Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

12 grudnia 2010 r.
20:49
Edytuj ten wpis

Parking przy SP 51 na Czubach zamknięty dla rodziców

0 55 A A

Rodzice przywożący dzieci do Szkoły Podstawowej przy ul. Bursztynowej muszą parkować na ulicy i doprowadzać uczniów pieszo. Od dziś na szkolny parking będą mogli wjeżdżać tylko nauczyciele i dostawcy towarów do stołówki.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Szkoła Podstawowa nr 51 przy ul. Bursztynowej jest jedną z największych w Lublinie. Do tej pory rodzice wjeżdżali na szkolny parking, skąd uczniowie mogli bezpiecznie pójść do szkoły. Od dziś to się zmienia.

– Dowiedzieliśmy się, że teraz na parking będzie można wjechać tylko z identyfikatorem. A te są przeznaczone wyłącznie dla nauczycieli – mówi rodzic jednego z uczniów SP nr 51. – Czy szkoła to Media Markt, żeby mogła sobie ot tak zamknąć parking? Przecież to placówka publiczna, zbudowana dla mieszkańców.

– Wszyscy wiemy, jak trudno o miejsce parkingowe w Lublinie. Mało która firma gwarantuje miejsca swoim pracownikom. Pracuję w centrum i codziennie muszę szukać miejsca – oburza się inny z rodziców. – A nauczyciele szkoły z Bursztynowej będą mieli zagwarantowane miejsce. Naszym kosztem.

Rodzice obawiają się, że zamknięcie szkolnego parkingu może skończyć się tragicznie. – Teraz trzeba będzie zatrzymywać się na ruchliwej ul. Bursztynowej i wypuszczać dziecko, żeby pomaszerowało do szkoły. Tylko patrzeć, jak któremuś coś się stanie – mówi matka jednego z uczniów.

– Rozumiem rozgoryczenie niektórych rodziców. Ale nie mieliśmy innego wyjścia – odpowiada Marianna Olszańska, dyrektor SP nr 51. – Wszyscy najchętniej wjechaliby samochodem do szkoły. Nauczyciele szukający miejsca spóźniali się na lekcje. A co, jakby nagle musiała wjechać karetka i nie miałaby jak? Trzeba było podjąć jakąś decyzję.

Rozwiązaniem ma być wprowadzenie identyfikatorów, które będą upoważniały do wjazdu na parking. Otrzymają je nauczyciele, dostawcy towarów do szkolnej stołówki i osoby dowożące uczniów niepełnosprawnych. A rodzice? – Wzdłuż ulicy Bursztynowej jest mnóstwo miejsc parkingowych, obok jest parking kościoła – wylicza Olszańska. – Stamtąd wystarczy przejść przez bramkę i już się jest w szkole.

– Dyrekcja szkoły zarządza tym terenem, chce go uporządkować i trudno się temu dziwić – komentuje Piotr Burek z Wydziału Oświaty i Wychowania w lubelskim Urzędzie Miasta. – Zdarzały się tam sytuacje, że nadgorliwy rodzic podjeżdżał jak najbliżej szkoły, wysiadał z samochodu i niósł do szatni plecak ucznia z VI klasy. Nie patrząc na to, że blokuje wjazd, a za nim czeka kolejka samochodów, w której są także nauczyciele.

Sprzedajesz samochód? Postaw go na parkingu Regiomoto.pl, wrzuć na luz... i zarabiaj.

Komentarze 55

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
:-) / 16 grudnia 2010 o 11:45
robcie z dzieci kaleki zyciowe
wtedy beda wam wdzieczni
Avatar
unfamiliar / 16 grudnia 2010 o 11:17
prawdziwe obowiązki? obowiązkiem rodzica oczywiście jest zapewniene bezpiezeństwa dziecku ale również uczenie go samodzielności...a skąd wiesz że nie mam dzieci? może mam młodsze które jeszcze do szkoły nie chodzą?,natomiast mam znajomych, którzy zatrzymują się przy w bocznych uliczkach prsy blokach, i nie jest to dla nich problemem podprowdzić dzieci kilkadziesiąt metrów do szkoły, jakoś nie rozpaczają z tego powodu...
Avatar
GOŚĆ / 15 grudnia 2010 o 20:20
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292414504' post='406116']
uważam, że jak ktoś chce, znajdzie sobie miejsce żeby zaparkować samochód w okolicach szkoły, jeśli nie przy samej bursztynowej (a codziennie tędy chodzę i widzę, że też się znajdą, to przynajmniej przed godz.8:00 są miejsca pod blokami - w bocznych uliczkach bo ludzie do pracy już wyjechali). Niestety większości chodzi o wygodę, żeby jak najbliżej, najchętniej pod same drzwi jakby się dało...
[/quote]
Pogadamy jak będziesz miał dzieci i zobaczysz co to znaczy prawdziwe obowiązki. Nie chodzi o wygodę, tylko o fakt, że szkoła (i parking przy niej) została wybudowana z publicznych pieniędzy i powinna umożliwiać, a nie utrudniać dowóz dzieci do szkoły.
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292414504' post='406116']
uważam, że jak ktoś chce, znajdzie sobie miejsce żeby zaparkować samochód w okolicach szkoły, jeśli nie przy samej bursztynowej (a codziennie tędy chodzę i widzę, że też się znajdą, to przynajmniej przed godz.8:00 są miejsca pod blokami - w bocznych uliczkach bo ludzie do pracy już wyjechali). Niestety większości chodzi o wygodę, żeby jak najbliżej, najchętniej pod same drzwi jakby się dało...
[/quote]
Pogadamy jak będziesz miał dzieci i... rozwiń
Avatar
unfamiliar / 15 grudnia 2010 o 13:01
[quote name='GOŚĆ' timestamp='1292408307' post='406066']
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powrotem tracąc przy tym mnóstwo czasu, skoro można było zaparkować na 5 minut i po kłopocie. Jeżeli mieszkasz na tym osiedlu (a jeżeli nie to już się dowiedziałeś) to powinieneś wiedzieć, że cała ulica Bursztynowa w godzinach 7-9, 16-17 jest zakorkowana i nie ma miejsca żeby zaparkować samochód.
[/quote]

uważam, że jak ktoś chce, znajdzie sobie miejsce żeby zaparkować samochód w okolicach szkoły, jeśli nie przy samej bursztynowej (a codziennie tędy chodzę i widzę, że też się znajdą, to przynajmniej przed godz.8:00 są miejsca pod blokami - w bocznych uliczkach bo ludzie do pracy już wyjechali). Niestety większości chodzi o wygodę, żeby jak najbliżej, najchętniej pod same drzwi jakby się dało...
[quote name='GOŚĆ' timestamp='1292408307' post='406066']
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powrotem tracąc przy tym mnóstwo czasu, skoro można było zaparkować na 5 minut i po kłopocie. Jeżeli mi... rozwiń
Avatar
GOŚĆ / 15 grudnia 2010 o 11:35
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą tam samochody z zawrotną prędkością, więc dziecko w podstawówce jest na tyle rozwinięte, żeby przez to przejście przejść. Tam chyba chodzi o problem przed samą godziną 8:00 kiedy to wszyscy przyjeżdżają do pracy. Ja to rozumiem tak, że przy tak dużej szkole i liczbie pracowników, muszą gdzieś parkować i pod kościołem by się nie zmieścili, a rodzic przyjeżdżający "na chwilę" mógłby tam stanąć i dziecko wysadzić. Pracownicy szkoły jednak muszą zostać i pracować, więc gdzieś zaparkować muszą. Ktoś napisał, że nauczyciele powinni przyjeżdżać wcześniej i myślą tylko o sobie, a dlaczego to właśnie oni mają szukać miejsc a nie rodzice? Chyba mają takie same prawo jak i rodzice, czy nie? To prawda, że parking jest duży, ale i tak jest zastawiony w 1/3 przez samochody stające tam na stałe. Myślę, że mniejszym złem jest opcja: dziecko wysiada 50m od szkoły i idzie samodzielnie niż nauczyciel, który utknie w korku przy wjeździe i spóźni się do pracy, bo traci wtedy nie 1 dziecko a ok 30. Ja pod pracą nie mam parkingu, więc jeżdżę MPK i nie narzekam, a jak oni mają parking, to czemu ma być dostępny dla nadopiekuńczych rodziców, którzy "mają prawo i wymagają". To tak jak w warsztacie samochodowym - płacę i wymagam. Chyba jednak nie jest tak, że skoro płacę podatki to wymagam, bo ci pracownicy też płacą podatki. Dziwi mnie tak ogromny spór o tak mały problem. Czy naprawdę nie można wysadzić dziecka troszkę dalej? Czy mając do szkoły 300 m trzeba jechać autem? Tam rano malutkie dzieci są odwożone do świetlicy i nikt im nie zabrania wjazdu, wjazd dotyczy jedynie 30 minut, a zrozpaczeni rodzice świat przewracają do góry nogami, artykuły w gazecie itd. A odnośnie wyjazdu to prosiłbym kogoś o wytłumaczenie dokładnie, bo i jedni i drudzy powołują się na rozmowy z Komendą Policji podając "wiarygodne" informacje, ja trzymam chyba stronę tych, których zdaniem pierwszeństwo mają jadący od strony Aldika, bo powołując się na odrębny przepis: pojazd włączający się do ruchu (taki, który ma ustąpić pierwszeństwa) to pojazd, który wyjeżdża m.in. z parkingu, a tam wychodzi na to, że nie ma ulicy (gdyby była, to musiałby być znak informujący o ślepym zakończeniu), więc każdy kto wyjeżdża od szkoły musi pozostałym użytkownikom ruchu drogowego ustąpić pierwszeństwa. Mylny dla wyjeżdżających jest fakt, że stoi od strony Aldika znak o skrzyżowaniu równorzędnym...
[/quote]
Dobre pytanie:
Czy rodzice mają takie samo prawo jak nauczyciele, tak czy nie? Poza tym, przy basenie jest jeszcze jeden parking, który w zasadzie jest pusty i mógłby być zamknięty tylko dla nauczycieli ale najlepiej zamknąć cały parking. Chciałbym mieć takie komfortowe warunki pracy i mieć cały parking do dyspozycji.
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwaln... rozwiń
Avatar
GOŚĆ / 15 grudnia 2010 o 11:18
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292322263' post='405304']
tak uważam, wyjechałbym kilka minut wcześniej i tak właśnie bym zrobił
[/quote]
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powrotem tracąc przy tym mnóstwo czasu, skoro można było zaparkować na 5 minut i po kłopocie. Jeżeli mieszkasz na tym osiedlu (a jeżeli nie to już się dowiedziałeś) to powinieneś wiedzieć, że cała ulica Bursztynowa w godzinach 7-9, 16-17 jest zakorkowana i nie ma miejsca żeby zaparkować samochód.
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292322263' post='405304']
tak uważam, wyjechałbym kilka minut wcześniej i tak właśnie bym zrobił
[/quote]
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powr... rozwiń
Avatar
mieszkaniec / 14 grudnia 2010 o 19:40
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą tam samochody z zawrotną prędkością, więc dziecko w podstawówce jest na tyle rozwinięte, żeby przez to przejście przejść. Tam chyba chodzi o problem przed samą godziną 8:00 kiedy to wszyscy przyjeżdżają do pracy. Ja to rozumiem tak, że przy tak dużej szkole i liczbie pracowników, muszą gdzieś parkować i pod kościołem by się nie zmieścili, a rodzic przyjeżdżający "na chwilę" mógłby tam stanąć i dziecko wysadzić. Pracownicy szkoły jednak muszą zostać i pracować, więc gdzieś zaparkować muszą. Ktoś napisał, że nauczyciele powinni przyjeżdżać wcześniej i myślą tylko o sobie, a dlaczego to właśnie oni mają szukać miejsc a nie rodzice? Chyba mają takie same prawo jak i rodzice, czy nie? To prawda, że parking jest duży, ale i tak jest zastawiony w 1/3 przez samochody stające tam na stałe. Myślę, że mniejszym złem jest opcja: dziecko wysiada 50m od szkoły i idzie samodzielnie niż nauczyciel, który utknie w korku przy wjeździe i spóźni się do pracy, bo traci wtedy nie 1 dziecko a ok 30. Ja pod pracą nie mam parkingu, więc jeżdżę MPK i nie narzekam, a jak oni mają parking, to czemu ma być dostępny dla nadopiekuńczych rodziców, którzy "mają prawo i wymagają". To tak jak w warsztacie samochodowym - płacę i wymagam. Chyba jednak nie jest tak, że skoro płacę podatki to wymagam, bo ci pracownicy też płacą podatki. Dziwi mnie tak ogromny spór o tak mały problem. Czy naprawdę nie można wysadzić dziecka troszkę dalej? Czy mając do szkoły 300 m trzeba jechać autem? Tam rano malutkie dzieci są odwożone do świetlicy i nikt im nie zabrania wjazdu, wjazd dotyczy jedynie 30 minut, a zrozpaczeni rodzice świat przewracają do góry nogami, artykuły w gazecie itd. A odnośnie wyjazdu to prosiłbym kogoś o wytłumaczenie dokładnie, bo i jedni i drudzy powołują się na rozmowy z Komendą Policji podając "wiarygodne" informacje, ja trzymam chyba stronę tych, których zdaniem pierwszeństwo mają jadący od strony Aldika, bo powołując się na odrębny przepis: pojazd włączający się do ruchu (taki, który ma ustąpić pierwszeństwa) to pojazd, który wyjeżdża m.in. z parkingu, a tam wychodzi na to, że nie ma ulicy (gdyby była, to musiałby być znak informujący o ślepym zakończeniu), więc każdy kto wyjeżdża od szkoły musi pozostałym użytkownikom ruchu drogowego ustąpić pierwszeństwa. Mylny dla wyjeżdżających jest fakt, że stoi od strony Aldika znak o skrzyżowaniu równorzędnym...
[/quote]
ja sie powoluje i sa to wiarygodne informacje, nie klamie bo nie mam po co, chodzi mi tylko o jasnosc jakby mi na komendzie powiedzial gosc ze mam ustapic i taka jest ich oficjalna opinia to bym nie dyskutowal, ale jest tak jak mowilem i jak myslalem od poczatku czyli jadac od aldika jest pierszenstwo, jak ktos nie wierzy niech sie umowi w wydziale ruchu drogowego na rozmowe, pozdrawiam
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwaln... rozwiń
Avatar
obiektywny / 14 grudnia 2010 o 18:46
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą tam samochody z zawrotną prędkością, więc dziecko w podstawówce jest na tyle rozwinięte, żeby przez to przejście przejść. Tam chyba chodzi o problem przed samą godziną 8:00 kiedy to wszyscy przyjeżdżają do pracy. Ja to rozumiem tak, że przy tak dużej szkole i liczbie pracowników, muszą gdzieś parkować i pod kościołem by się nie zmieścili, a rodzic przyjeżdżający "na chwilę" mógłby tam stanąć i dziecko wysadzić. Pracownicy szkoły jednak muszą zostać i pracować, więc gdzieś zaparkować muszą. Ktoś napisał, że nauczyciele powinni przyjeżdżać wcześniej i myślą tylko o sobie, a dlaczego to właśnie oni mają szukać miejsc a nie rodzice? Chyba mają takie same prawo jak i rodzice, czy nie? To prawda, że parking jest duży, ale i tak jest zastawiony w 1/3 przez samochody stające tam na stałe. Myślę, że mniejszym złem jest opcja: dziecko wysiada 50m od szkoły i idzie samodzielnie niż nauczyciel, który utknie w korku przy wjeździe i spóźni się do pracy, bo traci wtedy nie 1 dziecko a ok 30. Ja pod pracą nie mam parkingu, więc jeżdżę MPK i nie narzekam, a jak oni mają parking, to czemu ma być dostępny dla nadopiekuńczych rodziców, którzy "mają prawo i wymagają". To tak jak w warsztacie samochodowym - płacę i wymagam. Chyba jednak nie jest tak, że skoro płacę podatki to wymagam, bo ci pracownicy też płacą podatki. Dziwi mnie tak ogromny spór o tak mały problem. Czy naprawdę nie można wysadzić dziecka troszkę dalej? Czy mając do szkoły 300 m trzeba jechać autem? Tam rano malutkie dzieci są odwożone do świetlicy i nikt im nie zabrania wjazdu, wjazd dotyczy jedynie 30 minut, a zrozpaczeni rodzice świat przewracają do góry nogami, artykuły w gazecie itd. A odnośnie wyjazdu to prosiłbym kogoś o wytłumaczenie dokładnie, bo i jedni i drudzy powołują się na rozmowy z Komendą Policji podając "wiarygodne" informacje, ja trzymam chyba stronę tych, których zdaniem pierwszeństwo mają jadący od strony Aldika, bo powołując się na odrębny przepis: pojazd włączający się do ruchu (taki, który ma ustąpić pierwszeństwa) to pojazd, który wyjeżdża m.in. z parkingu, a tam wychodzi na to, że nie ma ulicy (gdyby była, to musiałby być znak informujący o ślepym zakończeniu), więc każdy kto wyjeżdża od szkoły musi pozostałym użytkownikom ruchu drogowego ustąpić pierwszeństwa. Mylny dla wyjeżdżających jest fakt, że stoi od strony Aldika znak o skrzyżowaniu równorzędnym...
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą ta... rozwiń
Avatar
unfamiliar / 14 grudnia 2010 o 11:24
[quote name='GOŚĆ' timestamp='1292251754' post='404623']
Jadąc do pracy po drodze zawożę dziecko do szkoły. Uważasz, że mam najpierw zaprowadzić dziecko do szkoły i wrócić po samochód? Tak byś Ty to robił?
[/quote]

tak uważam, wyjechałbym kilka minut wcześniej i tak właśnie bym zrobił
Avatar
km / 13 grudnia 2010 o 19:49
[quote name='Qavtan' timestamp='1292226871' post='404386']
"muszą parkować na ulicy i doprowadzać uczniów pieszo" - po prostu straszne!

Po to jest rejonizacja, żeby nie trzeba było dziecka podwozić do szkoły, co najwyżej odprowadzić pieszo.

Oby jak najszybciej skończył się w Polsce kult samochodu.
[/quote]

Dyrekcja wynajmuje pomieszczenia również dla Szkoły Muzycznej, a tutaj nie ma rejonizacji więc nie bardzo sobie wyobrażam, żeby dziecko z innej dzielnicy lub spod Lublina doprowadzić pieszo. W kwestii wagi plecaków niestety nie powinni się wypowiadać Ci, którzy nie mają dzieci w wieku szkolnym. Kiedyś do nauki jednego przedmiotu był potrzebny jeden podręcznik + zeszyt. Teraz ilość książek powiększyła się o dodatkowe ćwiczenia, tablice, a każda z książek jest na tyle "przyjazda", że jej objętość jest co najmniej dwukrotnie większa ponieważ Ministerstwo Edukacji dba o przewagę obrazków nad treścią, a może raczej wspólny z wydawnictwami biznes.
[quote name='Qavtan' timestamp='1292226871' post='404386']
"muszą parkować na ulicy i doprowadzać uczniów pieszo" - po prostu straszne!

Po to jest rejonizacja, żeby nie trzeba było dziecka podwozić do szkoły, co najwyżej odprowadzić pieszo.

Oby jak najszybciej skończył się w Polsce kult samochodu.
[/quote]

Dyrekcja wynajmuje pomieszczenia również dla Szkoły Muzycznej, a tutaj nie ma rejonizacji więc nie bardzo sobie wyobrażam, żeby dziecko z innej dzieln... rozwiń
Avatar
:-) / 16 grudnia 2010 o 11:45
robcie z dzieci kaleki zyciowe
wtedy beda wam wdzieczni
Avatar
unfamiliar / 16 grudnia 2010 o 11:17
prawdziwe obowiązki? obowiązkiem rodzica oczywiście jest zapewniene bezpiezeństwa dziecku ale również uczenie go samodzielności...a skąd wiesz że nie mam dzieci? może mam młodsze które jeszcze do szkoły nie chodzą?,natomiast mam znajomych, którzy zatrzymują się przy w bocznych uliczkach prsy blokach, i nie jest to dla nich problemem podprowdzić dzieci kilkadziesiąt metrów do szkoły, jakoś nie rozpaczają z tego powodu...
Avatar
GOŚĆ / 15 grudnia 2010 o 20:20
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292414504' post='406116']
uważam, że jak ktoś chce, znajdzie sobie miejsce żeby zaparkować samochód w okolicach szkoły, jeśli nie przy samej bursztynowej (a codziennie tędy chodzę i widzę, że też się znajdą, to przynajmniej przed godz.8:00 są miejsca pod blokami - w bocznych uliczkach bo ludzie do pracy już wyjechali). Niestety większości chodzi o wygodę, żeby jak najbliżej, najchętniej pod same drzwi jakby się dało...
[/quote]
Pogadamy jak będziesz miał dzieci i zobaczysz co to znaczy prawdziwe obowiązki. Nie chodzi o wygodę, tylko o fakt, że szkoła (i parking przy niej) została wybudowana z publicznych pieniędzy i powinna umożliwiać, a nie utrudniać dowóz dzieci do szkoły.
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292414504' post='406116']
uważam, że jak ktoś chce, znajdzie sobie miejsce żeby zaparkować samochód w okolicach szkoły, jeśli nie przy samej bursztynowej (a codziennie tędy chodzę i widzę, że też się znajdą, to przynajmniej przed godz.8:00 są miejsca pod blokami - w bocznych uliczkach bo ludzie do pracy już wyjechali). Niestety większości chodzi o wygodę, żeby jak najbliżej, najchętniej pod same drzwi jakby się dało...
[/quote]
Pogadamy jak będziesz miał dzieci i... rozwiń
Avatar
unfamiliar / 15 grudnia 2010 o 13:01
[quote name='GOŚĆ' timestamp='1292408307' post='406066']
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powrotem tracąc przy tym mnóstwo czasu, skoro można było zaparkować na 5 minut i po kłopocie. Jeżeli mieszkasz na tym osiedlu (a jeżeli nie to już się dowiedziałeś) to powinieneś wiedzieć, że cała ulica Bursztynowa w godzinach 7-9, 16-17 jest zakorkowana i nie ma miejsca żeby zaparkować samochód.
[/quote]

uważam, że jak ktoś chce, znajdzie sobie miejsce żeby zaparkować samochód w okolicach szkoły, jeśli nie przy samej bursztynowej (a codziennie tędy chodzę i widzę, że też się znajdą, to przynajmniej przed godz.8:00 są miejsca pod blokami - w bocznych uliczkach bo ludzie do pracy już wyjechali). Niestety większości chodzi o wygodę, żeby jak najbliżej, najchętniej pod same drzwi jakby się dało...
[quote name='GOŚĆ' timestamp='1292408307' post='406066']
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powrotem tracąc przy tym mnóstwo czasu, skoro można było zaparkować na 5 minut i po kłopocie. Jeżeli mi... rozwiń
Avatar
GOŚĆ / 15 grudnia 2010 o 11:35
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą tam samochody z zawrotną prędkością, więc dziecko w podstawówce jest na tyle rozwinięte, żeby przez to przejście przejść. Tam chyba chodzi o problem przed samą godziną 8:00 kiedy to wszyscy przyjeżdżają do pracy. Ja to rozumiem tak, że przy tak dużej szkole i liczbie pracowników, muszą gdzieś parkować i pod kościołem by się nie zmieścili, a rodzic przyjeżdżający "na chwilę" mógłby tam stanąć i dziecko wysadzić. Pracownicy szkoły jednak muszą zostać i pracować, więc gdzieś zaparkować muszą. Ktoś napisał, że nauczyciele powinni przyjeżdżać wcześniej i myślą tylko o sobie, a dlaczego to właśnie oni mają szukać miejsc a nie rodzice? Chyba mają takie same prawo jak i rodzice, czy nie? To prawda, że parking jest duży, ale i tak jest zastawiony w 1/3 przez samochody stające tam na stałe. Myślę, że mniejszym złem jest opcja: dziecko wysiada 50m od szkoły i idzie samodzielnie niż nauczyciel, który utknie w korku przy wjeździe i spóźni się do pracy, bo traci wtedy nie 1 dziecko a ok 30. Ja pod pracą nie mam parkingu, więc jeżdżę MPK i nie narzekam, a jak oni mają parking, to czemu ma być dostępny dla nadopiekuńczych rodziców, którzy "mają prawo i wymagają". To tak jak w warsztacie samochodowym - płacę i wymagam. Chyba jednak nie jest tak, że skoro płacę podatki to wymagam, bo ci pracownicy też płacą podatki. Dziwi mnie tak ogromny spór o tak mały problem. Czy naprawdę nie można wysadzić dziecka troszkę dalej? Czy mając do szkoły 300 m trzeba jechać autem? Tam rano malutkie dzieci są odwożone do świetlicy i nikt im nie zabrania wjazdu, wjazd dotyczy jedynie 30 minut, a zrozpaczeni rodzice świat przewracają do góry nogami, artykuły w gazecie itd. A odnośnie wyjazdu to prosiłbym kogoś o wytłumaczenie dokładnie, bo i jedni i drudzy powołują się na rozmowy z Komendą Policji podając "wiarygodne" informacje, ja trzymam chyba stronę tych, których zdaniem pierwszeństwo mają jadący od strony Aldika, bo powołując się na odrębny przepis: pojazd włączający się do ruchu (taki, który ma ustąpić pierwszeństwa) to pojazd, który wyjeżdża m.in. z parkingu, a tam wychodzi na to, że nie ma ulicy (gdyby była, to musiałby być znak informujący o ślepym zakończeniu), więc każdy kto wyjeżdża od szkoły musi pozostałym użytkownikom ruchu drogowego ustąpić pierwszeństwa. Mylny dla wyjeżdżających jest fakt, że stoi od strony Aldika znak o skrzyżowaniu równorzędnym...
[/quote]
Dobre pytanie:
Czy rodzice mają takie samo prawo jak nauczyciele, tak czy nie? Poza tym, przy basenie jest jeszcze jeden parking, który w zasadzie jest pusty i mógłby być zamknięty tylko dla nauczycieli ale najlepiej zamknąć cały parking. Chciałbym mieć takie komfortowe warunki pracy i mieć cały parking do dyspozycji.
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwaln... rozwiń
Avatar
GOŚĆ / 15 grudnia 2010 o 11:18
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292322263' post='405304']
tak uważam, wyjechałbym kilka minut wcześniej i tak właśnie bym zrobił
[/quote]
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powrotem tracąc przy tym mnóstwo czasu, skoro można było zaparkować na 5 minut i po kłopocie. Jeżeli mieszkasz na tym osiedlu (a jeżeli nie to już się dowiedziałeś) to powinieneś wiedzieć, że cała ulica Bursztynowa w godzinach 7-9, 16-17 jest zakorkowana i nie ma miejsca żeby zaparkować samochód.
[quote name='unfamiliar' timestamp='1292322263' post='405304']
tak uważam, wyjechałbym kilka minut wcześniej i tak właśnie bym zrobił
[/quote]
Z formy wypowiedzi "tak właśnie bym zrobił" wnioskuję, że nie robisz tak, lub nie masz dzieci. Więc nie zabieraj głosu w tej sprawie. Wyobraź sobie sytuację, ktoś mieszka na końcu osiedla i ma dwoje dzieci do zaprowadzenia, jedno do szkoły drugie do przedszkola - zupełnie w innym miejscu. Proszę odpowiedz gdzie tu logika?, żeby chodzić w tą i z powr... rozwiń
Avatar
mieszkaniec / 14 grudnia 2010 o 19:40
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą tam samochody z zawrotną prędkością, więc dziecko w podstawówce jest na tyle rozwinięte, żeby przez to przejście przejść. Tam chyba chodzi o problem przed samą godziną 8:00 kiedy to wszyscy przyjeżdżają do pracy. Ja to rozumiem tak, że przy tak dużej szkole i liczbie pracowników, muszą gdzieś parkować i pod kościołem by się nie zmieścili, a rodzic przyjeżdżający "na chwilę" mógłby tam stanąć i dziecko wysadzić. Pracownicy szkoły jednak muszą zostać i pracować, więc gdzieś zaparkować muszą. Ktoś napisał, że nauczyciele powinni przyjeżdżać wcześniej i myślą tylko o sobie, a dlaczego to właśnie oni mają szukać miejsc a nie rodzice? Chyba mają takie same prawo jak i rodzice, czy nie? To prawda, że parking jest duży, ale i tak jest zastawiony w 1/3 przez samochody stające tam na stałe. Myślę, że mniejszym złem jest opcja: dziecko wysiada 50m od szkoły i idzie samodzielnie niż nauczyciel, który utknie w korku przy wjeździe i spóźni się do pracy, bo traci wtedy nie 1 dziecko a ok 30. Ja pod pracą nie mam parkingu, więc jeżdżę MPK i nie narzekam, a jak oni mają parking, to czemu ma być dostępny dla nadopiekuńczych rodziców, którzy "mają prawo i wymagają". To tak jak w warsztacie samochodowym - płacę i wymagam. Chyba jednak nie jest tak, że skoro płacę podatki to wymagam, bo ci pracownicy też płacą podatki. Dziwi mnie tak ogromny spór o tak mały problem. Czy naprawdę nie można wysadzić dziecka troszkę dalej? Czy mając do szkoły 300 m trzeba jechać autem? Tam rano malutkie dzieci są odwożone do świetlicy i nikt im nie zabrania wjazdu, wjazd dotyczy jedynie 30 minut, a zrozpaczeni rodzice świat przewracają do góry nogami, artykuły w gazecie itd. A odnośnie wyjazdu to prosiłbym kogoś o wytłumaczenie dokładnie, bo i jedni i drudzy powołują się na rozmowy z Komendą Policji podając "wiarygodne" informacje, ja trzymam chyba stronę tych, których zdaniem pierwszeństwo mają jadący od strony Aldika, bo powołując się na odrębny przepis: pojazd włączający się do ruchu (taki, który ma ustąpić pierwszeństwa) to pojazd, który wyjeżdża m.in. z parkingu, a tam wychodzi na to, że nie ma ulicy (gdyby była, to musiałby być znak informujący o ślepym zakończeniu), więc każdy kto wyjeżdża od szkoły musi pozostałym użytkownikom ruchu drogowego ustąpić pierwszeństwa. Mylny dla wyjeżdżających jest fakt, że stoi od strony Aldika znak o skrzyżowaniu równorzędnym...
[/quote]
ja sie powoluje i sa to wiarygodne informacje, nie klamie bo nie mam po co, chodzi mi tylko o jasnosc jakby mi na komendzie powiedzial gosc ze mam ustapic i taka jest ich oficjalna opinia to bym nie dyskutowal, ale jest tak jak mowilem i jak myslalem od poczatku czyli jadac od aldika jest pierszenstwo, jak ktos nie wierzy niech sie umowi w wydziale ruchu drogowego na rozmowe, pozdrawiam
[quote name='obiektywny' timestamp='1292348813' post='405594']
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwaln... rozwiń
Avatar
obiektywny / 14 grudnia 2010 o 18:46
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą tam samochody z zawrotną prędkością, więc dziecko w podstawówce jest na tyle rozwinięte, żeby przez to przejście przejść. Tam chyba chodzi o problem przed samą godziną 8:00 kiedy to wszyscy przyjeżdżają do pracy. Ja to rozumiem tak, że przy tak dużej szkole i liczbie pracowników, muszą gdzieś parkować i pod kościołem by się nie zmieścili, a rodzic przyjeżdżający "na chwilę" mógłby tam stanąć i dziecko wysadzić. Pracownicy szkoły jednak muszą zostać i pracować, więc gdzieś zaparkować muszą. Ktoś napisał, że nauczyciele powinni przyjeżdżać wcześniej i myślą tylko o sobie, a dlaczego to właśnie oni mają szukać miejsc a nie rodzice? Chyba mają takie same prawo jak i rodzice, czy nie? To prawda, że parking jest duży, ale i tak jest zastawiony w 1/3 przez samochody stające tam na stałe. Myślę, że mniejszym złem jest opcja: dziecko wysiada 50m od szkoły i idzie samodzielnie niż nauczyciel, który utknie w korku przy wjeździe i spóźni się do pracy, bo traci wtedy nie 1 dziecko a ok 30. Ja pod pracą nie mam parkingu, więc jeżdżę MPK i nie narzekam, a jak oni mają parking, to czemu ma być dostępny dla nadopiekuńczych rodziców, którzy "mają prawo i wymagają". To tak jak w warsztacie samochodowym - płacę i wymagam. Chyba jednak nie jest tak, że skoro płacę podatki to wymagam, bo ci pracownicy też płacą podatki. Dziwi mnie tak ogromny spór o tak mały problem. Czy naprawdę nie można wysadzić dziecka troszkę dalej? Czy mając do szkoły 300 m trzeba jechać autem? Tam rano malutkie dzieci są odwożone do świetlicy i nikt im nie zabrania wjazdu, wjazd dotyczy jedynie 30 minut, a zrozpaczeni rodzice świat przewracają do góry nogami, artykuły w gazecie itd. A odnośnie wyjazdu to prosiłbym kogoś o wytłumaczenie dokładnie, bo i jedni i drudzy powołują się na rozmowy z Komendą Policji podając "wiarygodne" informacje, ja trzymam chyba stronę tych, których zdaniem pierwszeństwo mają jadący od strony Aldika, bo powołując się na odrębny przepis: pojazd włączający się do ruchu (taki, który ma ustąpić pierwszeństwa) to pojazd, który wyjeżdża m.in. z parkingu, a tam wychodzi na to, że nie ma ulicy (gdyby była, to musiałby być znak informujący o ślepym zakończeniu), więc każdy kto wyjeżdża od szkoły musi pozostałym użytkownikom ruchu drogowego ustąpić pierwszeństwa. Mylny dla wyjeżdżających jest fakt, że stoi od strony Aldika znak o skrzyżowaniu równorzędnym...
A dlaczego nikt nie napisał (zwłaszcza autor artykułu), że zakaz obowiązuje TYLKO w godz. 7:30 - 8:00 ??? Często jeżdżę w tych godzinach ul. Bursztynową i widzę, że niektórzy rodzice swobodnie zatrzymują się na chwilkę, dziecko wysiada i jadą dalej. Myślę, że nie chodzi w tym sporze tak bardzo o bezpieczeństwo dzieci, a o wygodę. Inni pisali, że dziecko musi przejść przez ulicę...przecież przy tym "nieszczęsnym" skrzyżowaniu jest próg zwalniający na którym jest przejście dla pieszych i z racji skrzyżowania równorzędnego nie jadą ta... rozwiń
Avatar
unfamiliar / 14 grudnia 2010 o 11:24
[quote name='GOŚĆ' timestamp='1292251754' post='404623']
Jadąc do pracy po drodze zawożę dziecko do szkoły. Uważasz, że mam najpierw zaprowadzić dziecko do szkoły i wrócić po samochód? Tak byś Ty to robił?
[/quote]

tak uważam, wyjechałbym kilka minut wcześniej i tak właśnie bym zrobił
Avatar
km / 13 grudnia 2010 o 19:49
[quote name='Qavtan' timestamp='1292226871' post='404386']
"muszą parkować na ulicy i doprowadzać uczniów pieszo" - po prostu straszne!

Po to jest rejonizacja, żeby nie trzeba było dziecka podwozić do szkoły, co najwyżej odprowadzić pieszo.

Oby jak najszybciej skończył się w Polsce kult samochodu.
[/quote]

Dyrekcja wynajmuje pomieszczenia również dla Szkoły Muzycznej, a tutaj nie ma rejonizacji więc nie bardzo sobie wyobrażam, żeby dziecko z innej dzielnicy lub spod Lublina doprowadzić pieszo. W kwestii wagi plecaków niestety nie powinni się wypowiadać Ci, którzy nie mają dzieci w wieku szkolnym. Kiedyś do nauki jednego przedmiotu był potrzebny jeden podręcznik + zeszyt. Teraz ilość książek powiększyła się o dodatkowe ćwiczenia, tablice, a każda z książek jest na tyle "przyjazda", że jej objętość jest co najmniej dwukrotnie większa ponieważ Ministerstwo Edukacji dba o przewagę obrazków nad treścią, a może raczej wspólny z wydawnictwami biznes.
[quote name='Qavtan' timestamp='1292226871' post='404386']
"muszą parkować na ulicy i doprowadzać uczniów pieszo" - po prostu straszne!

Po to jest rejonizacja, żeby nie trzeba było dziecka podwozić do szkoły, co najwyżej odprowadzić pieszo.

Oby jak najszybciej skończył się w Polsce kult samochodu.
[/quote]

Dyrekcja wynajmuje pomieszczenia również dla Szkoły Muzycznej, a tutaj nie ma rejonizacji więc nie bardzo sobie wyobrażam, żeby dziecko z innej dzieln... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 55

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

TBV Start Lublin organizuje Camp dla młodzieży

TBV Start Lublin organizuje Camp dla młodzieży 0 0

KOSZYKÓWKA W tym tygodniu w Lublinie odbędą się trzy ciekawe wydarzenia. W środę o godzinie 9.30, w Hali MOSiR im. Z. Niedzieli przy Al. Zygmuntowskich 4, odbędzie się Camp do drużyny TBV Startu Lublin U16 (rocznik 2003/2004), który poprowadzą trenerzy z Energa Basket Ligi oraz szkoleniowcy grup młodzieżowych

W woj. lubelskim powstaje coraz więcej mieszkań. Przez rok wzrost o 107 proc.

W woj. lubelskim powstaje coraz więcej mieszkań. Przez rok wzrost o 107 proc. 0 0

Rośnie liczba domów i mieszkań oddawanych do użytkowania. Na przestrzeni roku, w całym regionie statystycy zanotowali wzrost na poziomie ponad 100 proc.

Walka o Kazimierz Dolny może być ostra. Na razie trzech możliwych kandydatów

Walka o Kazimierz Dolny może być ostra. Na razie trzech możliwych kandydatów 5 2

Obecny burmistrz, jego były zastępca oraz pełnomocnik wojewody – apetyt na fotel burmistrza Kazimierza Dolnego mają co najmniej trzy osoby.

P.Unity - koncert w Radiu Lublin
22 czerwca 2018, 18:00

P.Unity - koncert w Radiu Lublin 1 0

Co Gdzie Kiedy. W piątek, 22 czerwca o godz. 19 w Radiu Lublin (ul. Obrońców Pokoju 2) wystąpi formacja P.Unity.

Krzysztof chciał być żołnierzem, ale miał wypadek i stracił nogę. Kamil pomoże w zbiórce na protezę

Krzysztof chciał być żołnierzem, ale miał wypadek i stracił nogę. Kamil pomoże w zbiórce na protezę 1 0

Cztery kraje, 17 miast, 18 dni i blisko 2800 km na rowerze – tak w liczbach wygląda trasa, jaką pokona Kamil Misztal z Lublina, by pomóc niepełnosprawnemu 26-latkowi spełnić jego marzenia.

Pierwszy transfer Motoru Lublin

Pierwszy transfer Motoru Lublin 1 1

Motor wziął sobie do serca starą, piłkarską prawdę, że zespół buduje się od tyłu. W poniedziałek pierwszy profesjonalny kontrakt z klubem podpisał Maksymilian Cichocki. A we wtorek żółto-biało-niebiescy poinformowali o pozyskaniu kapitana Chełmianki Michała Wołosa

MUNDIAL 2018. Polska – Senegal 0:2 [NA ŻYWO]
galeria

MUNDIAL 2018. Polska – Senegal 0:2 [NA ŻYWO] 1 10

Odliczanie zakończone! O godzinie 17 reprezentacja Polski na stadionie w Moskwie zmierzy się z reprezentacją Senegalu. Biało-Czerwoni wracają na Mundial po 12 latach przerwy. W 2002 i 2006 roku w meczach otwarcia nasz zespół ponosił porażki. Tym razem kibice liczą na zwycięstwo

MUNDIAL 2018. Kolumbia – Japonia 1:2. Sensacja w Sarańsku

MUNDIAL 2018. Kolumbia – Japonia 1:2. Sensacja w Sarańsku 0 0

MUNDIAL 2018 W pierwszym meczu grupy H Japonia niespodziewanie pokonała w Sarańsku Kolumbię 2:1. Zespół z Ameryki Południowej niemal przez cały mecz musiał radzić sobie bez jednego zawodnika

Lublin: Komendant komisariatu pod lupą przełożonych. Chodzi o niewłaściwe stosunki z podwładnymi

Lublin: Komendant komisariatu pod lupą przełożonych. Chodzi o niewłaściwe stosunki z podwładnymi 4 7

Komendant III Komisariatu Policji w Lublinie musi się liczyć z „dyscyplinarką” za naruszenie zasad etyki zawodowej. Chodzi o relacje mł. insp. Piotra Kuczmary z podwładnymi.

Długa droga do raju piłkarek MKS Perły Lublin

Długa droga do raju piłkarek MKS Perły Lublin 0 1

Liga Mistrzyń piłkarek ręcznych MKS Perła Lublin nie zagra w fazie grupowej. Podopieczne Roberta Lisa do elity będą musiały przebijać się przez turniej kwalifikacyjny. Losowanie eliminacji jest zaplanowane na 27 czerwca

"To kuriozum na skalę europejską". Jest szansa na przebudowę problematycznej ścieżki rowerowej
Alarm 24

"To kuriozum na skalę europejską". Jest szansa na przebudowę problematycznej ścieżki rowerowej 4 25

Być może 300-metrowy odcinek ścieżki rowerowej wzdłuż ulicy Żwirki i Wigury w Świdniku stanie się bezpieczniejszy dla kierowców i rowerzystów. Obecnie to „kuriozum na skalę europejską”.

Pierwsza jazda nowym audi A6

Pierwsza jazda nowym audi A6 0 0

Nowe audi A6, to ósma już generacja cieszącej się dużym zainteresowaniem na polskim rynku luksusowej limuzyny. Jej nowe wcielenie wnosi do tego segmentu wiele innowacji. We wnętrzu konsekwentnie postawiono na cyfryzację, co jest przełomem w tym segmencie.

Ford Focus RS bada emocje

Ford Focus RS bada emocje 0 0

Ford Focus RS Buzz Car to jedyny w swoim rodzaju samochód, który mierzy poziom emocji u kierowcy i w czasie rzeczywistym przenosi je na specjalne ekrany zamontowane na aucie. Okazję do wypróbowania „Buzz Cara” miał aktor Antoni Pawlicki, prywatnie posiadacz i entuzjasta 350-konnego forda focusa RS.

MUNDIAL 2018. Znamy skład na mecz z Senegalem!

MUNDIAL 2018. Znamy skład na mecz z Senegalem! 3 0

O godzinie 17 polskiego czasu reprezentacja Polski zagra z Senegalem. Adam Nawałka podał już skład na to spotkanie. I zaskoczył kibiców zestawieniem w formacji obronnej

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.