wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Lublin

Piękny pałac dla arystokratów

Dodano: 11 czerwca 2002, 21:21

Pałac w Czemiernikach, okalający go park oraz dwa stawy wrócą do spadkobierców ostatniego przedwojennego właściciela Karola Raczyńskiego – zdecydował wczoraj Sąd Okręgowy w Lublinie.

Dekret o reformie rolnej, na podstawie którego zabrano posiadłość, nie pozwalał na upaństwowienie ziemiańskiej siedziby.
Dobra ziemskie w Czemiernikach liczyły ponad 2,7 tys. hektarów. W 1944 roku przejęło je państwo w oparciu o dekret o reformie rolnej. Komunistyczne władze odebrały dawnemu właścicielowi również pałac z parkiem. W 1999 roku spadkobiercy dawnych właścicieli wystąpili do Sądu Okręgowego w Lublinie o nakazanie wpisania w księgach wieczystych, że posiadłość należy do nich.
Na podstawie dekretu można było odebrać grunty oraz nieruchomości związane z prowadzeniem działalności rolniczej. Sąd doszedł do wniosku, że pałac z najbliższym otoczeniem do takich nie należał. Właściciele tylko w nim mieszkali, administrator dóbr zajmował zupełnie inny budynek, a prowadzeniem folwarków zajmowali się zarządcy.
Do spadkobierców wróci nieruchomość położona za dawnym murem obronnym, łącznie ponad 10 hektarów. Oprócz postępowania przed sądem powszechnym dochodzili swych praw w postępowaniu administracyjnym. Wojewoda lubelski odmówił im oddania posiadłości, uznając, że była związana z działalnością rolną i podlegała pod dekret. Sprawą zajmie się Naczelny Sąd Administracyjny.
W pałacu mieści się Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy, w którym przebywa 56 uczniów. Jerzy Kułak, starosta radzyński powiedział nam, że już od dłuższego czasu samorząd powiatowy przygotowywał się do przeniesienia tej placówki do budynku po starym szpitalu w Radzyniu Podlaskim.
– Nie rozdzieramy szat, ale podchodzimy do problemu w kategoriach ekonomicznych. Musimy zapoznać się z uzasadnieniem wyroku. Prawdopodobnie później ktoś z czterech jednostek użytkujących dotąd zespół może wystąpić z apelacją. Wpierw jednak przeanalizujemy szanse i koszty – mówi Jerzy Kułak.
Część parku oraz oficyna, w której mieszka kilka rodzin, należy do gminy Czemierniki. Co się z nimi stanie – nie wiadomo. Kazimierz Sobieszek, wójt Czemiernik też nie kryje zakłopotania tą sprawą. Liczy na to, że Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa, do której należą stawy, będzie składać apelację.
Wczorajszy wyrok jest nieprawomocny.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO