piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Pięć samochodów rozbitych przy ul. Ruskiej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 czerwca 2010, 11:04
Autor: er

Do dwóch kolizji doszło rano na rondzie przy ul. Ruskiej w Lublinie. Najpierw renault zderzył się z busem, a 40 minut później trzy kolejne auta.

O godzinie 8.20 zderzyły się renault z ciężarówką. Niewiele ponad pół godziny później w tym samym miejscu doszło do kolizji volkswagena, daewoo i skody.

Więcej czytaj na MMLublin


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Kierowca Bombowca
Gość
Goooość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (17 czerwca 2010 o 09:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Burak z Krasnegostawu ma rozbity tył, a miszczo z Lublina przód. A to oznacza, że Ty nie jestes żaden Goooość tylko zwykła popierdułka. Pszenno-buraczana i miastowa w pierwszym pokoleniu


A wolno zatrzymywać się na rondzie? Miszczu?
Rozwiń
Gość
Gość (16 czerwca 2010 o 19:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Goooość napisał:
Niech buraków z Krasnegostawu nauczą jeździć po rondach to problem odpadnie.
Światła na rondzie=sposób na znaczne ograniczenie jego przepustowości.
Jeżdżę tamtędy kilka razy na tydzień i często znajdzie się jełop, który prawo jazdy kupił na bazarze.
Wlepić takiemu 12-15 punktów od razu (za nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, niezastosowanie się do znaku i spowodowanie kolizji- dałoby radę nawet 15 wrzucić), to może następnym razem pomyśli.
Ostatnio "mundrzy" organizatorzy ruchu spier... znaczy się zracjonalizowali ruch na skrzyżowaniu Szeligowskiego, Związkowej i Elsnera... tam gdzie wcześniej jechało się płynnie, teraz się stoi.
Dlaczego?
Bo komuś światła wydają się lekarstwem na wszystko a kilku idiotów nie wie, jak jeździć po rondach.

Burak z Krasnegostawu ma rozbity tył, a miszczo z Lublina przód. A to oznacza, że Ty nie jestes żaden Goooość tylko zwykła popierdułka. Pszenno-buraczana i miastowa w pierwszym pokoleniu
Rozwiń
Goooość
Goooość (16 czerwca 2010 o 18:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
xxx napisał:
Wjeżdżając na każde rondo skręca się w lewo duże czy małe bez znaczenia i włączanie lewego kierunkowskazu ma taki sam sens jak włączanie kierunkowskazu przed nakazem skrętu w lewo czy w prawo żaden zero wyobraźni.Często kierowcy pamiętają o lewym nie wiadomo po co ale o prawym przed zjazdem z ronda już zapominają który jest dużo bardziej potrzebny i ważny.Przykładowym rondem jak elki uczą się jazdy na rondzie jest duże rondo koło makro przy wjeździe kilku elek w jednym kierunku sznur samochodów za nimi sięga nieraz kilkudziesięciu metrów.


Gratuluję pomysłu na skręcanie w lewo... ja poza skręcaniem w lewo na rondach też czasami zawracam, jadę prosto lub w prawo.
Rondo ma śmieszny status prawny w Polsce, bo jazdę po nim prawo traktuję jak jazdę na wprost. Nie jest też skrzyżowaniem (serio!) z prawnego punktu widzenia.
Zgodzę się za to co do kierunkowskazów w prawo. Obowiązek masz włączyć go w chwili, gdy miniesz ostatni zjazd, na którym nie zjeżdżasz... czyli przy skręcie w prawo na rondzie wypadałoby kierunkowskaz włączyć tuż przed wjazdem na rondo lub też od razu po wjeździe na nie. Niektórzy migną tylko raz przy zjeżdżaniu, niektórzy w ogóle nie uznają tego za stosowne. Ale to tyczy się stosowania kierunkowskazów w ogóle. Ile razy poza miastem ktoś nagle daje po hamulcach, licząc że wróżka za nim jedzie, a kierunek wrzuci (lub nie) dopiero po rozpoczęciu skrętu w polną drogę/na posesję/na stację benzynową (niepotrzebne skreślić, można wstawiać własne propozycje)?

Tak jeżdżąc już naście lat bez stłuczki się zastanawiam, czy zawodu nie zmienić, bo wróżka ze mnie chyba dobra
Rozwiń
xxx
xxx (16 czerwca 2010 o 15:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wjeżdżając na każde rondo skręca się w lewo duże czy małe bez znaczenia i włączanie lewego kierunkowskazu ma taki sam sens jak włączanie kierunkowskazu przed nakazem skrętu w lewo czy w prawo żaden zero wyobraźni.Często kierowcy pamiętają o lewym nie wiadomo po co ale o prawym przed zjazdem z ronda już zapominają który jest dużo bardziej potrzebny i ważny.Przykładowym rondem jak elki uczą się jazdy na rondzie jest duże rondo koło makro przy wjeździe kilku elek w jednym kierunku sznur samochodów za nimi sięga nieraz kilkudziesięciu metrów.
Rozwiń
Goooość
Goooość (16 czerwca 2010 o 15:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
OO napisał:
Trzeba było pomyśleć i nie skręcać w lewo tylko w prawo i nie stałbyś w korku i utrudniał ruch innym. Z trudnych manewrów trzeba umieć zrezygnować. Czasami lepiej objechać parę ulic niż stać. Trzeba myśleć.


Gdybym był pierwszy w kolejce do skrętu, to pewnie pojechałbym przez Spółdzielczości Pracy... ale byłem trzeci... bardzo dłuuugo byłem trzeci... a potem chwilkę drugi i zmieściłem się w luce za poprzednikiem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!