wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Pat w LPEC-u. Związkowcy idą do prezydenta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 marca 2009, 19:18

Bez porozumienia zakończyły się dzisiejsze rozmowy związków zawodowych z zarządem LPEC w sprawie podwyżek płac. - Teraz zwrócimy się do prezydenta miasta - zapowiadają związkowcy.

- Wykazaliśmy dziś zarządowi spółki, że ten złamał porozumienie zawarte w 1998 r. między władzami miasta a związkami zawodowymi LPEC-u - mówi Piotr Wujec, prawnik związkowców.

- Zgodnie z tym porozumieniem, spółka ma prowadzić politykę płacową w porozumieniu z załogą, uwzględniając wyniki finansowe i opierając się na wskaźniku wzrostu płac ustalonym przez tzw. zespół trójstronny. Na 2009 rok wskaźnik został ustalony na 8 proc.

Efekt? Według związkowców, fundusz płacowy w LPEC-u powinien zostać w tym roku zwiększony o 8 proc.

- Co oznacza 300 zł brutto podwyżki dla każdego pracownika, bo to daje mniej więcej 8 proc. - tłumaczy Wujec. - I taka jest nasza propozycja.

Przypomnijmy, że początkowo związki domagały się wzrostu wynagrodzeń o 500 zł brutto. Potem związkowcy obniżyli oczekiwania.

W międzyczasie zarząd LPEC-u wydał zarządzenie w sprawie podwyżek. - I ustalił je na ten rok na 5 proc. w skali spółki - wylicza Wujec. - Jak czytamy w tym zarządzeniu, 650 tys. zł zostaje przeznaczone na system motywacyjno-zadaniowy. Który nie istnieje. Bo w tym samym zarządzeniu zarząd pisze, że taki system dopiero ma powstać.

- Mało tego. 241 tys. zł ma trafić na indywidualne podwyżki według uznania prezesa. A na podwyżki dla wszystkich pracowników pozostaje 350 tys. zł. To oznacza 70 zł brutto, czyli 40 zł netto na osobę - dodaje Wujec.

- Nie dość, że system płac został ustalony drogą jednostronnego zarządzenia, a nie porozumienia z pracownikami. To jeszcze nie gwarantuje on podwyżek, które zostały zagwarantowane, czyli na poziomie 8 proc. dla wszystkich pracowników.

Teraz związkowcy idą do prezydenta Adama Wasilewskiego. - Chcemy, żeby pan prezydent wyegzekwował od władz spółki prawo, które zostało złamane - zapowiada Wujec.

Związki LPEC-u nadal pozostają w sporze zbiorowym z władzami spółki. Kolejna tura rokować została wyznaczona na 30 marca

Obecnie średnia płaca w przedsiębiorstwie wynosi 3,8 tys. zł brutto. (MB)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Bogumił
ser
K.T.
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Bogumił
Bogumił (20 marca 2009 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie , 40 zł podwyżki? babka większą podwyżkę emerytury dostała, LPEC nie utrzymuje się tylko z dostaw ciepła, są też inwestycje i konserwacje.
Pracownicy robią to co do nich należy, a jak jesteś zbyt głupi by to zrozumieć to otwórz sobie okno i wypier....
Rozwiń
ser
ser (20 marca 2009 o 07:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nickt napisał:
chyba ich wszystkich (nomen omen) pogrzało, i zarząd i pracowników, 8% a dla czego nie 15 ? przecież odbiorcy ciepła i tak zapłacą, Taka spółka podobnie jak inne np. MPWiK, PGNiG, Lubzel, powinny działać non profit i jeszcze te głupie tłumaczenia - musimy więcej brać bo nie stać nas na inwestycje. Gdyby firma X (MPWiK) lub Y (LPEC) poszukały oszczędności na własnym terenie znalazły by się pieniądze na inwestycje, a nie ciągłe zaglądały do czyjejś kieszeni

Masz rację, jeszcze powinni sami dokładać z własnych kieszeni byś miał ciepło w domu oraz wode w kranie i w spłuczce przy kiblu.Amen.
Rozwiń
K.T.
K.T. (20 marca 2009 o 06:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Większość zakładów obniża płace pracownikom aby przetrwać kryzys.Myślę, że LPEC, w trosce o klienta uczyni to samo.
Rozwiń
nickt
nickt (19 marca 2009 o 21:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chyba ich wszystkich (nomen omen) pogrzało, i zarząd i pracowników, 8% a dla czego nie 15 ? przecież odbiorcy ciepła i tak zapłacą, Taka spółka podobnie jak inne np. MPWiK, PGNiG, Lubzel, powinny działać non profit i jeszcze te głupie tłumaczenia - musimy więcej brać bo nie stać nas na inwestycje. Gdyby firma X (MPWiK) lub Y (LPEC) poszukały oszczędności na własnym terenie znalazły by się pieniądze na inwestycje, a nie ciągłe zaglądały do czyjejś kieszeni
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!