poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Pat pod żaglami. Fundacja nie ma zarządu, nie płaci czynszu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 stycznia 2014, 17:30
Autor: Dominik Smaga

Fundacja, która nad Zalewem Zemborzyckim miała zbudować nowoczesne centrum żeglarstwa od trzech miesięcy nie płaci czynszu za ośrodek Marina, który dzierżawi od MOSiR. Nie ma nawet kto podpisać przelewu, bo zarząd fundacji nie istnieje.

Fundacja Lubelskie Centrum Żeglarstwa wydzierżawiła Marinę na 30 lat, czas biegnie od listopada 2011 r. W umowie fundacja zobowiązała się, że najpóźniej do 1 listopada wybuduje i uruchomi ośrodek żeglarski inwestując nie mniej, niż 5 milionów złotych. I że jeśli nie dotrzyma słowa, to będzie musiała zapłacić miastu 5 mln zł kary, od czego odliczyć może tylko kwotę równą wydatkom, które faktycznie poniosła na ośrodek. Mimo szumnych zapowiedzi i atrakcyjnych wizualizacji wiadomo już, że fundacja nie udźwignie tej inwestycji. Nie udało się jej zgromadzić niezbędnych pieniędzy. Wyciągnęła po nie rękę nawet do Ratusza, prezydent początkowo chciał przekazać jej w ciągu dwóch lat 8 milionów zł, ale po ostrej krytyce ze strony radnych zrezygnował z tego pomysłu. Niewiele później z członkostwa w radzie fundacji zrezygnował jej założyciel i jeden z najbogatszych lublinian, Artur Kawa. Potem z władz LCŻ odeszły kolejne osoby. Teraz nie ma nawet z kim rozmawiać o tym, co będzie dalej. - Uzupełniliśmy skład rady fundacji - mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta miasta. Zgodnie ze statutem Lubelskiego Centrum Żeglarstwa prezydent ma w radzie trzech przedstawicieli, a dwóch wskazuje Kawa. Rada jest w komplecie, ale nie ma za to zarządu, który powołać może tylko rada. - Zgodnie ze statutem zarząd jest wybierany większością 4/5 głosów, a my dysponujemy trzema głosami. Prowadziliśmy rozmowy w tej sprawie, ale bez rezultatu - mówi Krzyżanowska. I wprost mówi, że miasto chce doprowadzić do powołania zarządu tylko po to, by móc wyjść z fundacji. - Miasto weszło do fundacji tylko po to, żeby nadzorować proces inwestycyjny. Ponieważ inwestycja nie jest realizowana, chcemy wyjść z LCŻ. Brak zarządu sprawia też, że nie ma kto płacić czynszu za teren ośrodka Marina dzierżawiony od Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. - Czynsz za ostatnie trzy miesiące do nas nie wpłynął - przyznaje Miłosz Bednarczyk, rzecznik MOSiR. - Czekamy na zapłatę, umowa nadal obowiązuje.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin centrum żeglarstwa
antykorucjon:-)
Gość
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

antykorucjon:-)
antykorucjon:-) (24 stycznia 2014 o 11:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dlaczego drodzy dziennikarze nie zapytacie gdzie się podziali członkowie zarządu fundacji którzy podpisywali umowę na dzierżawę ( z zobowiązaniami - 5 mln. ) Dlaczego tak szybko się desantowali z zarządu- gdy okazało się że miasto nie dołoży skromnych 8 mln. hehe. I podstawowe pytanie dlaczego Fundacja nie płaci czynszu skoro cały sezon pobierała opłaty za wynajem obiektów i opłaty za parking- należało odłożyć pieniądze na czynsz z ww. opłat i tyle. PS. Ciekaw jestem czy kary umowne tj. 5 mln PLN MOSiR zechce wyegzekwować ze spadochroniarzy z zarządu ( pan K. oraz inni desantowcy) Jak tak można- zakichani biznesmeni za dychę. I jeszcze słówka do was drodzy dziennikarze - macie gotowy materiał sensacyjny na długie tygodnie wystarczy przeanalizować kto z kim i jakiej wielkości pieniądze próbował przy okazji podpisania  tej umowy wyłudzić. 

antykorucjon:-)

Rozwiń
Gość
Gość (24 stycznia 2014 o 10:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

faktycznie kompromitacja, najlepiej gdyby zamiast tej inwestycji dla "wybrańców" powstało coś dla szerokiej rzeszy użytkowników

Rozwiń
Gość
Gość (24 stycznia 2014 o 09:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Najlepszy radar komórkowy już dostępny w sieci. Teraz nikt ani nic się przed tobą nie ukryje.   http://fw.pl/radardokladny    
Technologia sił specjalnych dostępna dla każdego.

Rozwiń
bosman
bosman (24 stycznia 2014 o 07:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Oczywiście że miasto powinno wyjść z tej fundacji i wyegzekwować zapisaną w umowie karę,widać że jak nie udało się naciągnąć miasta na kasę to szczurki pouciekały...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!