkoły jednak muszą zostać i pracować, więc gdzieś zaparkować muszą. Ktoś napisał, że nauczyciele powinni przyjeżdżać wcześniej i myślą tylko o sobie, a dlaczego to właśnie oni mają szukać miejsc a nie rodzice? Chyba mają takie same prawo jak i rodzice, czy nie? To prawda, że parking jest duży, ale i tak jest zastawiony w 1/3 przez samochody stające tam na stałe. Myślę, że mniejszym złem jest opcja: dziecko wysiada 50m od szkoły i idzie samodzielnie niż nauczyciel, który utknie w korku przy wjeździe i spóźni się do pracy, bo traci wtedy nie 1 dziecko a ok 30. Ja pod pracą nie mam parkingu, więc jeżdżę MPK i nie narzekam, a jak oni mają parking, to czemu ma być dostępny dla nadopiekuńczych rodziców, którzy "mają prawo i wymagają". To tak jak w warsztacie samochodowym - płacę i wymagam. Chyba jednak nie jest tak, że skoro płacę podatki to wymagam, bo ci pracownicy też płacą podatki. Dziwi mnie tak ogromny spór o tak mały problem. Czy naprawdę nie można wysadzić dziecka troszkę dalej? Czy mając do szkoły 300 m trzeba jechać autem? Tam rano malutkie dzieci są odwożone do świetlicy i nikt im nie zabrania wjazdu, wjazd dotyczy jedynie 30 minut, a zrozpaczeni rodzice świat przewracają do góry nogami, artykuły w gazecie itd. A odnośnie wyjazdu to prosiłbym kogoś o wytłumaczenie dokładnie, bo i jedni i drudzy powołują się na rozmowy z Komendą Policji podając "wiarygodne" informacje, ja trzymam chyba stronę tych, których zdaniem pierwszeństwo mają jadący od strony Aldika, bo powołując się na odrębny przepis: pojazd włączający się do ruchu (taki, który ma ustąpić pierwszeństwa) to pojazd, który wyjeżdża m.in. z parkingu, a tam wychodzi na to, że nie ma ulicy (gdyby była, to musiałby być znak informujący o ślepym zakończeniu), więc każdy kto wyjeżdża od szkoły musi pozostałym użytkownikom ruchu drogowego ustąpić pierwszeństwa. Mylny dla wyjeżdżających jest fakt, że stoi od strony Aldika znak o skrzyżowaniu równorzędnym...
[/quote]
Dobre pytanie:
Czy rodzice mają takie samo prawo jak nauczyciele, tak czy nie? Poza tym, przy basenie jest jeszcze jeden parking, który w zasadzie jest pusty i mógłby być zamknięty tylko dla nauczycieli ale najlepiej zamknąć cały parking. Chciałbym mieć takie komfortowe warunki pracy i mieć cały parking do dyspozycji.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (55)

Pozostałe informacje

Alarm 24