czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Patrzą na ciebie Lublinie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 lipca 2006, 20:42

Obskurne przystanki, pomazane budynki, krzykliwi kierowcy MPK i niekulturalni sprzedawcy. To zadziwia obcokrajowca, który pierwszy raz w życiu odwiedzi nasze miasto. Ale są też plusy. - Piękne Stare Miasto - mówią zgodnie przyjezdni.

Katarina Pekarikova pochodzi z małego miasteczka położonego niedaleko Bratysławy. Ma 25 lat. Pracuje na jednym ze słowackich uniwersytetów. Zamiast leżeć do góry brzuchem, postanowiła w czasie wakacji trochę się dokształcić. Jest jednym z kilkudziesięciu obcokrajowców, którzy od tygodnia biorą udział w zajęciach Letniej Szkoły Kultury i Języka Polskiego KUL. W ten weekend uczestnicy kursu mieli okazję poznać bliżej historię i kulturę Lublina. Gwoździem programu był spacer po mieście. Obcokrajowcy przeszli się Krakowskim Przedmieściem, zobaczyli Stare Miasto, zwiedzili m.in. katedrę i weszli na Wieżę Trynitarską.
- Stare Miasto jest super. W ogóle Lublin bardzo mi się podoba - mówi Benedict z Düsseldorfu w Niemczech. - Byłem kiedyś w Warszawie, ale tutaj jest ładniej, bardziej spokojnie i tak zielono - dodaje.
Aurelia z Litwy - specjalista od rachunkowości w niewielkiej firmie - ma polskie korzenie, dlatego chce się nauczyć języka. - U nas wszyscy mówili, że Polska jest krajem bogatym i nowoczesnym. Trochę się zdziwiłam, kiedy zobaczyłam w Lublinie obskurne przystanki, stare autobusy i pomazane sprayem ściany - mówi Aurelia. - Stara część miasta jest świetna, ale inne nie wyglądają już tak okazale - dodaje.
Na Francuzce Emmanuelle Duwez miasto zrobiło duże wrażenie.

Zawiedli ją za to na mieszkańcy Lublina. Kierowca MPK zrobił jej awanturę, bo wcisnęła przycisk "stop”. - Strasznie się na mnie wydarł, a ja przecież chciałam tylko wysiąść z autobusu. Był naprawdę niemiły - opowiada Emmanuelle.
Wiktor, jej kolega z Toronto, uważa z kolei, że jesteśmy mało towarzyscy i niezbyt życzliwi. - Nie rozumiem, dlaczego w sklepie, w barze, czy na dworcu prawie nikt nie odpowiada na "dzień dobry” i "do widzenia”. Dla mnie to dziwne i przede wszystkim niegrzeczne - mówi mieszkaniec Kanady.
Mimo to, żaden uczestnik kursu nie żałuje, że do nas przyjechał. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!