poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Pielęgniarka i opiekunki z "Betanii" odpowiedzą za śmierć 70-latki

Dodano: 20 sierpnia 2013, 14:55
Autor: (jsz)

 (Archiwum)
(Archiwum)

Zaniechanie opieki i nieumyślne narażenie na utratę życia. Takie zarzuty usłyszała pielęgniarka i trzy opiekunki z domu pomocy społecznej "Betania” w Lublinie. Kobiety nie dopilnowały 70-letniej podopiecznej. Staruszka spędziła noc poza domem i zmarła z wychłodzenia.

– Podejrzane nie przyznały się do zarzucanych im czynów – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Opiekunki odmówiły składania wyjaśnień. Pielęgniarka złożyła wyjaśnienia, ale nie ujawniamy ich treści.

Do tragedii doszło w kwietniu. Cierpiąca na Alzheimera, 70-letnia podopieczna DPS zmarła na skutek wychłodzenia organizmu, po tym jak spędziła mroźną noc na zewnątrz. Prokuratorzy ustalili, że kobieta była w swoim pokoju ok. godziny 19. Wtedy zaczynał się obchód.

Pół godziny później staruszka wyszła z budynku, ubrana tylko w piżamę. Zarejestrowała to kamera monitoringu. Ciało 70-latki znaleziono nad ranem, za budynkiem Bretanii. Noc była mroźna, a na ciele nie znaleziono żadnych obrażeń. Ustalono, że przyczyną śmierci było wychłodzenie organizmu.

Feralnej nocy, dyżur w DPS pełniły trzy opiekunki i nadzorująca je pielęgniarka. Zdaniem śledczych, między godziną 19 a 4 nad ranem żadna z kobiet nie sprawdziła, co dzieje się z 70-latką. Tymczasem miały taki obowiązek. Po śmierci staruszki dyrekcja Bretanii zwolniła z pracy pielęgniarkę i opiekunki.

Kobietom grozi teraz kara do roku pozbawienia wolności.
Czytaj więcej o:
irena
Jaspis
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

irena
irena (20 sierpnia 2013 o 20:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

powinni odpowiadać urzędasy,co to jedna pielęgniarkai kilka opiekunek na tyle osób  one nawet podłóg nie zdążyły zmyć nie mówic o opiece

Rozwiń
Jaspis
Jaspis (20 sierpnia 2013 o 15:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dziwne jakoś że za dyr. Chojnowskiego nie dochodziło do takich sytuacji, no ale wtedy Betania prowadzona była należycie, z konsekwencją i jasno postawionymi wymaganiami co do personelu. Teraz jest luzik i jak widać giną ludzie, ale grunt że personel ma spokój, nikt nic nie wymaga i można jakoś te 8 godzin przebumelować

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!